Reklama

Fachowiec pilnie poszukiwany. Dlaczego mimo tysięcy ofert polskie firmy nie mogą obsadzić stanowisk?

Fachowiec pilnie poszukiwany. Dlaczego mimo tysięcy ofert polskie firmy nie mogą obsadzić stanowisk?
grafika: Shutterstock / Elenyska
9530,74 zł brutto – tyle wyniosło przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w kwietniu 2026 r. Choć pensje w ujęciu rocznym wzrosły o 5,4 proc., a bezrobocie spadło do poziomu 6 proc., polscy pracodawcy nie mogą mówić o pełnym spokoju.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Najnowszy raport Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) pt. „Rynek pracy, edukacja, kompetencje” pokazuje, że gospodarka mierzy się z paradoksem: mimo dostępnych rąk do pracy, znalezienie pracownika z odpowiednim fach w ręku graniczy z cudem.

Bezrobocie pod kontrolą, ale zatrudnienie lekko hamuje

Zgodnie z najnowszymi danymi Głównego Urzędu Statystycznego, sytuacja na polskim rynku pracy wykazuje dużą odporność. W kwietniu 2026 r. stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 6 proc., co oznacza spadek o 0,1 p.p. w porównaniu do marca. W urzędach pracy figurowało dokładnie 934,3 tys. bezrobotnych, czyli o 15,5 tys. mniej niż miesiąc wcześniej. Warto jednak zauważyć, że w ujęciu rocznym wskaźnik ten jest o 0,8 p.p. wyższy.

Jednocześnie dane o samym zatrudnieniu sugerują pewną ostrożność po stronie firm. W sektorze przedsiębiorstw pracowało w kwietniu 6386,4 tys. osób – to nieznacznie mniej niż w marcu i o 0,9 proc. mniej niż w tym samym okresie rok wcześniej.

Mapa wakatów: Gdzie praca czeka na człowieka?

W kwietniu do urzędów pracy w całym kraju zgłoszono 38,3 tys. wolnych miejsc pracy i aktywizacji zawodowej. Choć jest to wynik o 17,5 proc. niższy niż w wyjątkowo dobrym marcu, eksperci PARP uspokajają: nie jest to zapowiedź trwałego kryzysu. Liczba ofert w kwietniu wciąż była wyższa niż w styczniu i lutym 2026 r.

Popyt na pracowników jest jednak bardzo zróżnicowany regionalnie. Najwięcej ogłoszeń płynie z województw: mazowieckiego, śląskiego, małopolskiego i dolnośląskiego. Na drugim biegunie, z najmniejszą liczbą ofert, znalazły się województwa: lubuskie, świętokrzyskie, opolskie i podlaskie.

Szczególnie uderzające są różnice w konkurencji o jedno miejsce pracy. Średnio w Polsce na jedną ofertę przypada 23 zarejestrowanych bezrobotnych. Najtrudniej jest na Podkarpaciu, gdzie o jeden etat ubiega się aż 40 osób. Dla porównania, w województwie opolskim wskaźnik ten wynosi zaledwie 11, co czyni ten region najbardziej przyjaznym dla szukających zajęcia.

Kompetencje to dziś waluta droższa niż pieniądze

Raport PARP sięga głębiej, analizując wnioski z opracowania Europejskiego Centrum Rozwoju Kształcenia Zawodowego Cedefop „Beyond skills development: unleashing human potential”. Obraz, który się z niego wyłania, jest niepokojący: aż 75 proc. małych i średnich firm w Unii Europejskiej nie może znaleźć pracowników z potrzebnymi umiejętnościami.

To nie jest tylko problem działów HR. Dla 60 proc. przedsiębiorstw te braki to realne uderzenie w fundamenty biznesu: niższa produktywność, mniejsza sprzedaż i ogromne przeciążenie operacyjne obecnej załogi.

Błędne koło szkoleń

Mimo że problem braku talentów jest widoczny gołym okiem, firmy wciąż niechętnie inwestują w „produkcję” własnych ekspertów. Dane są bezlitosne: zaledwie 35 proc. MŚP deklaruje gotowość do finansowania szkoleń, a połowa pracowników w Europie nie bierze udziału w żadnej formie edukacji zawodowej organizowanej przez firmę – ani bezpośrednio przy stanowisku, ani poza nim.

Z raportu Cedefop płynie jednak ważna lekcja: rozwój kompetencji to nie tylko kursy z certyfikatem. Kluczowe jest środowisko pracy. Pracownicy rozwijają się tam, gdzie:

  • mają dużą autonomię na swoim stanowisku,
  • mogą liczyć na wsparcie menedżerów i kolegów,
  • istnieją jasne perspektywy awansu i docenianie nauki.

Studenci: Wielkie oczekiwania i twarde lądowanie

Jednym z najciekawszych wątków raportu jest sytuacja osób łączących naukę z pracą. Obecnie 54 proc. polskich studentów pracuje zawodowo, najczęściej wybierając umowy-zlecenia. Ich realne średnie zarobki wynoszą 4128 zł netto, co i tak jest wynikiem o 14 proc. lepszym niż rok wcześniej.
Problem pojawia się jednak przy oczekiwaniach. Statystyczny polski student uznałby za satysfakcjonujące wynagrodzenie dopiero kwotę 9900 zł netto. Ta ogromna luka między rzeczywistością a aspiracjami pokazuje, jak duża presja płacowa będzie spoczywać na barkach pracodawców w nadchodzących latach. Co więcej, niemal połowa badanych (47 proc.) liczy, że w ciągu dekady ich pensja przekroczy 20 tys. zł miesięcznie.

