Inwestorzy rzucili się na akcje polskiej spółki kosmicznej. Popyt przebił ofertę niemal czterokrotnie
Ogromna nadsubskrypcja i zaufanie akcjonariuszy
Emisja została przeprowadzona z zachowaniem prawa poboru, co oznacza, że w pierwszej kolejności mogli w niej wziąć udział dotychczasowi udziałowcy. Cena emisyjna wynosiła 4,00 zł za akcję. Skala zainteresowania przerosła oczekiwania: łączna wartość zapisów opiewała na 41,8 mln zł, podczas gdy spółka planowała pozyskać wspomniane 11,7 mln zł.
Szczególnie widoczne było to w tzw. transzy dodatkowej. Redukcja wyniosła tam aż 98,6 proc., co oznacza, że do podziału między chętnych zostało jedynie nieco ponad 100 tysięcy sztuk papierów wartościowych. Procesem od strony inwestycyjnej zarządzał Dom Maklerski INC SA.
– Skala zainteresowania ofertą Thorium Space oraz poziom nadsubskrypcji potwierdzają rosnącą atrakcyjność spółek technologicznych z sektora kosmicznego w oczach inwestorów. Cieszymy się, że mogliśmy wspierać spółkę w tym procesie. Szczególne wrażenie robi wysoki odzew akcjonariuszy w ramach zapisów podstawowych, które pokryły praktycznie całą ofertę. Pokazuje to wiarę w spółkę i obraną przez nią ścieżkę rozwoju – komentuje Piotr Zygmanowski, Wiceprezes Zarządu Domu Maklerskiego INC SA.
Nowy prezes i jasny kierunek rozwoju
Sukces emisji zbiegł się w czasie ze zmianami w zarządzie. Dla nowego prezesa spółki wynik finansowy oferty jest sygnałem, że rynek akceptuje kierunek, w którym podąża firma.
– Zakończona emisja potwierdza zaufanie naszych akcjonariuszy oraz rynkową wiarygodność przyjętej wizji rozwoju. Traktujemy ten wynik jako mocny mandat do dalszej realizacji celów strategicznychThorium Space, skoncentrowanych na budowie przewag technologicznych w obszarze zaawansowanych systemów komunikacji satelitarnej. Jako Prezes Zarządu, w relatywnie krótkim czasie od objęcia tej funkcji, postrzegam sukces emisji jako potwierdzenie słuszności wdrażanych zmian i obranych kierunków rozwoju spółki – podkreśla Piotr Mierzejewski, Prezes Zarządu Thorium Space.
Pozyskane środki mają stać się paliwem dla dalszej komercjalizacji technologii. Spółka pracuje obecnie nad aktualizacją swojej strategii, która ma pozwolić na jeszcze szybsze skalowanie działalności.
Innowacje, które zmieniają komunikację
Thorium Space stawia na niezależność technologiczną. Spółka samodzielnie projektuje i wytwarza kluczowe komponenty – od układów scalonych po gotowe terminale. Wśród flagowych projektów znajdują się m.in. terminale satelitarne ARES oraz nowoczesne układy scalone tworzone przy współpracy z globalnymi gigantami, takimi jak Sivers Semiconductors AB oraz GlobalFoundries Inc.
Firma rozwija również cyfrowo definiowane payloady telekomunikacyjne oraz inteligentne anteny macierzowe (pasma Ka i Ku). Pozwalają one na elektroniczne sterowanie wiązką, co w praktyce oznacza możliwość jednoczesnej komunikacji z wieloma satelitami. Takie rozwiązanie zapewnia ogromną elastyczność i jest fundamentem nowoczesnej łączności satelitarnej, zarówno cywilnej, jak i o charakterze dual-use (podwójnego zastosowania).
Kosmiczny rynek wart biliony dolarów
Decyzje inwestorów o wsparciu Thorium Space wpisują się w globalny trend. Według raportu „Space Economy Report 2024”, gospodarka kosmiczna na przełomie ostatnich lat osiągnęła wartość ponad 650 mld dol. Najważniejszym motorem tego wzrostu jest właśnie sektor SATCOM (komunikacja satelitarna).
Prognozy McKinsey & Company są jeszcze bardziej obiecujące – szacuje się, że do 2035 roku rynek ten może być wart nawet 1,8 bln dol. Thorium Space dzięki pozyskanym środkom i autorskim technologiom, chce stać się jednym z głównych podmiotów budujących tę przyszłość w Europie.
Kosmiczny mecz polskich miast. Kto wywalczy prestiżową siedzibę ESA?
W kuluarach polskich magistratów toczy się właśnie gra o miliardy euro i technologiczną supremację, która na lata zdefiniuje nasz region. Choć dla postronnych „polski program kosmiczny” wciąż brzmi jak abstrakcja, walka Wrocławia, Krakowa i Łodzi o ulokowanie w Polsce nowego centrum ESA to prawdziwa bitwa o serce europejskiego bezpieczeństwa.