Nie potrzebujesz dyplomu, by zarabiać więcej. Ten jeden nawyk drastycznie zwiększa szanse na podwyżkę
Bezrobocie w dół, ale z pewnym „ale”
Maj 2026 roku był trzecim miesiącem z rzędu, w którym stopa bezrobocia rejestrowanego w Polsce spadła, osiągając poziom 5,9 proc. To dobra wiadomość dla gospodarki, choć rzetelność dziennikarska wymaga odnotowania, że w skali roku sytuacja wygląda nieco inaczej – w porównaniu do maja ubiegłego roku odsetek osób bez pracy jest wyższy o 0,8 p.p.
Poprawa sytuacji na rynku pracy nie rozkłada się równomiernie na mapie Polski. Najniższe bezrobocie niezmiennie utrzymuje się w Wielkopolsce (3,7 proc.), gdzie odnotowano spadek o 0,1 p.p. Na drugim biegunie znajduje się województwo warmińsko-mazurskie ze wskaźnikiem 9,4 proc., mimo że tam również sytuacja poprawiła się w ujęciu miesięcznym (o 0,3 p.p.). Co ciekawe, Mazowsze jako jedyny region nie odnotowało w maju żadnej zmiany w statystykach urzędów pracy.
Polska kontra Europa: Kwestia metodologii
Warto zwrócić uwagę na to, jak różnie mierzy się brak pracy. Podczas gdy polski GUS opiera się na liczbie osób zarejestrowanych w urzędach, Eurostat stosuje metodologię zharmonizowaną (liczoną jako procentowy udział bezrobotnych w liczbie ludności aktywnej zawodowo).
Efekt? Według standardów unijnych bezrobocie w Polsce w maju 2026 r. wyniosło zaledwie 3,1 proc., co stawia nas w znacznie lepszym świetle niż średnia dla całej Unii Europejskiej, która została oszacowana na poziomie 5,9 proc.
Nauka bez dyplomu – czy Polacy chcą się rozwijać?
Eksperci PARP, powołując się na publikacje OECD, zwracają uwagę na potężną rolę uczenia się nieformalnego. Chodzi o zdobywanie wiedzy poza szkolną ławką: poprzez nowe zadania, współpracę z bardziej doświadczonymi kolegami (mentoring), korzystanie z tutoriali internetowych czy samodzielne zgłębianie technologii.
W tym obszarze Polska ma jeszcze sporo do nadrobienia. W naszym kraju 50,5 proc. osób w wieku 25–64 lata dokształcało się nieformalnie w ciągu ostatniego roku. To o 15 p.p. mniej niż wynosi średnia unijna. Dla porównania:
- Cypr jest absolutnym liderem – tam uczy się aż 93 proc. mieszkańców;
- Grecja zamyka stawkę z wynikiem 29 proc.;
- W Finlandii nauka jest mocno osadzona w pracy – aż 69 proc. takich aktywności ma charakter zawodowy (we Włoszech to tylko 33 proc.).
Ile warta jest jedna godzina nauki?
Najbardziej intrygujące dane dotyczą bezpośredniego przełożenia nauki na finanse. Z raportu wynika, że nieformalny rozwój to po prostu doskonały biznes. Każda godzina poświęcona na taką naukę przekłada się na wzrost produktywności o 1 proc. oraz przyrost wynagrodzenia o 0,5 proc.
Autorzy raportu zaznaczają, że zależność ta nie jest liniowa – z czasem efekt „świeżej wiedzy” słabnie – jednak systematyczność pozwala budować trwałą przewagę na rynku pracy i realnie zwiększać swoje dochody w długiej perspektywie.
Szczęśliwy pracownik to taki, który się uczy
Rozwój kompetencji ma również wymiar psychologiczny. Aż 84 proc. pracowników intensywnie zdobywających wiedzę deklaruje wysoką satysfakcję z wykonywanej pracy. To wynik o 10 p.p. wyższy niż w grupie osób, które nie wykazują inicjatywy w nauce.
Wiedza jest także najkrótszą drogą do awansu. Statystyki nie pozostawiają złudzeń:
- 28 proc. osób mocno zaangażowanych w nieformalną naukę otrzymało co najmniej jeden awans;
- W grupie osób uczących się rzadziej, na wyższe stanowisko wskoczyło jedynie 18 proc.pracowników.
Z perspektywy pracodawcy wniosek jest prosty: stworzenie warunków do zdobywania wiedzy – np. poprzez mentoring, rotację stanowisk czy dawanie pracownikom większej autonomii – to nie tylko sposób na lepsze wyniki firmy, ale przede wszystkim na lojalny i zaangażowany zespół. Jak widać, nauka nieformalna to jedna z nielicznych sytuacji, w której wygrywają absolutnie wszystkie strony procesu.
Link do pełnej wersji raportu znajduje się na stronie: Rynek pracy, edukacja, kompetencje (czerwiec 2026).
Raport przygotowany w ramach projektu pozakonkursowego FERS pn. „Rozwój i doskonalenie systemu sektorowych rad ds. kompetencji”.