ING łączy siły z najszybszym jednorożcem w historii branży insurtech. Bolttech potrzebował zaledwie 15 miesięcy, by osiągnąć miliardową wycenę
Współpraca obu firm to element szerszej strategii ING. Bank chce rozwijać tzw. embedded insurance, czyli ubezpieczenia „zaszyte” bezpośrednio w produktach i usługach, z których klienci korzystają na co dzień. Całość opiera się na nowoczesnym, globalnym modelu subskrypcyjnym. Projekt wystartował już w Polsce, Holandii, Włoszech oraz Belgii, a w planach jest już wdrożenie go na kolejnych rynkach.
Technologia w służbie wygody
W tym duecie każda ze stron wnosi coś innego. ING to znana marka i ogromna baza klientów, natomiast bolttech dostarcza zaawansowaną platformę ubezpieczeniową oraz operacyjne „know-how”. Razem chcą sprawić, by klient nie musiał przebijać się przez gąszcz skomplikowanych formalności. Dzięki technologii bolttech, bank może szybciej i sprawniej wprowadzać nowe produkty ochronne w wielu krajach jednocześnie, unikając typowych barier operacyjnych.
– Konsekwentnie dążymy do ciągłego rozwijania naszej oferty dla klientów i poszukiwania nowych sposobów dostarczania im wartości. Nasze partnerstwo z bolttech wspiera tę ambicję i odzwierciedla nasze podejście oparte na innowacyjności, prostocie oraz rozwiązaniach tworzonych z myślą o potrzebach klientów na licznych rynkach, na których działamy – podkreśla Sali Salieski, Global Head of Private Individuals w ING.
Nowe podejście do ochrony
Dla przeciętnego użytkownika bankowości oznacza to przede wszystkim większy wybór i łatwiejszy dostęp do ochrony. Zamiast szukać polisy na własną rękę, klient otrzyma propozycję dopasowaną do jego potrzeb w odpowiednim momencie. Partnerzy stawiają na innowacyjność i chcą budować rozwiązania, które są przede wszystkim ludzkie i zrozumiałe.
Zadowolenia z fuzji sił nie kryje również druga strona porozumienia.
– Jesteśmy dumni ze współpracy z ING, opartej na wspólnym celu rozwoju usług ubezpieczeniowych i ochronnych. Łącząc globalną platformę i doświadczenie, które wnosi bolttech, z szeroką bazą klientów i zaufaną marką ING, widzimy realną szansę na tworzenie innowacyjnych, zorientowanych na klienta rozwiązań ochronnych na dużą skalę – mówi Stephan Tan, Chief Executive Officer, EMEA w bolttech.
Fenomenalny wzrost i status jednorożca
Historia bolttech to jeden z najszybszych awansów w świecie nowoczesnych technologii. Firma powstała w 2020 r., tuż przed wybuchem pandemii, a już rok później zyskała status „jednorożca”(spółki wycenianej na ponad miliard dolarów). To tempo nie słabnie – po kolejnych rundach finansowania, w których brały udział takie potęgi jak Dragon Fund czy Generali, wycena insurtechu wzrosła w 2024 r. do 2,1 miliarda dolarów.
Za sukcesem stoją wielkie nazwiska i ogromny kapitał. Spółka wywodzi się z Singapuru i jest częścią Pacific Century Group, należącej do hongkońskiego miliardera Richarda Li. Dziś firma działa już w 37 krajach na trzech kontynentach i współpracuje z ponad 230 ubezpieczycielami. Skala ich operacji robi wrażenie: w ciągu ostatnich 12 miesięcy wartość składek ubezpieczeniowych procesowanych przez ich systemy wyniosła aż 65 miliardów dolarów.
Ubezpieczenia jak klocki Lego
To, co wyróżnia bolttech, to autorska platforma, którą sami pracownicy porównują do zestawu klocków Lego. Firma posiada około 220 mikroserwisów (modułów), które partnerzy biznesowi mogą dowolnie łączyć. Chodzi o to, by każda firma – niezależnie od tego, czy jest to bank, czy sklep z elektroniką – mogła „wpiąć” ubezpieczenie w swoją ofertę za pomocą prostych interfejsów API.
– Mamy wszystko, czego potrzebujesz do ubezpieczeń wbudowanych. Po prostu łączysz moduły i budujesz swój pomysł – wyjaśnia Rob Bauer, Chief Growth Officer w bolttech.
Firma stawia na konkretne rozwiązania: od ochrony telefonów (obsługują m.in. Samsung Care na 14 rynkach) po ubezpieczenia komunikacyjne czy domowe. W Polsce bolttech zaznaczył swoją obecność nie tylko poprzez współpracę z ING, ale także przez przejęcie marek Digital Care oraz Luxtrade.
Sztuczna inteligencja, która „sama się naprawia”
W bolttech technologia nie jest tylko dodatkiem, ale fundamentem. Firma wykorzystuje sztuczną inteligencję, która działa w trybie „self-healing”. Co to oznacza w praktyce? System na bieżąco monitoruje dane. Jeśli np. system ubezpieczeniowy nagle zacznie podawać podejrzanie niską cenę za polisę komunikacyjną, AI automatycznie wykryje błąd i go naprawi, zanim wpłynie to na biznes.
AI pomaga też lepiej rozumieć klientów. – Sztuczna inteligencja jest wpleciona w tkankę naszej firmy od samego początku. Daje nam niesamowity wgląd w to, jak klienci korzystają z ochrony, co psuje się najczęściej i jak możemy ulepszyć ofertę – mówi Rob Bauer w rozmowie z Yurim Poletto.
Misja: załatać „lukę ochronną”
Mimo ogromnych sukcesów finansowych, bolttech stawia sobie ambitny cel społeczny. Chodzi o zniwelowanie tzw. luki ochronnej, czyli różnicy między tym, co ludzie powinni ubezpieczyć, a tym, co faktycznie jest objęte ochroną. Szacuje się, że ta luka na świecie wynosi aż 1,8 biliona dolarów.
Bolttech chce ją zmniejszyć, oferując produkty bardziej przystępne cenowo, lepiej dopasowane do konkretnego klienta i dostępne dokładnie tam, gdzie są mu potrzebne – np. w aplikacji bankowej podczas codziennych zakupów.