Reklama

Bonu senioralnego nie będzie. Projekt idzie do kosza, ale jest inny plan wsparcia

asystencja osobista
Bonu senioralnego nie będzie - zamiast tego planowana jest asystencja osobista / Fot. Pexels
Rząd zrezygnował z wprowadzenia szumnie zapowiadanego bonu senioralnego. Zamiast tego planuje asystencję osobistą dla osób z niepełnosprawnością.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Asystencja osobista zamiast bonu senioralnego 

10 marca rząd zaakceptował zmiany w Krajowy Plan Odbudowy. Zamiast bonu senioralnego proponowany jest jednak system asystencji osobistej (reforma A70G). Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej podkreśliło, że większe wsparcie dla osób z niepełnosprawnościami jest jednym z kluczowych priorytetów rządu. Jednocześnie rozwiązanie to ma być zgodne z międzynarodowymi standardami dotyczącymi opieki długoterminowej, w tym z Konwencją Narodów Zjednoczonych o prawach osób z niepełnosprawnościami.

Asystencja osobista to forma pomocy, która ma umożliwić osobom z niepełnosprawnościami bardziej samodzielne funkcjonowanie. Asystent będzie wspierał w wykonywaniu codziennych czynności, poruszaniu się i w uczestniczeniu w życiu społecznym. Zakres wsparcia ma być dostosowany do potrzeb danej osoby – od około 20 do nawet 240 godzin miesięcznie, co oznacza średnio 8 godzin pomocy dziennie.

W październiku 2025 roku Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o asystencji osobistej przygotowany przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Na realizację programu państwo planuje przeznaczyć ponad 47 miliardów złotych do 2035 roku. Według założeń nowe rozwiązania mogą objąć około 100 tysięcy osób z niepełnosprawnościami oraz nawet 500 tysięcy członków ich rodzin. Planowany termin wejścia w życie przepisów to 1 stycznia 2027 roku.

Bon senioralny nie był najlepszym rozwiązaniem

Redaktor naczelny "Polityki Senioralnej” Przemysław Wiśniewski twierdzi, że bon senioralny od początku nie był najlepszym pomysłem. 

"Bon Senioralny był od początku przestrzeloną obietnicą partii rządzącej, wprowadzoną do tzw. 100 konkretów na 100 pierwszych dni rządu tylko z tego tytułu, że trzeba było w programie umieścić cokolwiek, co wyda się ważne dla rosnącej grupy seniorów w potrzebie oraz ich bliskich zaangażowanych w opiekę, a więc elektoratu dziś kilkumilionowego. Hasła w programie zapisano, ale woli wprowadzenia rozwiązania na serio nigdy nie było widać. Prace legislacyjne ślimaczyły się przez ponad dwa lata, owocując kolejnymi zmianami „minimalizującymi” program w taki sposób, że nierealne było objęcie nim setek tysięcy osób, co przecież początkowo zapowiadał rząd" - pisze na portalu Polityka Senioralna. 

Pierwotnie planowano, że przepisy dotyczące tej formy pomocy wejdą w życie 1 stycznia 2026 roku, później pojawiła się mowa o wrześniu 2026 roku. Wiele osób zgłaszało do niego uwagi w konsultacjach społecznych. 

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama