Ustawa o zamrażaniu majątków za wspieranie putinowskiej Rosji uderzy w polskie firmy?

Sejm
Sejm był za ustawą zamrażającą majątki zwolenników Putina. Co zrobi senat, fot. Shutterstock
Ustawa o zamrażaniu majątków będąca częścią sankcji nakładanych na firmy i osoby z Rosji może stać się narzędziem do politycznej represji oraz uderzyć w niewinne firmy - uważają przedstawiciele świata biznesu cytowani przez Rzeczpospolitą.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Rosyjska agresja na Ukrainę wywołała niespotykane dotąd sankcje ze strony Zachodniego Świata na kremlowską dyktaturę. W obecnym kształcie ustawa pozwoliłaby rządzącym na dowolne nakładanie sankcji nawet na osoby i firmy, które nie wspierają reżimu Putina. 

Groźba nadużyć ze strony rządu

Senat obraduje nad kształtem ustawy 11 i 12 kwietnia. W ubiegłym tygodni została ona (choć niejednogłośnie) przyjęta przez sejm. Jej tekst póki co przewiduje możliwość wpisania na listę sankcyjną każdego człowieka, którego minister spraw wewnętrznych i administracji uzna za potencjalnie powiązanego z rosyjskimi oligarchami i Kremlem. Od tej decyzji nie będzie odwołania, majątek zostanie od razu zamrożony. Skreślenie z listy „zdrajców” np. z powodu omyłkowego wskazania może potrwać całe lata – przynosząc wskazanym podmiotom straty finansowe i wizerunkowe. 

Tak dla sankcji, nie dla politycznych egzekucji  

Przedstawiciele polskiego biznesu są zgodni co do konieczności wprowadzenia sankcji wobec osób i firm wspierających putinowski reżim, jednak zauważają, że w obecnym kształcie prawo mogłoby przekształcić się w narzędzie opresji. Taka ustawa dałaby Prawu i Sprawiedliwości możliwość dyskredytowania także niewinnych osób np. swoich przeciwników politycznych.  

Radykalne rozwiązania bywają konieczne w czasie konfliktów zbrojnych, jednak Rada Przedsiębiorczości jest zgodna, że każdy powinien mieć prawo odpowiedzieć na stawiane mu zarzuty. W oświadczeniu tej organizacji czytamy: „wobec poważnych reperkusji wpisu na listę należy zapewnić przynajmniej możliwość zajęcia stanowiska przez podmiot, który ma być umieszczony na liście, a także procedurę odwoławczą w trybie administracyjnym”.

Radcy prawni i ekonomiści wskazują, że w przypadku takich kwestii potrzebne są jasne przepisy, które nie pozostawiają pola do nadinterpretacji. Niedopowiedzenia prawne w tym przypadku mogą być wykorzystane przeciwko organizacjom czy firmom niewygodnych dla polskich władz. 

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY