PayPo stworzy odroczone płatności dla sklepu Answear

Tomasz Hadzik, PayPo Tomasz Hadzik, PayPo
Firma PayPo zajmująca się usługami z zakresu odroczonych płatności podpisała umowę ze sklepem Answear. Polski fintech dostarcza usługi już do ponad 1 tys. sklepów a w 2020 r. planuje obsłużenie płatności wartych aż 500 mln zł.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

- Nie zamierzamy zwalniać tempa, koncentrujemy się na pozyskaniu kolejnych, największych e-commerce w Europie. Answear.com to tego najlepszy przykład. To jest nasza liga, w której mamy już ponad 1000 sklepów, korzystających z odroczonych płatności PayPo – podkreśla Tomasz Hadzik, wiceprezes i udziałowiec PayPo.

- Byliśmy prekursorem takiej formy finansowania zakupów w polskim e-commerce. Niestety, pomimo sukcesu, ówczesny operator usługi wycofał się z Polski. Dlatego kolejną decyzję o uruchomieniu odroczonych płatności staraliśmy się podjąć rozważnie i w długoterminowej perspektywie. PayPo w najlepszy sposób łączy wygodę płatności dla użytkownika z atrakcyjną logiką rozliczeń z punktu widzenia sklepu – dodaje Bogusław Kwiatkowski, dyrektor operacyjny Answear. 

Fintech ma za sobą rekordowe 12 miesięcy, w czasie których przebił najbardziej optymistyczne prognozy. 1 tys. e-sklepów i wyraźnie ponad 100 tys. konsumentów korzystających z opcji „kup teraz, zapłać później z PayPo” to efekt m.in. współpracy z takimi markami jak Allegro, Media Markt, 4F czy Decathlon. 

- Co więcej, w ostatnim kwartale osiągnęliśmy zysk na poziomie operacyjnym. To skłania nas do rewizji planów na 2020 r. Celujemy w przyszłym roku w obsłużenie odroczonych płatności wartych aż 500 mln zł – zapowiada Tomasz Hadzik.

Potencjał do ekspansji

Rynek w Polsce ma dla PayPo perspektywy do dalszego, silnego wzrostu: fintech szykuje się tu do nowej odsłony współpracy ze sklepami, tym razem także na polu offline. A jednocześnie, spółka pracuje nad debiutem za granicą. To naturalny kierunek rozwoju dla polskiego fintechu. Według prognoz, odroczone płatności na rynku CEE najlepsze mają dopiero przed sobą – obecnie stanowią tu kilka proc. transakcji w e-commerce natomiast w Europie Zachodniej ten odsetek sięga nawet 15-30 proc.

Tomasz Hadzik tłumaczy: - Przykłady zagranicznego sukcesu Answear czy Allegro pokazują, że rynki w regionie świetnie przyjmują rozwiązania e-commerce rodem z Polski. Dlatego PayPo w przyszłym roku zacznie ekspansję na co najmniej jeden wybrany rynek zagraniczny. Będą to Czechy ze Słowacją, Rumunia lub Węgry.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY