Polski as w rękawie [WYWIAD]

Dawid Solak
Dawid Solak, fot. materiały prasowe
Jeśli odważnie zagramy kartą transformacji cyfrowej, to nasza gospodarka szybko odrobi straty po pandemii – mówi Dawid Solak, członek zarządu Platformy Przemysłu Przyszłości.
ARTYKUŁ BEZPŁATNY

z miesięcznika „My Company Polska”, wydanie 9/2021 (72)

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Jak pandemia wpłynęła na transformację cyfrową polskich przedsiębiorstw?

Niewątpliwie w wyniku pandemii działania te bardzo przyspieszyły. A także pokazały, że przed cyfryzacją nie ma ucieczki. Badania przeprowadzone przez McKinsey na dużej grupie przedsiębiorców z całego świata nie pozostawiają złudzeń. Aż 94 proc. respondentów uważa, że technologie cyfrowe okazały się kluczowe w kontynuowaniu działalności podczas kryzysu. Scyfryzowane firmy przeszły przez okres pandemii znacznie sprawniej i bezpieczniej niż te, które nie przeprowadziły transformacji. 

Jesteśmy zaawansowani w tych procesach?

Dane pokazują, że 78 proc. dużych i średnich firm z Polski jest w trakcie transformacji cyfrowej. Z tej grupy 30 proc. jest na początku procesu, 36 proc. na etapie bardzo zaawansowanym, a 12 proc. przedsiębiorstw określa siebie jako już w pełni cyfrowe. 93 proc. osób na kierowniczych stanowiskach i 88 proc. pracowników przyznaje, że pandemia przyspieszyła transformację cyfrową w ich przedsiębiorstwie, a dla 42 proc. firm była powodem jej rozpoczęcia. Uważam, że transformacja cyfrowa przemysłu to nasz as w rękawie. Polska ma w tej dziedzinie ogromny potencjał. Jeśli odważnie zagramy tą kartą, nasza gospodarka szybko odrobi straty po pandemii. Nadal jednak jedną z głównych barier dla tego procesu pozostaje u nas brak pracowników o odpowiednich kompetencjach.

Czyli kłopotem nie jest technologia, lecz ludzie?

W pewnym sensie tak. Z danych wynika, że w całej Polsce brakuje ok. 18 tys. specjalistów w zakresie transformacji cyfrowej małych i średnich przedsiębiorstw. Tymczasem w tego typu zmianach zawsze najważniejszy jest lider, który musi firmę przez transformację przeprowadzić.

To trudna rola?

Często trudna, bo każda zmiana budzi opór. Menedżerowie powinni nieustannie się kształcić, a także być pomysłowi i wytrwali.  Paradoksalnie w cyfryzacji człowiek jest często ważniejszy niż technologia, świadczy o tym chociażby wzrastająca skala rekrutacji na stanowiska specjalistów. Transformacja cyfrowa opiera się na standaryzacji i integracji. Dotyczy to oczywiście maszyn, technologii czy systemów informatycznych, ale przede wszystkim ludzi. Bez rozwijania kompetencji przyszłości nie da się oczekiwać skutecznej transformacji.

Czyli fabryka przyszłości to nie tylko technologia?

Absolutnie nie. Automatyzacja i robotyzacja stanowią tylko jeden z elementów. Komisja Europejska stworzyła specjalną metodologię Advanced Manufacturing (w skrócie ADMA), która służy do diagnozowania poziomu dojrzałości cyfrowej przedsiębiorstw. Rejestruje ona siedem aspektów.

Możemy je wymienić?

Pierwszy to wspomniana już robotyzacja i automatyzacja, czyli zaawansowane technologie produkcyjne. Drugi – zastosowanie technologii cyfrowej w firmie, czyli np. przemysłowego internetu rzeczy. Gdy przed laty zajmowałem się wdrażaniem takich technologii w Grupie Azoty, w magazynach, w których składowane były nawozy i tworzywa sztuczne, oklejaliśmy big bagi i palety kodami, dzięki czemu, korzystając ze specjalnego systemu, można było zlokalizować partię produktów bez używania papierowej czy elektronicznej dokumentacji. Wspominam o tym, żeby pokazać, że mówimy nie o teorii, lecz o bardzo praktycznym wymiarze.

A trzeci?

To szeroko pojęta ekologia, a więc zmniejszenie zużycia materiałów przez optymalizację procesów produkcyjnych, zmniejszenie zużycia energii, przyspieszenie dostaw i zwiększenie tzw. zwinności produkcji. Ale też wykorzystanie surowców wtórnych i materiałów biodegradowalnych w produkcji. Znów podam przykład Grupy Azoty, która współpracuje z krakowskim producentem kanistrów i butelek, a równocześnie twórcą pionierskiej technologii wytwarzania ich z przetworzonej skrobi ziemniaczanej. Czwarty – to inżynieria zorientowana na klienta. Przykładem jest wykorzystywanie druku 3D w bardzo szybkim i sprawnym prototypowaniu określonych produktów. Piąty element to skupienie organizacji na człowieku, zaangażowanie pracowników w rozwój firmy, stworzenie w niej kultury innowacji sprawiającej, że ludzie czują potrzebę ciągłego podnoszenia swoich kwalifikacji. Szóstym obszarem jest inteligentna produkcja wykorzystująca na przykład sztuczną inteligencję do analizowania danych dotyczących produkcji. Wreszcie siódmy – określony jest on jako otwarta fabryka skoncentrowana na łańcuchu wartości.

Czy idea fabryki przyszłości to wizja tylko dla dużych przedsiębiorstw?

Absolutnie nie! To konieczność, która stoi także przed małymi i średnimi przedsiębiorstwami. Niedawno Platforma Przemysłu Przyszłości zorganizowała konferencję w firmie ELPLC będącej ważnym producentem specjalistycznych rozwiązań do automatyzacji i robotyzacji procesów produkcyjnych dla przemysłu samochodowego. To tarnowskie przedsiębiorstwo pracuje dla globalnych podmiotów na rynku amerykańskim i azjatyckim. Podczas konferencji pokazaliśmy wykorzystanie rozszerzonej rzeczywistości w monitorowaniu wydajności linii produkcyjnych. 

Jak polskie przedsiębiorstwa wypadają pod kątem transformacji cyfrowej na tle innych państw?

W Global Innovation Index Polska uplasowała się na 38. miejscu na świecie i 25. w Europie. Autorzy indeksu docenili istniejący w naszym kraju kapitał ludzki, poziom prac badawczo-rozwojowych, wielkość rynku krajowego, tempo wzrostu PKB na jednego zatrudnionego, udział produktów hightech i dóbr kreatywnych w eksporcie. To są nasze mocne strony.

Zadam nieco przewrotne pytanie: Czy w dzisiejszych czasach można nie być fabryką przyszłości?

Pandemia pokazała, że w zasadzie nie. Zachowanie produktywności, zabezpieczenie przychodów i ochrona zatrudnienia w wielu firmach były możliwe tylko dzięki zastosowaniu technologii cyfrowej. Na szczęście na krajowym rynku dostępnych jest coraz więcej instrumentów wsparcia, które pomagają przedsiębiorcom wdrażać nowoczesne rozwiązania. Dobrym przykładem jest wprowadzony przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości pilotaż programu „Przemysł 4.0” oferujący do 800 tys. zł na wdrożenie konkretnego rozwiązania w firmie. A takich narzędzi będzie coraz więcej.

Wyobraźmy sobie, że uda się przedsiębiorcę do cyfryzacji przekonać. Gdzie powinien się zgłosić, żeby uzyskać pomoc?

Moja odpowiedź nie będzie zaskoczeniem – bardzo dobrym punktem kontaktowym jest Platforma Przemysłu Przyszłości. Zajmujemy się szeroko pojętym doradztwem w zakresie transformacji cyfrowej. Mamy też w naszym portalu specjalne narzędzia online. Jedno służy do sprawdzenia przez przedsiębiorcę, na jakim poziomie dojrzałości cyfrowej jest jego firma. Inne to nawigator, za pomocą którego można wyszukać źródła finansowania pomagające wdrożyć rozwiązania z zakresu przemysłu 4.0.

A czym są huby innowacji cyfrowych?

To finansowane przez Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii centra, które przeprowadzają firmy w formule one stop shop przez proces transformacji cyfrowej. Na razie powstało pięć takich ośrodków: w Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Warszawie/Łodzi i Gdańsku. Ale to dopiero początek. Pod koniec tego roku lub na początku następnego powstanie Europejska Sieć Hubów Innowacji Cyfrowych – tzw. EDIH-ów będzie w Polsce co najmniej 8, maksymalnie 16.

Czym dokładnie będą się zajmowały?

Szkoleniami, edukacją, doradztwem, a także przygotowywaniem planów transformacji cyfrowych. W hubach za darmo będzie też można przetestować rozwiązania z zakresu przemysłu 4.0, zanim się w nie zainwestuje. A w PPP zakończyliśmy nabór wniosków do konkursu „Fabryka Przyszłości”, który promuje wdrażanie rozwiązań przemysłu 4.0 przez wyszukanie na rynku przedsiębiorstw mających doświadczenie i sukcesy we wprowadzaniu nowoczesnych technologii przynoszących wymierne korzyści biznesowe. Pod koniec roku zaprezentujemy wyniki konkursu. Myślę, że będą to świetne przykłady do naśladowania także dla przedsiębiorców, którzy mają proces transformacji dopiero przed sobą.

-------------------------------------------------

Platforma Przemysłu Przyszłości 

Jest to instytucja, która wspiera polskie firmy w dostosowaniu się do standardów przemysłu 4.0. i proponuje rozwiązania biznesowe, doradztwo strategiczne, buduje sieci kooperacyjne oraz dba o otoczenie prawne.

My Company Polska wydanie 9/2021 (72)

Więcej możesz przeczytać w 9/2021 (72) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY