Pandemia COVID-19 wpłynie na walkę o równość w biznesie? "Shecession" staje się faktem

Startup
Fot. Pixabay.com
Kobiety stanowią mniej niż 30 proc. członków Sejmu i Senatu, 15 proc. członków zarządów największych spółek w Polsce, natomiast w połowie zarządów nie ma ani jednej kobiety. Pandemia COVID-19 nie sprzyja poprawie tych proporcji. Jakie zmiany systemowe i kulturowe muszą zajść, by polskie kobiety zyskały równość?

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Zespół Kearney w swoim raporcie Impact’21 porównał udział kobiet na stanowiskach prezesów firm oraz członków zarządów największych spółek w dziewięciu krajach reprezentujących pięć kontynentów. Eksperci z polskiego zespołu Kearney poszerzyli analizę o 100 największych spółek polskiego parkietu.

Temat równości kobiet w biznesie poruszany jest od lat i wydawać by się mogło, że sytuacja kobiet na rynku pracy jest satysfakcjonująca. Dane jednak tego nie potwierdzają. Spośród analizowanych spółek (WIG100), tylko w 4 proc. kobiety zajmują najwyższe stanowiska. Po rozszerzeniu próby o wszystkich członków zarządów statystyka nie wygląda lepiej – jedynie 15 proc. stanowisk zajmują kobiety. W 52 proc. zarządów nie ma ani jednej kobiety. To najgorszy wynik wśród analizowanych krajów – lider rankingu, Francja ma reprezentację kobiet w zarządach na poziomie 44 proc. Także w branżach, w których panie to większość pracowników, np. w sektorze finansowym (60 proc. pracowników to kobiety wg GUS) stanowią one tylko 20 proc. członków zarządów największych instytucji finansowych w Polsce (to o 5 pp. więcej niż w kolejnej branży – technologiach).

Co istotne, odsetek kobiet na stanowiskach menadżerskich w Polsce wynosi 48 proc. i jest trzecim najlepszym wynikiem w Unii Europejskiej (wg danych Eurostat) po Łotwie i Bułgarii. Może oznaczać to, że w kolejnych latach te kobiety awansują na stanowiska członków zarządów i sytuacja w Polsce ulegnie poprawie.

Nie istnieją żadne formalne przeszkody, ale tzw. szklany sufit i przeciwności związane z dotarciem kobiet na najwyższe stanowiska w wiodących spółkach to temat szeroko komentowany. Zmiany są powolne, mimo że przeprowadzono wiele badań potwierdzających, że spółki z równą reprezentacją kobiet i mężczyzn na topowych stanowiskach osiągają lepsze wyniki (potwierdzone choćby badaniami spółek notowanych na giełdzie w Australii).

Kobiety w polityce - sytuacja lepsza niż w największych spółkach, widać pozytywny trend

Temat kobiet na najwyższych stanowiskach politycznych był w ostatnich miesiącach odmieniany przez wszystkie przypadki, choćby ze względu na Kamalę Harris – pierwszą kobietę, która objęła stanowisko wice-prezydenta Stanów Zjednoczonych czy Jacindę Ardern – premier Nowej Zelandii, chwaloną za strategię walki z pandemią COVID-19.

W Polsce sytuacja się poprawia – dziś kobiety stanowią 28 proc. członków Sejmu i Senatu. Szczególnie w Sejmie widać zmiany – odsetek kobiet rośnie z każdą kadencją, w Senacie mimo gorszego wyniku także widać pozytywny trend. Jeśli obecny przyrost odsetka kobiet w Sejmie się utrzyma, możemy spodziewać się 50 proc. kobiet posłów ok. 2050 roku. Tu luka do innych krajów jest zdecydowanie mniejsza niż w przypadku członków zarządów największych spółek, ale nawet kraje, w których ten odsetek jest najwyższy nie osiągają parytetu (RPA – 44 proc., Hiszpania – 42 proc., Australia – 38 proc.)

