Reklama

Sukcesja to szereg trudnych decyzji. Wywiad z Henrykiem Orfingerem, współtwórcą marki Dr Irena Eris

Grzegorz Sadowski, Henryk Orfinger, Dr Irena Eris
Grzegorz Sadowski i Henryk Orfinger / Fot. materiały własne
Firmy, jakie rozwijaliśmy w latach 80., rozwijaliśmy w sposób, który wydawał nam się słuszny, a nie według schematów. Wciąż funkcjonuje sporo przedsiębiorstw, gdzie jeden właściciel steruje absolutnie wszystkim, co znacząco utrudnia ewentualną sukcesję - mówi Henryk Orfinger, przewodniczący rady nadzorczej Dr Irena Eris S.A.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Dr Irena Eris to ponad czterdziestoletnia historia rozwoju - obecnie firma działa na różnych płaszczyznach. Początkowo skupiała się na wąskim zakresie działalności, z czasem podjęła decyzję o zwiększaniu obecności na całym rynku kosmetycznym. Kilka lat temu stanęła przed koniecznością sukcesji, choć do tego procesu zaczęła przygotowywać się - jak podkreśla Henryk Orfinger - znacznie wcześniej.

- Nie chodzi o to, że osoba przejmują stery robi coś lepiej lub gorzej. Po prostu robi coś inaczej, a to zawsze wiąże się ze stresem - zwłaszcza dla oddającego władzę - mówi współzałożyciel marki Dr Irena Eris.

Co jest najważniejszego w sukcesji? Jak rodzime organizacje radzą sobie z tym procesem? Polecamy cały wywiad!


Rozmowa odbyła się podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2026 w Katowicach.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama