Reklama

W biznesie. Luty 2026

W biznesie. Luty 2026
Fot. materiały prasowe
Jak co miesiąc prezentujemy najważniejsze informacje ze świata biznesu.
ARTYKUŁ BEZPŁATNY

z miesięcznika „My Company Polska”, wydanie 2/2026 (125)

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Gruby problem dla gospodarki

Według wyliczeń NIK, pandemia otyłości kosztuje polską gospodarkę 36 mld zł rocznie. Tylko w ubiegłym na koszty leczenia chorób bezpośrednio związanych z nadwagą i otyłością, takich jak cukrzyca typu 2, choroby układu krążenia czy zwyrodnienia stawów, wyniosły 4 mld zł. Eksperci nie mają wątpliwości – jeśli otyłość nie zostanie potraktowana jak priorytet zdrowotny i gospodarczy, w ciągu dekady stanie się jednym z największych zagrożeń dla stabilności systemu ochrony zdrowia i rynku pracy. Z danych World Obesity Atlas 2025 wynika, że koszty otyłości na świecie przekroczą 4 biliony dolarów do 2035 roku. Będzie to niemal 3 proc. globalnego PKB. To więcej niż łączny budżet Unii Europejskiej. – Zdrowie to kapitał. A my właśnie bankrutujemy – ostrzega dr Anna Rulkiewicz, prezeska Grupy LUX MED, inicjatorka i współredaktorka pierwszego w Polsce interdyscyplinarnego kompendium pt. „Otyłość. Zdrowie. Zrównoważony Rozwój”.

Praca po raz pierwszy w tak szeroki sposób podejmuje także ekonomiczne aspekty problemu. Zdrowie jako element strategii ESG w firmach, otyłość w zakładzie pracy, odpowiedzialność korporacyjna a zdrowie pracowników, jak organizacje biznesowe mogą wspierać zdrowe nawyki - to tylko niektóre zagadnienia, które znalazły się w książce. Jej premiera w Warszawie zgromadziła najwybitniejszych znawców tematu.

Do grona twórców książki zaproszono również przedstawicieli redakcji „My Company Polska”. Redaktor Marcin Dzierżanowski jest współautorem (wraz z dr inż. arch. Moniką Wróbel) rozdziału „Architektura kroków i kilometrów. Przestrzeń miejska wspierająca aktywność fizyczną i walkę z otyłością”. Za projekt i szatę graficzną odpowiadała natomiast Monika Żyła-Kwiatkowska, dyrektorka artystyczna naszego miesięcznika. W gronie autorów znaleźli się też najwybitniejsi specjaliści różnych dziedzin, m.in. prof. Agnieszka Chloń-Domińczak, prof. Alina Kuryłowicz, prof. Gertruda Uścińska czy Karol Okrasa. - Mamy do czynienia z pandemią nadwagi, bo problem ten dotyka ok. 50 proc. polskiego społeczeństwa – mówiła w trakcie spotkania autorskiego dr Anna Rulkiewicz. - Choroba otyłościowa prowadzi do wielu innych chorób, niesie poważne konsekwencje dla zdrowia i generuje koszty dla systemu ochrony zdrowia — przypominała. I podkreślała, jak dużą pozytywną role w tej dziedzinie mogą odegrać pracodawcy. Zwracała też uwagę na ekonomiczny wymiar problemu. – Nadwaga przyczynia się do absencji w pracy, a ta wpływa na produktywność, na firmę i na gospodarkę – zauważyła prezeska Grupy LUX MED. - Koszty z tym związane w najbliższej dekadzie zdecydują o zdolności gospodarek do utrzymania wzrostu PKB. Analizy ekonomiczne pokazują, że każde euro zainwestowane w profilaktykę otyłości może przynieść nawet sześć euro zwrotu w postaci oszczędności systemowych i wzrostu produktywności – dodawała dr Anna Rulkiewicz. Więcej informacji o książce, a także możliwość jej kupienia - na stronie www.otylosc.edu.pl.

(Wojciech Mońko)

Śnieżny test dla polskiej energii

Tegoroczne mrozy i śnieżyce, znacznie większe niż w poprzednich latach, stanowiły niełatwy test dla polskiego systemu odnawialnych źródeł energii. Jak wypadł ten egzamin? Odpowiedzieli na to pytanie w swym raporcie eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Okazuje się, że świąteczne śnieżyce i zawieje pozwoliły na wysoką generację energii z OZE. Dzięki energetyce wiatrowej dzienny udział OZE w produkcji energii elektrycznej netto w Polsce zbliżał się podczas przerwy świątecznej nawet do 40 proc. To najwyższy wskaźnik od października 2025 r. Jak podaje PIE, zawdzięczamy to instalowanym u nas nowoczesnym mechanizmom utrudniającym osadzanie się lodu. Dzięki nim mogą one działać bez problemu nawet w temperaturach -30 stopni C. Odporna na zimę okazała się też energetyka słoneczna. W mroźne święto Trzech Króli dzięki słońcu moc produkcji osiągnęła poziom 4,6 GW. Dla paneli słonecznych większym zagrożeniem niż mrozy są chmury. Tegoroczna zima przynosi także dobre wieści dla energetyki wodnej. Pokrywa śnieżna to dla niej ważny rezerwuar wody. Szkoda, że w Polsce ta gałąź OZE ma stosunkowo marginalne znaczenie.

Co w takim razie jest wyzwaniem? Niewątpliwie dystrybucja prądu. Intensywne opady śniegu zagrażają bowiem lokalnym sieciom dystrybucyjnym, o czym przekonali się w tym roku m.in. mieszkańcy Warmii i Mazur. Dla systemu OZE problemem są też występujące zimą okresy tzw. „ciemnej flauty” (niem. Dunkelflaute). Charakteryzuje je jednoczesny braki wiatru (co skutkuje unieruchomieniem farm wiatrowych) i słońca (niska produkcja z fotowoltaiki). - Nawet w latach 30. czy 40. obecnego stulecia ciężar utrzymania systemu będą w takich momentach brały na siebie głównie emisyjne elektrownie węglowe i gazowe, a później również jądrowe – ocenia Michał Smoleń, ekspert Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Jesteśmy kosmetyczną potęgą

5,8 mld euro – tyle wyniosła wartość polskiego rynku kosmetycznego. To daje nam piąte miejsce w Unii Europejskiej. Zdaniem twórców raportu „Kosmetyczna Polska”, to efekt współpracy producentów, dystrybutorów i sprzedawców detalicznych. Co więcej, polski rynek kosmetyczny rośnie najszybciej w Europie. Dynamika rok do roku wyniosła 16,8 proc., co pozwoliło Polsce wyprzedzić nie tylko szybko rozwijające się rynki, takie jak Bułgaria i Węgry, lecz także największe i najbardziej dojrzałe rynki Europy Zachodniej – Niemcy, Francję i Włochy.

Silną pozycję branży potwierdzają również wyniki eksportowe. W 2024 r. wartość eksportu kosmetyków z Polski sięgnęła mld euro, co uplasowało kraj na piątym miejscu wśród eksporterów kosmetyków w UE. Polska zajmuje drugą pozycję w eksporcie produktów do pielęgnacji jamy ustnej i zębów, trzecią w eksporcie mydła toaletowego oraz czwartą w eksporcie kosmetyków do pielęgnacji skóry, manicure i pedicure, a także produktów do golenia, dezodorantów i żeli pod prysznic. Rozwojowi polskich firm kosmetycznych sprzyjają relatywnie dobra kondycja finansowa sektora, rosnące dochody gospodarstw domowych oraz coraz większa świadomość konsumentów w zakresie pielęgnacji i zdrowia. Istotną rolę odgrywa także rozwój marek własnych oraz inwestycje w marketing zwiększające rozpoznawalność polskich marek na rynkach zagranicznych. Źródłem konkurencyjności są innowacyjne, często spersonalizowane produkty, szeroka i zróżnicowana oferta – od kosmetyków ekologicznych i dermokosmetyków po segment premium – oraz rozwój różnych kanałów sprzedaży, w tym e-commerce.

