Do tańca i do różańca

Lenovo Lenovo, fot. materiały prasowe
Lenovo IdeaCentre AIO 5i to kolejne urządzenie, które może wypłynąć na fali „nowej rzeczywistości”. Czy sprzęt sprawdza się w dobie home office i zdalnego nauczania? Zobaczmy!
ARTYKUŁ BEZPŁATNY

z miesięcznika „My Company Polska”, wydanie 4/2021 (67)

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Różaniec

– Co o tym sądzisz? – zapytał, pokazując prezentację z mnóstwem wykresów. Po wielu miesiącach pracy zdalnej na laptopie 27-calowy ekran robi różnicę. Jasność odpowiednia, rozdzielczość również sprawdza się podczas obowiązków biurowych. Nawet w słoneczne dni obraz w rozdzielczości QHD jest na tyle wyraźny, że spokojnie można pracować bez rolet (których i tak nie mam). Ekran jest dotykowy, choć to rozwiązanie wyłącznie dla twardzieli – konstrukcja jest stabilna. Komputer wygląda świetnie, zajmuje niewiele miejsca i ma minimalistyczny dizajn. 

– Trzeba dodać parę rzeczy – odpowiadam, wystukując kolejne zdania. I znowu – możliwość obcowania z normalną klawiaturą, a nie wbudowaną w laptopa, jest nieoceniona. Myszkę i klawiaturę podłączyłem bezprzewodowo (przez bluetooth), dzięki czemu na biurku nie ma zbędnych kabli. Portów i różnego rodzaju wyjść jest rzeczywiście dużo, w dodatku są tak ukryte, że nie wpływają na wygląd urządzenia. Potencjalnym problemem może być jedynie brak złącza DisplayPort, bo HDMI nie wszystkim wystarcza. Bazuję jednak wyłącznie na pracy w domowym zaciszu, ja nie odczułem jego braku, ale rozumiem, że dla niektórych może być to problem.

To kolejne tego typu urządzenie, które testuję w ostatnich miesiącach. Trudno powiedzieć, czy podoba mi się najbardziej, ale prócz świetnego – choć nie zawsze praktycznego – dizajnu, bardzo dobrych komponentów (procesor Intel Core i7 to siła!), oferuje kilka niuansów, znacząco wpływających na komfort użytkowania. Korzystam z wielu urządzeń, więc szczególnie ważne jest dla mnie ulokowanie poszczególnych portów. Dziwi mnie, że nawet producenci laptopów nie zawsze wiedzą, jak je umiejscowić. Często jest to mało intuicyjne, a w poprzednim netbooku miałem co prawda dwa wyjścia USB, ale nie mogłem (!!!) korzystać z obu jednocześnie. Tu nie stanowi to problemu, nie musimy manewrować ekranem, przesadnie się przechylać, żeby dostać się do poszczególnych portów. W zalewie sprzętu, w coraz niższej cenie, tego typu fajne niuanse stają się dla mnie niezwykle ważne.

Aha, warto wspomnieć, że urządzenie jest przystosowane do bezprzewodowego ładowania smartfona. Mój nie posiada takiej możliwości, więc nie sprawdziłem, natomiast producent chwali się, że funkcja działa bez zarzutu.

– Dzięki, szefie. Będzie fajny tekst dla klienta – pożegnał się, a ja wyłączyłem Zooma.

Taniec

– Co o tym sądzisz? – zapytał, włączając filmik. Nie lubię pracować ze słuchawkami. Po prostu nie lubię. Douszne często wypadają, natomiast nauszne po kilkunastu minutach sprawiają mi ból – taka fizjonomia. Możliwości dźwiękowe to zdecydowanie jeden z największych atutów Lenovo IdeaCentre AIO 5i. Co prawda nie oglądałem na nim seriali – od tego mam telewizor i soundbar – ale klipy na YouTube czy wideo własnej produkcji brzmią naprawdę świetnie. Przestrzenie. Myślę, że to zasługa certyfikowanych głośników JBL®, które zostały wbudowane do tego modelu. 

Wideo własnej produkcji jest dla mnie szczególnie ważne. Korzystamy w domu z darmowego programu filmowego, ale o naprawdę sporych możliwościach. Delikatnie rzecz ujmując, mój prywatny laptop nie daje rady podczas montowania, a stworzenie najprostszego wideo zajmuje wieki. Oczywiście, że All_in-One od Lenovo nie  konkuruje tutaj z komputerami za kilkanaście tysięcy złotych, ale jestem mile zaskoczony jego możliwościami. Programy się nie tną, wszystko działa płynnie, a ustawienie właściwego poziomu dźwięku jest możliwe nawet bez słuchawek.

Fani gmerania w sprzęcie raczej nie znajdą tu wiele dla siebie, bo do komponentów bardzo trudno się dostać, ale na potrzeby pracy zdalnej, mocy naprawdę wystarcza. 

– Trzeba dodać parę rzeczy – odpowiadam, zmieniając kolejność ujęć. Obraz dobrze wygląda pod kątem – choć muszę przyznać, że nie testowałem superostrych kątów. Urządzenie jest naprawdę ciche, nawet przy dużych obciążeniach obliczeniowych, co jest kolejnym ważnym dla mnie niuansem. Ostatni laptop, który kupiłem był tak głośny, że aż zastanawiałem się, czy nie posiadam wadliwego egzemplarza. W nowym AIO 5i od Lenovo doceniłem jeszcze jedną rzecz. W moim ostatnim laptopie musiałem zaklejać kamerkę plastrem, żeby mieć pewność, że nikt nie zobaczy mojego prania rozwieszonego na suszarce w salonie, a co gorsze nie robi screenów z mojego ekranu. W tym przypadku robię jeden ruch i osłona Trueblock pozwala mi fizyczne zasłonić kamerę wbudowaną w wyświetlacz. Uff, myślę, jestem bezpieczny.  

– Dzięki, tato. Będzie fajny filmik dla nauczycielki – pożegnał się, a ja wróciłem do książki.

My Company Polska wydanie 4/2021 (67)

Więcej możesz przeczytać w 4/2021 (67) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY