Po 12 latach Samsung traci koronę. Apple nowym królem smartfonów
Raporty podsumowujące rok 2025, które właśnie ujrzały światło dzienne, wskazują na fundamentalne przetasowania w branży mobilnej. Jak informuje serwis Komputer Świat, powołując się na dane analityczne firmy IDC, Samsung stracił pozycję lidera rynku smartfonów, którą zajmował przez 12 lat to 2023 r. kiedy to Apple wyprzedził go w szrankach. Ten wyścig był na tyle ostry, że w 2024 r. trudno było powiedzieć, kto prowadzi, a analitycy spierali się w kwestii wyłonienia lidera. Jednak dziś można powiedzieć to z pewnością - Apple wyprzedził koreańskiego giganta.
To koniec pewnej epoki – przez wiele lat to Koreańczycy dyktowali warunki gry pod względem liczby sprzedanych urządzeń. Teraz jednak pałeczkę pierwszeństwa przejęli Amerykanie, notując wynik, który zaskoczył wielu obserwatorów rynku.
Liczby nie kłamią. Apple na Szczycie
Zwycięstwo firmy z Cupertino nie jest jedynie symboliczne – opiera się na twardych danych sprzedażowych. Jak podaje Komputer Świat, Apple zakończyło rok z udziałem na poziomie 20,1 procent. Samsung natomiast spadł na drugie miejsce z wynikiem 19,3 procent (Komputer Świat). Warto zauważyć dynamikę tych zmian – jeszcze w 2024 roku Samsung posiadał aż 22,5 procent rynku, co pokazuje wyraźny trend spadkowy koreańskiego producenta (Komputer Świat).
Portal AppleWorld.pl potwierdza te doniesienia, wskazując, że osiągnięcie 20-procentowego udziału w rynku pozwoliło Apple na skuteczne zdetronizowanie dotychczasowego lidera.
Fenomen w czasach kryzysu
Sukces Apple jest tym bardziej spektakularny, że został osiągnięty w trudnym dla branży otoczeniu gospodarczym. Jak donosi Business Insider, globalny rynek smartfonów w 2025 roku wcale nie kwitł – wręcz przeciwnie, skurczył się o 3,2 procent. W tak niesprzyjających warunkach Apple udało się jednak wyłamać z ogólnego trendu spadkowego.
Zgodnie z informacjami Business Insidera, Apple było jedynym producentem w pierwszej trójce największych graczy, który zanotował roczny wzrost sprzedaży. Podczas gdy konkurenci liczyli straty lub stagnację, firma Tima Cooka zwiększyła swoje dostawy o 3,7 procent rok do roku - informuje Komputer Świat. To pokazuje niezwykłą odporność marki na zawirowania makroekonomiczne.
Dlaczego Samsung przegrał?
Analitycy wskazują na kilka przyczyn porażki koreańskiego giganta. Samsung znalazł się w swoistym potrzasku. Z jednej strony, w segmencie premium musiał walczyć z niezwykle silnym Apple. Z drugiej jednak strony, jak zauważa Spidersweb.pl, jego pozycja została mocno podkopana przez tanich producentów z systemem Android.
Konkurencja na rynku "budżetowców" jest mordercza. Spidersweb.pl zwraca uwagę na powrót do gry marki Huawei, która zaczęła odzyskiwać udziały w Chinach, co bezpośrednio uderzyło w wyniki sprzedaży Samsunga. Ponadto, inni chińscy producenci oferują coraz lepsze urządzenia w niższych cenach, skutecznie odbierając klientów koreańskiej korporacji.
To rozdrobnienie rynku Androida sprawiło, że Samsung stracił swoją unikalną pozycję "domyślnego" wyboru dla użytkowników tego systemu, podczas gdy Apple konsekwentnie budowało swój zamknięty ekosystem.
Apple leads the 2025 global smartphone market with a 20% share, the largest among the top five brands.
— Yahoo Finance (@YahooFinance) January 12, 2026
The victory is supported by solid demand in emerging and mid-sized markets and strong sales of the iPhone 17 series, Counterpoint analyst Varun Mishra said.… pic.twitter.com/WPXQ2UxEdB
Strategia sukcesu. Premium i trade-in
Co stoi za sukcesem Apple? Eksperci cytowani przez Komputer Świat nie mają wątpliwości: kluczem okazała się koncentracja na segmencie premium. Konsumenci coraz częściej decydują się na zakup droższych modeli, traktując je jako inwestycję na lata.
Zeszłoroczny strach przed cłami Trumpa napędził firmie rozwiniętej przez Steve'a Jobsa, ogromną dokładkę popytu. Apple doskonale wykorzystało ten trend. Agresywne oferty wymiany starych urządzeń na nowe (tzw. trade-in) oraz atrakcyjne plany finansowania nieoprocentowanego sprawiły, że drogie iPhone'y stały się dostępne dla szerszego grona odbiorców. To właśnie popyt na urządzenia z najwyższej półki cenowej napędził wzrosty giganta z Cupertino, pozwalając mu wyprzedzić konkurenta, który w swoim portfolio ma setki modeli z każdego przedziału cenowego. Telefon od z ugryzionym jabłkiem, to wciąż coś w rodzaju prestiżu, szczególnie dla osób mniej zamożnych. Posiadanie iPhone'a psychologicznie i socjologicznie kusi, bo kojarzy się z czymś bardziej niedostępnym, co oczywiście jest całkiem zabawne wobec tego, że jest to najpopularniejszy telefon.
Kto jeszcze liczy się w grze?
Choć oczy wszystkich zwrócone są na pojedynek Apple i Samsunga, za ich plecami toczy się zacięta walka o najniższy stopień podium. Według zestawienia opublikowanego przez Business Insider, trzecie miejsce na świecie zajęło Xiaomi.
Chiński producent utrzymał mocną pozycję, ale dystans do liderów pozostaje wyraźny. W pierwszej piątce największych producentów smartfonów znalazły się również takie marki jak Transsion oraz Oppo. Obecność firmy Transsion w tym elitarnym gronie świadczy o rosnącym znaczeniu rynków wschodzących, gdzie marka ta jest niezwykle popularna.
Nowe otwarcie w 2026 roku
Zmiana lidera to symboliczny moment dla całej branży technologicznej. Rok 2026 rozpoczynamy z nowym królem smartfonów. Apple udowodniło, że strategia oparta na mniejszej liczbie, ale bardziej dopracowanych i pożądanych produktów, może wygrać z masową produkcją szerokiego wachlarza urządzeń, którą od lat stosował Samsung.
Czy Samsung zdoła odzyskać koronę w nadchodzących kwartałach? Czas pokaże, ale na ten moment, jak wskazują dane IDC przytoczone przez Komputer Świat, różnica między rywalami wynosi 0,8 punktu procentowego na korzyść Apple. Walka o portfele klientów w 2026 roku zapowiada się zatem pasjonująco, a Apple ma być świetnie przygotowany na zapewnienie sprzętu.