Polska boi się AI bardziej niż sąsiedzi

Raport PARP analizuje też wpływ sztucznej inteligencji na nasze poczucie bezpieczeństwa. Okazuje się, że jesteśmy w tej kwestii wyjątkowo pesymistyczni. Aż 34,4 proc. pracowników w Polsce obawia się, że przez rozwój AI ich stanowisko pracy stanie się zbędne. To znacznie wyższy wynik niż np. w Finlandii, gdzie taki lęk deklaruje tylko 18 proc. zatrudnionych.
Największy niepokój panuje w branży IT – tam już co drugi specjalista obawia się o aktualność swojej wiedzy. Z drugiej strony, sztuczna inteligencja staje się codziennym narzędziem pracy – korzysta z niej już 74 proc. przedstawicieli pokolenia Z oraz milenialsów.

Medycy na wagę złota, pracownicy fizyczni w odwrocie

Analiza ofert zamieszczanych na największych portalach rekrutacyjnych (według danych Grant Thornton zawartych w raporcie) pokazuje wyraźne przetasowania w branżach. W kwietniu 2026 r. największy wzrost zapotrzebowania odnotowano w zawodach medycznych (o 12 proc. r/r). Najwięcej ofert dotyczyło pielęgniarek i lekarzy.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w sektorze pracy fizycznej, gdzie liczba ofert spadła o 5 proc. Pracodawcy coraz częściej stawiają na specjalistów: najliczniejszą grupą wśród bezrobotnych mężczyzn są osoby z wykształceniem zasadniczym zawodowym (31,5 proc.), co sugeruje niedopasowanie ich konkretnych umiejętności do nowoczesnych potrzeb rynku.

Benefity stają się normą

Firmy, które chcą przyciągnąć talenty, muszą oferować coraz więcej. W kwietniu 2026 r. w jednym ogłoszeniu o pracę można było znaleźć średnio 5,3 benefitu. Najpopularniejsze to:
Mimo to, tylko co czwarta firma obiecuje w ogłoszeniu elastyczny czas pracy, a jedynie 26 proc. kusi kandydatów wysokim wynagrodzeniem już na etapie tytułu oferty.

Pułapka długiego bezrobocia

Choć ogólne liczby wyglądają dobrze, raport PARP zwraca uwagę na niebezpieczne zjawisko. Blisko 39 proc. zarejestrowanych bezrobotnych to osoby pozostające bez zajęcia długotrwale. Niepokoi fakt, że odsetek osób niepracujących powyżej dwóch lat wzrósł do 21,5 proc. To sygnał, że mimo niskiego bezrobocia, na rynku istnieje twardy rdzeń osób, które mają ogromny problem z powrotem do aktywności zawodowej, co może wynikać z braku wspominanych wcześniej, kluczowych kompetencji.

  • pakiety medyczne (oferowane w 67 proc. ogłoszeń),
  • karty sportowe (51 proc.),
  • różnego rodzaju szkolenia (49 proc.).

-----

Komentarz eksperta

Maksymilian Pawłowski, dyrektor komunikacji korporacyjnej w ABB w Polsce

Jak pokazuje najnowszy raport ABB Trends 2026/2027, dla 46 proc. przedsiębiorstw pozyskanie i utrzymanie wykwalifikowanej kadry technicznej jest wyzwaniem dużym lub krytycznym, a 42 proc. firm wskazuje braki kadrowe jako czynnik spowalniający rozwój organizacji. To tworzy wyraźne napięcie między ambicją transformacji polskiego przemysłu a realną zdolnością jej realizacji.

Największe luki kompetencyjne dotyczą obszarów bezpośrednio związanych z transformacją przemysłową: automatyki i systemów sterowania, integracji IT/OT, cyfryzacji, analizy danych oraz cyberbezpieczeństwa przemysłowego. To właśnie te umiejętności stają się dziś warunkiem skutecznego wdrażania technologii i modernizacji, bo bez nich nawet dobrze zaplanowane inwestycje w automatyzację, robotyzację czy systemy cyfrowe nie przyniosą pełnego efektu operacyjnego ani finansowego.

Wynagrodzenia i benefity pozapłacowe mogą wspierać konkurencję o talenty, ale nie zastąpią systemowego rozwoju kompetencji. Dlatego firmy, które chcą utrzymać tempo modernizacji, powinny równolegle inwestować w edukację techniczną oraz podnoszenie kwalifikacji obecnych zespołów. Jednym z możliwych podejść inwestycyjnych jest pogłębiona współpraca biznesu z nauką, zarówno w obszarze rozwoju przyszłych kadr dla przemysłu, jak i innowacyjności w zakresie procesów i rozwiązań.

W praktyce to właśnie zdolność organizacji do rozwijania i zatrzymywania specjalistycznej wiedzy oraz skuteczne zarządzanie zmianą będą coraz częściej decydować o ich konkurencyjności i tempie dalszego rozwoju. Firmy konkurują dziś nie tylko o rynek, ale również o specjalistów zdolnych realizować projekty transformacyjne wpisane w wieloletnie plany strategiczne.

-----

Link do pełnej wersji raportu znajduje się na stronie: „Rynek pracy, edukacja, kompetencje” (maj 2026).

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama