Od kopalni aż do gwiazd. Jak Śląsk zamierza podbić sektor spacetech?
Według raportu The Space Report 2025 Q2 przygotowanego przez Space Foundation wartość światowej gospodarki kosmicznej osiągnęła w 2024 roku rekordowe 613 mld dolarów, rosnąc o 7,8 proc. rok do roku. Prognozy wskazują, że do 2035 roku sektor może przekroczyć poziom 1,8 bln dolarów.
Space economy może w najbliższej dekadzie rosnąć niemal dwukrotnie szybciej niż światowe PKB. Rozwój sektora będzie napędzany przede wszystkim przez technologie satelitarne – komunikację, nawigację, pozycjonowanie oraz obserwację Ziemi.
W Polsce impulsem dla rozwoju tej branży mogą być również planowane inwestycje związane z budową centrum technologicznego Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). O ulokowanie takiej infrastruktury ubiegają się Wrocław, Kraków i Łódź oraz Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia wraz Województwem Śląskim.
Metropolia opublikowała właśnie raport strategiczny „GZM2026: Gotowi do startu”, który pokazuje, w jaki sposób region o silnych tradycjach przemysłowych może wykorzystać swoje zaplecze inżynieryjne i naukowe do rozwoju zaawansowanych technologii, w tym sektora kosmicznego. Dokument wskazuje, że Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia ma potencjał, by stać się jednym z nowych europejskich hubów technologii deep-tech opartych na danych, automatyce i sztucznej inteligencji.
Jak podkreślają przedstawiciele GZM, jest to pierwsze i obecnie jedyne tak kompleksowe opracowanie strategiczne przygotowane przez region ubiegający się o ulokowanie w Polsce centrum technologicznego ESA.
Polska rozwija sektor kosmiczny
Wraz z rozwojem globalnego rynku rośnie znaczenie nowych ośrodków technologicznych w Europie. Polska jest coraz częściej wskazywana jako kraj, który może stać się jednym z ważnych zapleczy technologicznych dla europejskiego sektora kosmicznego.
Obecnie polski sektor kosmiczny obejmuje około 400–450 firm i instytucji zatrudniających około 15 tysięcy pracowników. Polskie firmy realizują obecnie ponad 540 projektów dla Europejskiej Agencji Kosmicznej o łącznej wartości około 190 milionów euro. Poziom tzw. geographical return wynosi około 94 proc., co oznacza, że zdecydowana większość polskiej składki do ESA wraca do krajowych firm i instytucji w postaci kontraktów technologicznych.
Strategia rozwoju sektora zakłada, że do 2030 roku Polska może osiągnąć około 3-procentowy udział w europejskim rynku kosmicznym.
Śląsk buduje kompetencje w technologiach kosmicznych
Jednym z obszarów, który stawia na technologie dla sektora kosmicznego, jest województwo śląskie, którego sercem jest Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia. Region rozwija kompetencje m.in. w obszarze sztucznej inteligencji dla satelitów, analizy danych kosmicznych oraz systemów autonomicznych.
Jedną z najbardziej rozpoznawalnych firm działających w tym obszarze jest KP Labs z Gliwic, która rozwija m.in. komputery pokładowe dla satelitów oraz systemy przetwarzania danych oparte na sztucznej inteligencji.
Rozwój sektora wspierają również uczelnie techniczne, w tym Politechnika Śląska, oraz silne zaplecze przemysłowe regionu związane z automatyką, robotyką i nowymi technologiami.
– W globalnym wyścigu technologicznym coraz większą rolę odgrywają regiony, które potrafią skutecznie łączyć potencjał naukowy, przemysłowy i biznesowy. Naszą strategię transformacji oparliśmy na innowacyjnych technologiach przyszłości. Obok deep tech rozwijamy także sektor kosmiczny – powiedział Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu GZM.
Realna szansa na centrum technologiczne ESA
Władze Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii wskazują, że naturalnym krokiem w rozwoju krajowego sektora kosmicznego mogłoby być ulokowanie w regionie centrum technologicznego Europejskiej Agencji Kosmicznej.
Region posiada szereg atutów, które mogą sprzyjać rozwojowi technologii kosmicznych. W GZM działa m.in. największe w Polsce Planetarium i Obserwatorium Astronomiczne – Śląski Park Nauki, uznawane za jeden z najnowocześniejszych tego typu obiektów na świecie, wyposażone w nowoczesny sprzęt do badania kosmosu, a infrastruktura poprzemysłowa – w tym wyrobiska górnicze – może być wykorzystywana do prowadzenia eksperymentów technologicznych i laboratoriów związanych z technologiami kosmicznymi.
– GZM dysponuje unikalnym w skali kraju zapleczem inżynieryjnym, przemysłowym i naukowym. To region, który potrafi przekształcać swoje tradycyjne kompetencje przemysłowe w nowoczesne technologie. Wierzymy w ten potencjał i konsekwentnie rozwijamy sektor innowacyjnych technologii, w tym branżę kosmiczną. Chcemy, aby Śląsk był jednym z miejsc w Polsce, gdzie powstają rozwiązania dla gospodarki kosmicznej – od technologii satelitarnych po analizę i wykorzystanie danych z kosmosu. Naszym dodatkowym atutem jest unikalna infrastruktura regionu – m.in. możliwość tworzenia laboratoriów badawczych w przestrzeniach pogórniczych, które mogą służyć do testowania technologii w warunkach zbliżonych do środowisk ekstremalnych. Mamy wyjątkowe w skali kraju doświadczenie w transformacji gospodarczej – od regionu przemysłowego do ośrodka nowoczesnych technologii. Dziś chcemy wykorzystać te kompetencje, aby jeszcze odważniej budować gospodarkę przyszłości. – podkreślił Karolczak.
Kosmos jako jeden z filarów przyszłej gospodarki
Eksperci wskazują, że rozwój sektora kosmicznego może przynieść Polsce szereg długofalowych korzyści – od tworzenia wysoko kwalifikowanych miejsc pracy po transfer zaawansowanych technologii do innych branż gospodarki.
Coraz więcej państw traktuje dziś sektor kosmiczny jako strategiczny obszar rozwoju wpływający na bezpieczeństwo, infrastrukturę cyfrową oraz konkurencyjność gospodarki. Według analiz World Economic Forum ponad 60 proc. wzrostu gospodarki kosmicznej będzie generowane przez sektory takie jak transport, handel, komunikacja cyfrowa czy przemysł obronny.
Wykorzystanie potencjału technologicznego regionów takich jak Śląsk może wzmocnić pozycję Polski w rozwijającej się europejskiej gospodarce kosmicznej i uczynić z kraju ważne zaplecze technologiczne dla tego sektora.
Kosmiczny mecz polskich miast. Kto wywalczy prestiżową siedzibę ESA?
W kuluarach polskich magistratów toczy się właśnie gra o miliardy euro i technologiczną supremację, która na lata zdefiniuje nasz region. Choć dla postronnych „polski program kosmiczny” wciąż brzmi jak abstrakcja, walka Wrocławia, Krakowa i Łodzi o ulokowanie w Polsce nowego centrum ESA to prawdziwa bitwa o serce europejskiego bezpieczeństwa.