Minie wiek zanim doczekamy się równości

Według autorów raportu Global Gender Gap 2020 do osiągnięcia parytetu w biznesie potrzeba niecałych 100 lat. Według ONZ potrzeba jeszcze 130 lat zanim osiągniemy równość płci na stanowiskach głów państw.

Regulacje pomagają: spośród 23 krajów, które osiągnęły bądź przekroczyły 40 proc. udziału kobiet w parlamentach, ponad dwie trzecie wdrożyły stosowne regulacje. Niemniej jednak kraje, które wymuszają na spółkach notowanych angażowanie kobiet w zarządach (np. Wielka Brytania, Francja czy Indie) odnotowują umiarkowany sukces. Zdarza się, że wprowadzanie tego typu regulacji kończy się fiaskiem, jak w Indiach, gdzie ponad 40 proc. spółek wciąż ma tylko jedną kobietę w zarządzie, a wymóg traktuje jako formalność niezbędną do bycia notowanym na giełdzie.

Dodatkowo, badania potwierdzają istnienie szkodliwego zjawiska, w którym liderzy i menadżerowie przyznają, że należy promować równość kobiet w biznesie, ale często uważają to za problem ogólny, który nie dotyczy ich środowiska pracy – nie dostrzegają nierówności i przejawów dyskryminacji we własnych organizacjach. Nie wystarczy po prostu stwierdzić, że dane miejsce pracy jest wolne od uprzedzeń i kobiety mają równe szanse.

Mimo postępów i stopniowej eliminacji wyzwań, które napotykają kobiety w biznesie, potrzebujemy dalszych trwałych zmian i zachęcania kobiet do walki o wysokie stanowiska oraz dalszego normalizowania większego zaangażowania mężczyzn w domowe obowiązki. Należy dążyć do równości w płacy, rekrutacji, szkoleniach; wspierać kobiety podejmujące decyzję o przerwie w pracy na czas urlopu macierzyńskiego czy promować możliwość wykorzystania części urlopu przez mężczyznę na rzecz szybszego powrotu kobiety do pracy po przerwie.

Wpływ pandemii COVID-19 na sytuację kobiet na rynku pracy - "shecession"

Wybuch pandemii COVID-19 dodatkowo utrudnia starania o równość. Ukuto nawet odpowiedni termin – „shecession” (połączenie angielskich słów: she – ona i recession – recesja) – to spowolnienie gospodarcze, na którym najbardziej tracą kobiety. Dlaczego? Branże najbardziej dotknięte obostrzeniami, np. branża hotelarska, gastronomiczna, turystyczna, czy kosmetyczna to branże typowo zdominowane przez kobiety. Dodatkowo, kobiety wciąż zarabiają ok. 10 proc. mniej niż mężczyźni na tych samych stanowiskach – w sytuacji, kiedy praca zdalna stała się codziennością, a placówki oświaty zamknięto, wiele kobiet musiało podjąć decyzję o przeniesieniu środka ciężkości z kariery na obowiązki domowe, częściej niż mężczyźni.

Według ekspertów firmy Kearney długoterminowo może oznaczać to większe trudności w powrocie kobiet na wcześniej zajmowane stanowiska, awansowanie czy realizowanie zadań z efektywnością równą tej sprzed pandemii. Może oznaczać to krok w tył w dążeniu do parytetów w biznesie i polityce.

Liderzy w biznesie i polityce muszą wziąć na siebie odpowiedzialność i priorytetyzować tematykę równości kobiet w podejmowaniu decyzji na najwyższych szczeblach. Nie dlatego, że kobiety o tę równość walczą, ale dlatego, że ta różnorodność przynosi wymierne korzyści. Utrzymując obecne tempo i dodatkowo poddając się efektowi pandemii COVID-19, czeka nas ponad 100 lat zanim osiągniemy tę równość – smutna konstatacja.

 

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY