Reklama

Polska sztuczna inteligencja ratuje serca noworodków. Ten system widzi to, co może umknąć lekarzowi

matka z dzieckiem
fot. Shutterstock / Masson
Polacy coraz chętniej powierzają swoje zdrowie algorytmom, a rodzimy startup Prometheus MedTech.AI pokazuje, że sztuczna inteligencja może realnie ratować życie najmłodszych. Dzięki innowacyjnemu systemowi Ultra Pregna Scan lekarze zyskują potężne narzędzie do wykrywania wad serca u nienarodzonych dzieci, co otwiera drzwi do skuteczniejszego leczenia i ekspansji na rynek amerykański.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Walka o pierwsze uderzenie serca

Wrodzone wady serca (WWS) to obecnie jedno z największych wyzwań współczesnej medycyny dziecięcej – odpowiadają one za blisko połowę zgonów niemowląt wynikających z wad rozwojowych. W Polsce każdego dnia na świat przychodzi około dziesięcioro dzieci z tym schorzeniem, a brak wczesnej diagnozy często prowadzi do nieodwracalnych uszkodzeń organizmu i konieczności kosztownej, dożywotniej opieki.

Skala problemu ma również wymiar finansowy. Tylko w latach 2015-2025 hospitalizacje spowodowane niewydolnością serca w naszym kraju kosztowały aż 4,2 mld euro. Obecny system ochrony zdrowia koncentruje się głównie na reagowaniu w stanach ostrych, podczas gdy kluczem do sukcesu jest prewencja i precyzyjna diagnostyka prenatalna.

– Wady serca są drugą (po wcześniactwie) najczęstszą przyczyną zgonów i pierwszą przyczyną śmierci dzieci do piątego roku życia. Te zgony wynikają głównie z niewykrycia defektu na etapie płodowym bądź na wczesnym etapie noworodkowym. Lekarzem mającym największą szansę na wykrycie WWS w okresie prenatalnym jest ginekolog. Nie zawsze jest on jednak odpowiednio przygotowany do zdiagnozowania wad serca, których przekrój jest ogromny. W tym miejscu wchodzi nasze narzędzie przesiewowe, które znacznie ułatwia diagnostykę płodu pod kątem WWS – wyjaśnia Wiktor Strzelczyk, Founder i Chief Medical Officer w Prometheus MedTech.AI.

Diagnoza w siedem sekund

Rozwiązanie Ultra Pregna Scan opiera się na prostocie i zaawansowanej technologii. Podczas standardowego badania USG między 18. a 28. tygodniem ciąży, lekarz ginekolog nagrywa zaledwie siedmiosekundowy klip wideo prezentujący pracę serca płodu. Film trafia do chmury, gdzie algorytmy sztucznej inteligencji analizują obraz 2D.

System cechuje się niezwykłą skutecznością – precyzja w wykrywaniu podejrzenia wady wynosi co najmniej 90 proc. Takie wsparcie pozwala na błyskawiczne wdrożenie terapii, która daje dzieciom szansę na całkowicie zdrowe i samodzielne życie w przyszłości.

Strach ustępuje miejsca innowacji

Choć początki wdrażania technologii nie były łatwe, podejście środowiska medycznego ulega wyraźnej zmianie. Początkowe obawy o zastąpienie lekarzy przez maszyny ustępują miejsca zrozumieniu, że AI to przede wszystkim wsparcie i bezpieczeństwo pacjenta.

– Gdy zaczynaliśmy, nasze rozwiązanie spotykało się ze strachem i uprzedzeniami ze względu na fakt, że jest oparte na AI. Lekarze obawiali się, że sztuczna inteligencja może odebrać im pracę, a nie wspomóc ich w wykonywaniu obowiązków. Na szczęście, zarówno szpitale, jak i wielu specjalistów jest obecnie zainteresowanych współpracą z nami, widząc w innowacji szansę, nie zagrożenie. Również podejście pokolenia Z do sztucznej inteligencji zmienia współczesną medycynę – zauważa Wiktor Strzelczyk.

Zaufanie do tej technologii rośnie nie tylko wśród profesjonalistów. Według raportu KPMG, aż 54 proc. Polaków ufa wykorzystaniu AI w medycynie, co jest wynikiem znacznie wyższym niż w przypadku popularnych chatbotów (35 proc.).

Polski startup rusza na podbój USA

Potencjał systemu Ultra Pregna Scan został już dostrzeżony za oceanem. Polska spółka podpisała umowy na pilotażowe wdrożenia z dwiema amerykańskimi klinikami oraz nawiązała współpracę z dużą siecią obejmującą 22 placówki. Kluczowym celem startupu jest obecnie uzyskanie walidacji amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA).

Rozwój projektu był możliwy dzięki wsparciu z Funduszy Europejskich (program FENG 2021-2027) w ramach akceleratora prowadzonego przez Podkarpackie Centrum Innowacji.

– Ta współpraca otworzyła przed nami zupełnie nowe możliwości – od bezpośrednich kontaktów z kluczowymi decydentami, po wymianę doświadczeń z innymi founderami, którzy są o krok przed nami. Zawiązane dzięki udziałowi w akceleratorze relacje okazały się bezcenne przy planowaniu naszej ekspansji na rynek amerykański – podsumowuje Wiktor Strzelczyk.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama