Polska spółka kosmiczna rusza po 15,5 mln zł. Liftero ogłasza ofertę publiczną i idzie na giełdę
Technologia sprawdzona w warunkach kosmicznych
Sercem oferty Liftero jest autorski system BOOSTER – chemiczny, nietoksyczny napęd zaprojektowany dla satelitów o masie od 30 do 500 kg. Co istotne dla inwestorów, produkt nie jest już tylko prototypem. System został wyniesiony w kosmos w marcu 2025 roku w ramach misji RED5. Od tego czasu silnik odpalano kilkadziesiąt razy, co pozwoliło na skuteczne zmiany orbity i uzyskanie kluczowego w branży tzw. flight heritage.
Technologia Liftero wyróżnia się modułowością – system można konfigurować, montując w nim od jednego do nawet czternastu silników, zależnie od potrzeb misji: od konstelacji satelitarnych, przez serwisowanie na orbicie, aż po projekty księżycowe i kapsuły powrotne.
– Rozpoczynamy ofertę publiczną akcji oraz potwierdzamy plany debiutu na rynku NewConnect, otwierając kolejny etap w historii rozwoju Liftero. W ostatnich latach intensywnie pracowaliśmy nad technologią, konstruując unikalny w skali globalnej nietoksyczny napęd chemiczny, który przetestowaliśmy już w warunkach kosmicznych uzyskując kluczowy w branży flight heritage. Co ważne, od samego początku projektowaliśmy go z myślą o przyszłej produkcji w skali pozwalającej obsłużyć klientów konstelacyjnych, dostarczając im dziesiątki naszych systemów BOOSTER rocznie. W celu osiągnięcia takich zdolności zamierzamy pozyskać środki od inwestorów, którzy w zamian otrzymają ekspozycję na kolejny unikalny podmiot z szybko rosnącego sektora kosmicznego i będą mogli uczestniczyć w dalszym wzroście Liftero – komentuje Tomasz Palacz, CEO Liftero.
Kontrakty i gigantyczny potencjał wzrostu
Spółka już teraz przekuwa technologię w realny biznes. W marcu 2026 roku Liftero podpisało swój największy kontrakt z indyjską spółką OrbitAID. Umowa dotyczy dostarczenia dwóch systemów BOOSTER (łącznie ponad 10 silników) dla sektora in-orbit servicing. Realizacja tego zamówienia ma przynieść spółce wyższe przychody niż w całym 2025 roku.
Przewaga Liftero tkwi także w tempie pracy. Podczas gdy rynkowym standardem jest oczekiwanie na system od 12 do 36 miesięcy, polska spółka dostarcza napędy w ciągu 6–9 miesięcy. To przekłada się na rosnący portfel zamówień – obecnie pipeline ofert opiewa na około 115 mln euro.
– Widzimy rosnące zainteresowanie chemicznymi napędami opartymi o nietoksyczne materiały pędne, w tym opracowanym przez nas systemem BOOSTER. W marcu informowaliśmy o zawarciu kontraktu z klientem z Indii na dostarczenie dwóch takich systemów wyposażonych w ponad 10 silników, a nasz pipeline ofert przedstawionych lub przygotowywanych w odpowiedzi na zapytania potencjalnych klientów wynosi obecnie ok. 115 mln euro, rosnąc przez ostatnie pół roku ponad trzykrotnie. Dzięki innowacjom w naszym produkcie, standaryzacji komponentów i usprawnieniu procesów, jesteśmy w stanie dostarczać systemy do klienta w ciągu ok. 6–9 miesięcy, podczas gdy standardem rynkowym jest czas ok. 12–36 miesięcy. To daje nam istotną przewagę na rynku i pokazuje rosnącą gotowość do obsługi coraz większego wolumenu kontraktów – mówi Przemysław Drożdż, COO Liftero.
Rynek wart miliardy
Perspektywy dla Liftero są obiecujące. Według raportów Novaspace, w latach 2026–2030 liczba satelitów wymagających tego typu napędów wzrośnie pięciokrotnie – do 17,5 tys. jednostek. Z kolei Goldman Sachs szacuje, że w tym okresie na orbitę może zostać wyniesionych łącznie nawet 70 tys. nowych jednostek.
Szczegóły oferty publicznej
Inwestorzy mogą składać zapisy na maksymalnie 500 000 nowych akcji serii C. Harmonogram prezentuje się następująco:
- 4–7 maja: budowa Księgi Popytu i ustalenie ceny emisyjnej.
- Do 13 maja: przyjmowanie zapisów na akcje.