Rośnie znaczenie ludności rdzennej w światowej ekonomii

Zakończony przed kilkoma tygodniami szczyt klimatyczny ONZ w brazylijskim Belem powszechnie oceniany jest jako porażka. Na słaby wynik negocjacji COP 30 wpłynęła nieobecność Stanów Zjednoczonych oraz defensywna postawa Unii Europejskiej. Jednak szczyt okazał się bezprecedensowym sukcesem dla przedstawicieli ludności tubylczej. Dzięki wydarzeniu stali się oni wreszcie ważnym i widocznym graczem na światowym rynku idei ekonomicznych.

Mianem ludności rdzennej (tubylczej) określa się grupy kulturowe posiadające wspólne dziedzictwo i tradycję, których przodkowie zamieszkiwali dane terytorium zanim pojawiło się na nim państwo (zwykle kolonialne). Dawniejsze określenia, takie jak Aborygeni, Indianie czy Eskimosi, często uchodzą dziś już za niestosowne. Szacuje się, że przedstawiciele tej grupy obecnie stanowią oni około 6 proc. ludności świata. Zamieszkują ok. 70 krajów świata i dzielą się na 5 tys. różnych grup etnicznych. Teoretycznie 0,5 mld ludzi to ogromna liczba. Jednak ich głos w światowej ekonomii nie był dotąd słyszalny.

Zdaniem ekspertów, pod tym względem szczyt COP 30 stanowił istotny przełom. Wzięło w nim bowiem udział ponad 5 tys. rdzennych mieszkańców, w tym 4 tys. z samej Brazylii. Aż 900 przedstawicieli zostało oficjalnie akredytowanych jako delegaci. Łącznie była to największa reprezentacja ludności rdzennej w historii ONZ.

Od stuleci to właśnie działalność ludów rdzennych ma kluczowe znaczenie w ochronie lasów na świecie, co ma ogromny wpływ na emisję CO2. Jednak dotąd nikt ich specjalnie nie słuchał. – To, że tym razem grupy tubylcze zostały zauważone, to ich własna zasługa. Były one bowiem dobrze zorganizowane, o co zadbały ich organizacje – ocenia Leonardo Steiner, arcybiskup brazylijskiego Manaus, franciszkanin, którego papież Franiczek podniósł do godności kardynalskiej jako pierwszego w historii przedstawiciela regionu Amazonii. Steiner przewodniczy też Radzie Misyjna Ludności Rdzennej Episkopatu Brazylii, która zaangażowała się w szczyt ONZ.

Na razie międzynarodowy sukces ludności tubylczej polega na usłyszeniu ich głosu i zapewnieniu sobie widoczności. Gorzej ze spełnieniem jej postulatów. W dokumentach końcowych COP30 prawie 200 krajów uznało wprawdzie „kluczową rolę ludności tubylczej i społeczności lokalnych w łagodzenia skutków zmian klimatu”, jednak konkretne decyzje uczestniczących państw planów w zakresie wylesiania zostały uznane przezekspertów za niewystarczające. Wymiernym sukcesem jest zwiększenie ochrony uznania prawa rdzennych mieszkańców Amazonii do swojej ziemi. 

Efekt niebieskiego groszku

Groszek motylkowy, intensywnie niebieski kwiat wykorzystywany do herbat i naturalnych barwników, staje się źródłem fortun wieśniaków w Indiach. W tym nowym dla tego kraju biznesie dominują kobiety. Jak donosi BBC, rosnący globalny popyt przyciąga przedsiębiorców, mimo barier regulacyjnych na Zachodzie.

Kwiaty tej rośliny są najczęściej ciemnoniebieskie, fioletowe, niekiedy białe lub różowe, z jasnym zabarwieniem w środku. Są odwrócone o 180 stopni w porównaniu z kwiatkami innych motylkowych. Jeszcze kilka lat temu było to dzikie pnącze, uznawane za chwast. Dziś popularność groszku rośnie, bo stosuje się go do przygotowywania tzw. „niebieskiej herbaty”.

Przez lata liderami upraw i konsumpcji groszku motylkowego były Tajlandia i Indonezja. Dziś coraz większą rolę na rynku odgrywają Indie. Choć amerykańska FDA dopuściła groszek motylkowy do stosowania w żywności w 2021 r., w Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii roślina wciąż figuruje jako „nowa żywność”, wymagająca dodatkowych zezwoleń. Mimo to pojawiają się już pierwsze badania nad możliwymi korzyściami zdrowotnymi niebieskiej herbaty. Z pierwszych rezultatów wynika, że może być ona pomocna m.in. w leczeniu cukrzycy.

Turystyczny efekt Trumpa

Zła prasa, którą robi Stanom Zjednoczonym prezydent, negatywnie odbija się na amerykańskiej turystyce. Dziennikarze BBC nazwali to „efektem Trumpa”.

Jak podają brytyjskie media, coraz więcej państw wydaje ostrzeżenia dotyczące podróży do Stanów Zjednoczonych, a w części z nich pojawiają się apele o turystyczny bojkot USA. Ale część podróżnych zaczyna się też zastanawiać, czy bezpieczne jest odwiedzanie miejsc, którym prezydent USA w ostatnim czasie groził politycznie lub militarnie. Według raportu Światowej Rady Podróży i Turystyki (WTTC), spowodowane polityką straty sektora turystycznego w USA w 2025 roku mogą sięgnąć 12,5 miliarda – podaje BBC. Spośród 184 krajów analizowanych przez WTTC i Oxford Economics Stany Zjednoczone są jedynym, w którym prognozowany jest spadek wydatków zagranicznych turystów. „Jeszcze niedawno podróż do USA była marzeniem. Dziś dla wielu stała się aktem politycznym, testem wiary w możliwość wjazdu i dużym obciążeniem finansowym” – komentują eksperci organizacji.

Cytat miesiąca

"Wetomat prezydenta działa bardzo sprawnie. Łącznie weta głowy państwa to trzy miliardy strat dla budżetu. To osłabia finanse publiczne, ale budżetu nie wywróci"

Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki, w rozmowie z RMF

Wygrany miesiąca

Elon Musk, najbogatszy człowiek świata, założyciel Tesli, właściciel X.com

Jego platforma X po ponad rocznej blokadzie nałożonej przez Nicolasa Maduro znów działa w Wenezueli. Decyzja o przywróceniu dostępu to efekt interwencji militarnej USA w tym kraju.

Przegrana miesiąca

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej

Donald Tusk zablokował przygotowywaną przez nią od miesięcy reformę, w myśl której inspektorzy pracy mogliby w określonych sytuacjach przekształcać umowy cywilnoprawne lub B2B w umowy o pracę.

Liczby miesiąca:

10 lat od wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej:

72 proc. – tylu Brytyjczyków ocenia, że obiecywane przez zwolenników brexitu „odzyskanie kontroli nad państwem” okazało się iluzją

66 proc. – uważa, że brexit zaszkodził brytyjskiej gospodarcze

22 proc. – pozytywnie ocenia brexit

67 proc. - uważa, że Wielka Brytania ma już najlepsze lata za sobą

73 proc. – Brytyjczyków uważa, że ich kraj zmierza w złym kierunku

My Company Polska wydanie 2/2026 (125)

Więcej możesz przeczytać w 2/2026 (125) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama