To jest kraj dla młodych ludzi?

To jest kraj dla młodych ludzi?
Młodzi founderzy nie powinni słuchać rad teoretyków i z dystansem traktować sugestie ludzi, którzy nigdy nie stworzyli firm, do jakich się aspirują – przekonują 20-letni startupowcy. Czy podobnych historii będzie coraz więcej? Czy w Polsce łatwiej młodym ludziom odnieść sukces?
ARTYKUŁ BEZPŁATNY

z miesięcznika „My Company Polska”, wydanie 2/2022 (77)

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Z raportu „Polskie Startupy 2021” przygotowanego przez fundację Startup Poland wynika, że w minionym roku przybyło founderów z najmłodszego pokolenia – odsetek takich, którzy zakładali swój startup w wieku 20–30 lat wzrósł z 28 proc. w 2020 r. do 37 proc. obecnie. Choć najliczniejszą grupą wśród właścicieli startupów wciąż są 30-latkowie (43 proc.), tendencja jest bardzo wyraźna – na własne przedsięwzięcia decydują się coraz młodsi. – „Dwudziestka” to świetny czas, żeby próbować swoich sił w biznesie. Nie posiadamy wtedy co prawda zbyt wielkiego doświadczenia, ale mamy premię w postaci braku realnych zobowiązań, braku czegokolwiek do stracenia i braku problemu kosztów alternatywnych. A to naprawdę ułatwia sprawę! Trzymam kciuki za wszystkich moich rówieśników i wierzę, że młodych founderów będzie coraz więcej – komentuje Jakub Pawelski, twórca i prezes LiveKid.

Stepapp i getdressed – choć mają na koncie pierwsze sukcesy – dopiero wkraczają na piedestał rodzimej sceny startupowej. Kurtyna jednak podniesiona jest od dawna, a wiele inicjatyw zapoczątkowanych przez 20-latków to już prężnie działające biznesy. Zapytaliśmy najmłodszych polskich startupowców, czy Polska to dobre miejsce do rozwijania przedsiębiorczych pomysłów. – Jednym z problemów, z jakim borykają się młodzi polscy startupowcy, jest coś, co nazwałabym „huśtawką ambicji”. Z jednej strony mam wrażenie, że rozkręcając biznes w naszym kraju, zderzamy się z tym, że cały ekosystem często patrzy przez pryzmat Polski. Founder mający międzynarodowe ambicje dochodzi do ściany i musi walczyć podwójnie, by ktoś uwierzył w jego globalną wizję. Z drugiej strony, trzeba się szybko uczyć i polegać na intuicji, zwłaszcza kiedy jest się młodym. To oznacza, że czasem pojawia się chwila zwątpienia czy syndrom oszusta, jakby porwało się z motyką na słońce. I często obie te rzeczy dzieją się naraz – mówi Wiktoria Wójcik, współzałożycielka inStreamly.

Jednak bywa też tak, że zamiast motyki na słońcu jest droga do gwiazd. Niektórzy founderzy jadą nią z pełną prędkością.

Przeczytaj historie młodych przedsiębiorców, którzy podbijają świat:

Jakub Pawelski, LiveKid, czyli 17-letni startupowiec

Rafał Grudzień, ProperGate, czyli wsparcie prosto z Singapuru

Wiktoria Wójcik, inStreamly. Środowisko jest otwarte na młodych founderów

My Company Polska wydanie 2/2022 (77)

Więcej możesz przeczytać w 2/2022 (77) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY