Czas cyborgów. Polacy otwarci na technologiczne modyfikacje ciała. Badania Uniwersytetu SWPS
– Przez cyborgizację rozumiemy wykorzystanie technologii ingerujących w ciało lub funkcjonowanie człowieka (biotechnologicznych i elektronicznych), w tym implantów, neurotechnologii oraz rozwiązań monitorujących, które mogą zmieniać zdrowie, sprawność lub sposób działania – wyjaśnia współautor raportu, psycholog społeczny dr Konrad Maj, kierownik Centrum Innowacji Społecznych i Technologicznych HumanTech Uniwersytetu SWPS. Badanych poproszono o ocenę podejścia do obecnie istniejących oraz potencjalnych technologii przyszłości pozwalających na ingerencję w ludzkie ciało. Pytano ich również o to, na jakich warunkach uznają ulepszanie człowieka za dopuszczalne oraz kto powinien wyznaczać granice i regulować zastosowanie takich technologii. \
Dla zdrowia zostanę cyborgiem
Okazało się, że Polacy są otwarci na technologiczną ingerencję w ciało. Najbardziej podobają im się zdrowotne technologie naprawcze:
- nanoboty naprawiające komórki – akceptuje je 60 proc. kobiet i 67 proc. mężczyzn,
- implanty (mikrochipy) monitorujące zdrowie – akceptuje je 59 proc. kobiet i 66 proc. mężczyzn,
- terapia genowa eliminująca ryzyko chorób przed narodzeniem – akceptuje ją 58 proc. kobiet i 61 proc. mężczyzn.

Choć Polacy są otwarci na cyborgizację, akceptacja dla technologii ingerujących w ciało – szczególnie takich, które mają charakter dekoracyjny lub stanowią zagrożenie dla autonomii i tożsamości – jest niewielka. Z najmniejszą akceptacją Polaków spotkały się:
- tatuaże LED-owe lub UV świecące w ciemności – akceptuje je 25 proc. kobiet i 33 proc. mężczyzn,
- modyfikacja genetyczna potomstwa przed narodzinami – akceptuje ją 26 proc. kobiet i 35 proc. mężczyzn,
- bezpośrednie połączenie mózgu z internetem – akceptuje je 26 proc. kobiet i 36 proc. mężczyzn.

– Młodsi znacznie bardziej akceptują różne technologie wpływające na ciało człowieka. Starsi są bardziej sceptyczni, choć opowiadają się za korzystaniem z technologii poprawiających zdrowie. Zdecydowanie najmniej popierają rozwiązania związane z poprawą wyglądu oraz ingerujące w tożsamość i autonomię człowieka – podkreśla dr Maj.
Uczestnicy zapytani o to, czy technologie ulepszające człowieka powinny być dozwolone czy zakazane, najczęściej odpowiadali, że ulepszanie powinno być dopuszczalne w celach medycznych lub pod ścisłym nadzorem. Obawy wobec osób zmodyfikowanych technologicznie częściej wyrażają kobiety niż mężczyźni. Najmniej obaw przed takimi osobami wykazują ludzie młodsi.