Reklama

Koniec ery wiertła

Air Abrasion System
Air Abrasion System / Fot. materiały prasowe
Strach przed fotelem dentystycznym to jedna z najsilniejszych fobii zakorzeniona już w dzieciństwie. Zbigniew Dobkowski, stomatolog z 44-letnim stażem i seryjny wynalazca ze Świdnika, postanowił to zmienić. Jego startup Air Abrasion System stworzył technologię, która pozwala leczyć zęby bez borowania i bólu.
Reklama

Większość z nas na dźwięk borowania reaguje instynktownym skurczem mięśni. Czasem sam zapach gabinetu stomatologicznego wywołuje gęsią skórkę. Na szczęście Zbigniew Dobkowski stworzył technologię, która może uratować kolejne pokolenia przed tym lękiem. Zamiast wiertła proponuje strumień powietrza z tlenkiem glinu pędzący z ogromną prędkością. Ale zanim AbraJet, cały na biało, pojawił się w gabinetach, Zbigniew Dobkowski przeszedł długą drogę od rozładowywania wagonów z mąką, przez pionierskie prace nad oprogramowaniem w czasach DOS-a, aż po pierwsze projekty abrazyjne, które przynoszą zachwyt amerykańskich inwestorów.

Pink Floyd i czołgi

Zbigniew Dobkowski, rocznik 1957, urodził się w Ełku. To tam jego rodzice trafili w latach 50. z nakazem pracy. Matka była księgową w Gminnej Spółdzielni, ojciec – dyrektorem technicznym w Państwowym Ośrodku Hodowli Zarodowej. To właśnie tata zaszczepił w młodym Zbigniewie miłość do techniki. – Był typową złotą rączką. Kupiliśmy dom w stanie surowym i sami go wykańczaliśmy. W tamtych czasach, w gospodarce niedoboru, niczego nie było. Nie można było zamówić płytek czy farb jednym kliknięciem. Wszystko trzeba było zdobyć, a potem samemu zamontować. To uczyło kreatywności i szukania rozwiązań – wspomina Zbigniew Dobkowski.

Młody Dobkowski dorasta w Ełku do matury w 1976 r. Jego pierwsze zarobione pieniądze nie pochodzą jednak z medycyny, a z ciężkiej fizycznej pracy. Razem z bratem i kolegami jeżdżą na rowerach do magazynów GS-u, by rozładowywać tony cukru i mąki lub pracują na nocnych zmianach przy konfekcjonowaniu rzepaku. Za zarobione pieniądze kupują kultowy magnetofon szpulowy M-2405 S i radio stereofoniczne. – Kiedy w 1975 . puściliśmy „Shine on you crazy diamond” Floydów, słuchaliśmy tego utworu chyba 50 razy dziennie. Aż tata przychodził i prosił, żebyśmy w końcu włączyli inny kawałek – śmieje się founder Air Abrasion System.

Na studia stomatologiczne wyjeżdża do Białegostoku. Pierwotnie ma wrócić na Mazury (ma nawet stypendium fundowane w Zakładach Mięsnych w Ełku), ale serce wybiera inaczej. Poznaje żonę, Świdniczankę studiującą medycynę, i w 1982 r. przeprowadza się na Lubelszczyznę. To właśnie w Świdniku, mieście istotnym dla branży lotniczej, jego techniczne zacięcie rozkwita.

Pracując w przychodni przy WSK Świdnik, zakładzie zatrudniającym wówczas ponad 10 tys. osób, Dobkowski ma pod opieką inżynierów i technologów lotniczych. Te kontakty owocują czymś więcej niż tylko wyleczonymi zębami. – Zawsze miałem ciągoty do wymyślania czegoś nowego. W 1992 r. we współpracy z programistą z WSK stworzyliśmy pierwsze w Polsce oprogramowanie do obsługi gabinetu stomatologicznego działające w systemie DOS. Trzy lata później mieliśmy już wersję na Windowsa – wspomina Dobkowski.

W 1995 r. na targach w Łodzi Dobkowski prezentuje swój software obok gigantów z Japonii. Jego rozwiązanie jest nowocześniejsze i bardziej intuicyjne, a przy tym znacznie tańsze. – Japończycy żądają 1,5  tys. dol. za stanowisko, polski produkt kosztuje ułamek tej kwoty. Mimo to bez potężnego zaplecza marketingowego trudno...

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów

Masz już prenumeratę? Zaloguj się

Kup prenumeratę cyfrową, aby mieć dostęp
do wszystkich tekstów MyCompanyPolska.pl

Wykup dostęp

Co otrzymasz w ramach prenumeraty cyfrowej?

  • Nielimitowany dostęp do wszystkich treści serwisu MyCompanyPolska.pl
  •   Dostęp do treści miesięcznika My Company Polska
  •   Dostęp do cyfrowych wydań miesięcznika w aplikacji mobilnej (iOs, Android)
  •   Dostęp do archiwalnych treści My Company Polska

Dowiedz się więcej o subskrybcji

My Company Polska wydanie 2/2026 (125)

Więcej możesz przeczytać w 2/2026 (125) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama