Dostał 7,5 mln zł dofinansowania, by leczyć nasze plecy. WS TECH stworzył stół, który ma pomóc fizjoterapeutom
Projekt powstał dzięki programowi „Ścieżka SMART” w ramach Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG), nadzorowanemu przez PARP.
Od mebli szkolnych do nowoczesnej medycyny
Firma WS TECH nie jest nowicjuszem na rynku. Swoją działalność zaczynała ponad 25 lat temu od produkcji mebli biurowych i szkolnych, ale z czasem postawiła na rozwój w sektorze medycznym. Dziś ich głównym filarem jest specjalistyczny sprzęt rehabilitacyjny.
– Naszą główną specjalnością stały się urządzenia do rehabilitacji i terapii: różne modele stołów, fotele zabiegowe czy wózki do transportu chorych. Obejmuje to kilkadziesiąt własnych zaprojektowanych wewnętrznie pozycji. Nasze doświadczenie w branży oraz rozmowy z terapeutami podczas sympozjów, konferencji i targów, w których braliśmy udział, zainspirowały nas do stworzenia innowacyjnego urządzenia wspierającego zabieg związany z manipulacją kręgosłupa – mówi Robert Lorens, współzałożyciel WS TECH.
Rewolucja w technice VAPS
Głównym zadaniem stołu GRAVI jest wsparcie terapeuty w wykonywaniu pionowej manipulacji kręgosłupa techniką VAPS (Vertical Adjustment Standing Position). To metoda manualna, w której terapeuta unosi pacjenta na plecach i wykonuje precyzyjny, kontrolowany ruch w górę, wykorzystując bezwładność i ciężar ciała osoby leczonej. Celem jest poprawa ruchomości kręgów i szybka redukcja bólu.
Choć technika jest skuteczna, ma swoje ograniczenia: wymaga od fizjoterapeuty ogromnej siły fizycznej. Jest to szczególnie trudne, gdy pacjent jest wysoki lub ma dużą wagę. Co więcej, sami terapeuci często przypłacają tę pracę własnym zdrowiem.
– Rozmawialiśmy z wieloma terapeutami i osteopatami, którzy pracują przy użyciu techniki VAPS. Dzięki ich doświadczeniom zrozumieliśmy, że do prawidłowego jej stosowania specjalista musi mieć stworzone odpowiednie warunki. Dodatkowym problemem jest obciążenie fizyczne samego terapeuty. Przez lata pracy, dźwigania pacjentów i wykonywania gwałtownych ruchów specjaliści sami mogą odczuwać skutki przeciążeń, np. w obrębie bioder. Na tej podstawie doszliśmy do wniosku, że warto spróbować przenieść sposób wykonywania zabiegu na urządzenie – zwłaszcza, że na rynku nie ma jeszcze żadnego podobnego rozwiązania – tłumaczy Robert Lorens.
Miliony na innowacje i precyzję
Zanim GRAVI trafił do sprzedaży, przeszedł długą drogę. Przez ponad dwa lata firma, we współpracy z fizjoterapeutami i osteopatami, budowała i testowała prototypy. Urządzenia trafiały do gabinetów na wielotygodniowe testy, co pozwoliło dopracować konstrukcję, zakres ruchu i sposób bezpiecznego układania pacjenta. W ramach projektu nawiązano również współpracę z organizacją badawczą.
Realizacja tak zaawansowanego przedsięwzięcia była możliwa dzięki ogromnemu wsparciu finansowemu. Całkowita wartość projektu to ponad 13,1 mln zł, z czego blisko 7,5 mln zł stanowiło dofinansowanie z funduszy unijnych. Dzięki tym środkom firma mogła zainwestować w nowoczesny park maszynowy, gwarantujący najwyższą precyzję wykonania elementów.
– Dzięki dotacji przyznanej poprzez „Ścieżkę SMART” zakupiliśmy maszyny i urządzenia, które umożliwiły wytwarzanie produktu na większą skalę. Obecnie nasza zdolność produkcyjna to kilkadziesiąt stołów tygodniowo. Cały czas pracujemy nad rozwojem. Myślimy zarówno o wersjach budżetowych, jak i bardziej rozbudowanych. Te zaawansowane mogą mieć więcej opcji sterowania – np. z poziomu pilota albo aplikacji na telefon. Mamy już opracowaną możliwość sterowania ustawieniami ze smartfona – dodaje Robert Lorens.