AI nie zabiera pracy młodym. Dane z całej Unii obalają popularny mit
PARP w raporcie „Rynek pracy, edukacja, kompetencje. Aktualne trendy i wyniki badań” opisuje też, co dzieje się na polskim rynku pracy. A tu sygnały są mieszane.
Bezrobocie stoi w miejscu, ale bezrobotnych przybywa
Według danych GUS stopa bezrobocia rejestrowanego w sierpniu 2026 r. wyniosła 5,8 proc., tyle samo co w lipcu. W porównaniu z rokiem wcześniejszym wzrosła o 0,3 pkt proc.
Na koniec sierpnia w urzędach pracy zarejestrowanych było 909,5 tys. bezrobotnych. To o 3 tys. (0,3 proc.) więcej niż miesiąc wcześniej i o 53,2 tys. (6,2 proc.) więcej niż rok temu.
Najwięcej osób bez pracy jest w województwie mazowieckim: 123 tys., czyli 13,5 proc. wszystkich bezrobotnych w kraju. Najmniej w lubuskim: 21,4 tys., czyli 2,4 proc.
Ofert pracy coraz mniej
Do urzędów pracy trafiło w sierpniu 35,3 tys. ofert pracy i miejsc aktywizacji zawodowej. To o 3,5 tys. (9 proc.) mniej niż w lipcu i o 4 tys. (10,1 proc.) mniej niż rok wcześniej.
W efekcie na jedno wolne miejsce przypadało średnio 20 bezrobotnych, a miesiąc wcześniej 19. Najtrudniej jest w lubelskim, gdzie o jeden wakat walczy 35 osób. Najłatwiej w opolskim: 13 chętnych na jedno miejsce.
Na tle Europy Polska wypada świetnie
Inaczej wygląda to w danych Eurostatu, który liczy bezrobocie według innej metody. Według niego stopa bezrobocia w Polsce w sierpniu wyniosła 3,4 proc., tak samo jak w lipcu i o 0,2 pkt proc. więcej niż rok wcześniej.
To jeden z najniższych wyników w Unii Europejskiej. Lepiej wypadły tylko Czechy z wynikiem 3,2 proc. Taki sam poziom jak Polska miały Malta i Słowenia. Średnia dla całej UE wyniosła 6,1 proc.
Skąd wziął się strach przed AI
Publikacja Eurofound, czyli Europejskiej Fundacji na rzecz Poprawy Warunków Życia i Pracy, nosi tytuł „AI is already in use in Europe’s workplaces, but not at the expense of young workers”. Można to przetłumaczyć jako: AI jest już obecna w europejskich miejscach pracy, ale nie kosztem młodych.
Punktem wyjścia były dane z amerykańskiego rynku pracy. Sugerowały one, że firmy zatrudniają mniej osób na stanowiska juniorskie, a przyczyną ma być rozwój AI albo coraz popularniejsza praca zdalna.
Autor analizy sprawdził, czy podobnie dzieje się w Europie. Porównał sytuację młodych dorosłych (15–29 lat) z osobami w wieku 30–49 lat. Oparł się na dwóch źródłach: Badaniu Aktywności Ekonomicznej Ludności UE (EU-LFS) oraz badaniu AIM-WORK Wspólnego Centrum Badawczego Komisji Europejskiej z lat 2024–2025.
Wniosek: dostępne dane nie potwierdzają, że AI szczególnie pogorszyła zatrudnienie młodych w UE.
Pandemia, nie AI
Jeśli nie sztuczna inteligencja, to co? Autor wskazuje na skutki pandemii COVID-19. Po wyjątkowo silnym odbiciu gospodarki w 2022 r. rynek pracy stopniowo wraca do normalności. Obecne osłabienie może być więc częściowo efektem tego, że tamten boom po prostu wygasa.
Widać to w liczbach. Wskaźnik przyjęć do pracy wśród osób w wieku 15–29 lat w UE:
- w 2019 r. wynosił 16,5 proc.,
- w 2022 r. wzrósł do 17,9 proc.,
- w 2025 r. spadł do 15,9 proc.
W grupie 30–49 lat zmieniał się podobnie: z 9,6 proc. w 2019 r. do 10,2 proc. w 2022 r. i 8,9 proc. w 2025 r.
Młodzi oberwali już w 2020 roku
Pandemia mocno uderzyła w młodych. W jej pierwszym roku stopa bezrobocia wśród osób w wieku 15–29 lat wzrosła w UE o 12,5 proc. w porównaniu z 2019 r. W grupie 30–49 lat wzrost wyniósł 5,6 proc.
Od 2023 r. obie grupy idą innymi drogami. U starszych bezrobocie nadal spada, a u młodych wraca do poziomu z 2019 r. Ponieważ ta różnica pojawiła się już w 2020 r., na długo przed popularnością ChatGPT, autor podkreśla, że nie można jej bezpośrednio łączyć z rozwojem AI.
Absolwenci studiów mają się lepiej niż przed pandemią
Najciekawiej wypadają młodzi z wyższym wykształceniem. Ich wskaźnik zatrudnienia jest dziś o 3 proc. wyższy niż w 2019 r., a bezrobocie o 1,7 proc. niższe. To jedyna grupa, która przebiła poziom zatrudnienia sprzed pandemii.
Zdaniem autora to podważa tezę, że AI w pierwszej kolejności wypycha z rynku młodych, wykształconych pracowników biurowych. Gdyby tak było, to właśnie oni powinni tracić najbardziej.
ChatGPT nie odwrócił trendu
Analiza Eurofound pokazuje też, że zatrudnienie w zawodach, w których dziś powszechnie korzysta się z AI, zaczęło rosnąć dużo wcześniej, zanim generatywna sztuczna inteligencja stała się modna. Dotyczy to zarówno młodych, jak i osób w wieku 30–49 lat.
W latach 2019–2025 pracowników przybywało przede wszystkim w zawodach, w których AI jest intensywnie wykorzystywana, m.in. w IT oraz w biznesie i administracji. Zatrudnienie wzrosło tam o 16,4 proc. wśród młodychi o 15 proc. w grupie 30–49 lat.
W branżach, które z AI korzystają rzadziej, takich jak transport, budownictwo czy usługi osobiste, zatrudnienie spadło: o 7,2 proc. wśród młodych i o 11,4 proc. wśród starszych.
Młodzi sami idą tam, gdzie jest AI
Podobnie wygląda to wśród osób, które dopiero zaczynają nową pracę. W 2011 r. 23,1 proc. młodych trafiało do zawodów, które dziś uznaje się za intensywnie korzystające z AI. W 2025 r. było to już 30,3 proc. W tym samym czasie udział nowo zatrudnionych na stanowiskach, gdzie AI używa się w mniejszym stopniu, spadł z 35,5 proc. do 29,4 proc.
Autor zwraca uwagę na jeszcze jedną rzecz. W 2013 r. zatrudnienie w zawodach intensywnie korzystających z AI wynosiło 86 proc. poziomu z 2019 r. wśród młodych i 92 proc. w grupie 30–49 lat. Potem stale rosło.
Pojawienie się generatywnej AI, m.in. ChatGPT, pod koniec 2022 r. nie przyniosło więc widocznego przełomu. Raczej utrwaliło i wzmocniło zmianę, która trwała od lat: przesuwanie się zatrudnienia w stronę zawodów związanych z danymi, technologią i narzędziami cyfrowymi.
Raport PARP powstał w ramach projektu FERS „Rozwój i doskonalenie systemu sektorowych rad ds. kompetencji”.