Trzech Polaków stworzyło Ubera dla cmentarzy. "To rozwiązanie, które przez długi czas pozostanie bezkonkurencyjne"
Inwestorzy nie wierzyli w Ubera dla cmentarzy
Pomysł wydaje się prosty. Mieszkasz w Warszawie, ale grób bliskiej osoby znajduje się w Białymstoku. Nie możesz przyjechać w rocznicę jej śmierci, więc otwierasz aplikację, wybierasz znicz lub kwiaty i zamawiasz usługę. Ktoś na miejscu realizuje zlecenie.
Właśnie tak ma działać MyWay, projekt trzech Polaków: Karola Grabowskiego, Macieja Buzały i Petrosa Psyllosa. Przedsiębiorcy chcą przenieść model znany z Ubera na rynek usług cmentarnych. Zamiast budować własną sieć pracowników, zamierzają połączyć klientów z lokalnymi wykonawcami.
Zanim jednak rozpoczęli prace nad aplikacją, musieli zmierzyć się z nieufnością potencjalnych inwestorów. - Odrzucało nas wielu inwestorów - przyznał Karol Grabowski w rozmowie z portalem Hej Poznań w październiku 2025 roku.
Jak opowiadał, część rozmówców uważała branżę funeralną za zbyt trudną emocjonalnie, by angażować w nią kapitał. Ostatecznie Maciej Buzała zdecydował, że sam sfinansuje rozwój przedsięwzięcia. - Dobra, ryzykuję wszystko, inwestuję swoje pieniądze - tak Grabowski przytoczył decyzję wspólnika. Według jego relacji Buzała przeznaczył na projekt znaczną część własnego majątku. Twórcy nie ujawnili wartości inwestycji.
Do zespołu dołączył również Petros Psyllos, programista i popularyzator sztucznej inteligencji. Odpowiada za technologiczny rozwój rozwiązania, które ma nie tylko ułatwić opiekę nad grobami, ale również zachowywać wspomnienia o zmarłych.
Mieli zmapować cmentarze w Polsce. Dziś ujawniają wynik
W ubiegłym roku twórcy MyWay zapowiedzieli, że do Wszystkich Świętych 2026 r. zmapują całą Polskę. Chcieli stworzyć bazę, która pozwoli użytkownikom odnajdywać groby i zamawiać usługi bez konieczności telefonowania do lokalnych firm.
Na dwa dni przed wyznaczonym terminem zapytaliśmy przedsiębiorców o postępy.
- Obecnie intensywnie pracujemy nad mapowaniem cmentarzy w całej Polsce. Na ten moment mamy już zmapowane około 35% wszystkich zdigitalizowanych cmentarzy w kraju, a ta liczba stale rośnie - przekazał My Company Polska Maciej Buzała.
Prace nadal trwają, a przedsiębiorcy zdecydowali, że nie uruchomią jeszcze wszystkich zapowiadanych funkcji. - Świadomie jednak wstrzymujemy się jeszcze z premierą, ponieważ zależy nam na naprawdę dużym efekcie WOW - wyjaśnia Buzała. Jak dodaje, firma chce najpierw zgromadzić wystarczająco dużo danych, aby większość użytkowników mogła odnaleźć miejsca pochówku swoich bliskich.
- Nie chcemy wypuścić aplikacji tylko po to, żeby była dostępna. Chcemy, żeby od pierwszego dnia dawała użytkownikom realną wartość - podkreśla przedsiębiorca.
Sztuczna inteligencja ma przyspieszyć mapowanie grobów
W pierwotnym modelu MyWay zakładało wykorzystanie lokalnych administratorów, którzy fotografowaliby nagrobki za pomocą smartfonów. Sztuczna inteligencja miała odczytywać informacje ze zdjęć i przypisywać je do odpowiednich lokalizacji. Twórcy przekonywali, że przygotowane przez Psyllosa narzędzie pozwoli mapować nawet tysiące cmentarzy równocześnie.
Administratorzy mieli odpowiadać za tworzenie i aktualizowanie baz w poszczególnych gminach, a także za lokalny marketing. W zamian firma zapowiadała 15 proc. prowizji od transakcji na obsługiwanym obszarze.
Osobną grupę stanowiliby wykonawcy usług: osoby, które dostarczą znicz, kwiaty lub posprzątają nagrobek. MyWay chce umożliwić im konkurowanie ceną i jakością usług, podobnie jak w innych platformach internetowych. W ten sposób przedsiębiorcy planują stworzyć ogólnopolską sieć bez konieczności zatrudniania własnych ekip do opieki nad grobami. Na razie firma nie ujawniła, ilu administratorów i wykonawców pozyskała.
Aplikacja już jest w sklepach. Na pełną premierę trzeba poczekać
MyWay można pobrać na smartfony z Androidem i iOS. Obecna wersja koncentruje się przede wszystkim na cyfrowych wspomnieniach i wyszukiwaniu miejsc pochówku.
Użytkownicy mogą dodawać groby, przypisywać do nich zdjęcia oraz pozostawiać wspomnienia. Aktualizacja z 26 sierpnia 2026 r. przyniosła między innymi listę obserwowanych grobów oraz usprawnienia wyszukiwania i dodawania nowych miejsc.
Google Play pokazuje obecnie ponad 100 pobrań aplikacji na Androida. Liczba ta nie obejmuje użytkowników urządzeń Apple i nie informuje o aktywności osób, które już zainstalowały MyWay. Oznacza to, że przedsiębiorcy mają już produkt dostępny dla użytkowników, ale pełny model biznesowy, który porównywali do Ubera, nadal czeka na uruchomienie.
Miliard złotych na znicze. Polacy chcą zdobyć część rynku
Twórcy MyWay dostrzegają potencjał biznesowy w wydatkach Polaków na znicze, kwiaty i opiekę nad miejscami pochówku. W rozmowie z Hej Poznań Grabowski szacował, że Polacy przeznaczają na znicze około miliarda złotych rocznie. Przekonywał również, że możliwość zdalnego zamawiania usług może zwiększyć częstotliwość zakupów, ponieważ użytkownicy nie musieliby osobiście odwiedzać cmentarzy.
Według przywoływanych przez niego badań aktywność konsumentów mogłaby wzrosnąć o 20-30 proc. Firma nie przedstawiła jednak szczegółów tych analiz. Model biznesowy zakłada przychody z transakcji, których część trafi do lokalnych administratorów. Na razie nie wiadomo, czy MyWay generuje już przychody ani jak duża jest baza aktywnych użytkowników.
W przyszłości AI pozwoli porozmawiać ze zmarłymi?
Plany zespołu wykraczają poza sprzątanie grobów i sprzedaż zniczy. Petros Psyllos w rozmowie z Hej Poznań opowiadał również o wykorzystaniu sztucznej inteligencji do tworzenia cyfrowych awatarów na podstawie wspomnień o zmarłych. Takie rozwiązanie mogłoby w przyszłości pozwolić kolejnym pokoleniom na interakcję z cyfrowym zapisem historii rodzinnych, wypowiedzi i doświadczeń przodków.
To jednak dopiero koncepcja dalszego rozwoju, a nie funkcja dostępna obecnie w MyWay. Na razie przedsiębiorcy koncentrują wysiłki na mapowaniu cmentarzy i przygotowaniu pełnej wersji aplikacji.
- Mogę natomiast zdradzić, że tworzymy coś naprawdę wyjątkowego. Jestem przekonany, że będzie to rozwiązanie, jakiego obecnie nie ma na rynku i które przez długi czas pozostanie bezkonkurencyjne - zapowiada Maciej Buzała.