Reklama

Profesor z Poznania zamienia bioodpady w nawóz w 7 minut. Jego startup pozyskał 23 mln zł

Biostra i inwestorzy.
Biostra i inwestorzy. / fot. mat. pras.
Polski startup Biostra pozyskał 23 mln zł na budowę pierwszej przemysłowej instalacji, która zamieni odpady organiczne w nawóz. Pieniądze wyłożyli Polski Zielony Fundusz FIZ, zarządzany przez ARP Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych, oraz prywatny inwestor Paweł Jarzębowski.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Na co pójdą pieniądze

Środki z rundy zostaną przeznaczone przede wszystkim na budowę pierwszej przemysłowej instalacji do przetwarzania odpadów organicznych w certyfikowane nawozy organiczno-mineralne. Część pieniędzy pójdzie też na dalszy rozwój spółki.

Dla Biostry to przełomowy moment. Po latach prac nad technologią firma przechodzi z fazy testów na skalę przemysłową.

Nawóz zamiast kompostowni

Biostra przetwarza bioodpady w nawóz, który wzbogaca i regeneruje glebę. To alternatywa dla kompostowania, czyli dotychczas głównej metody pozbywania się takich odpadów, która trwa długo.

Największy atut technologii to tempo: cały proces trwa mniej niż 7 minut. Nie wymaga chemii ani wysokiej temperatury i eliminuje nieprzyjemny zapach, który zwykle towarzyszy przetwarzaniu odpadów.

Do bioodpadów dodawana jest dobrana mieszanka naturalnych składników, w tym specjalny dodatek, który firma nazywa koncentratem. To on pozwala w pełni przerobić odpady na nawóz. Spółka ma dwa patenty, ale najważniejsze składniki mieszanki trzyma w ścisłej tajemnicy, bo to w nich tkwi sekret skuteczności.

Nic się nie marnuje

Technologia wpisuje się w ideę gospodarki obiegu zamkniętego. Na żadnym etapie nie powstają dodatkowe odpady, a wszystko, co trafia do procesu, wraca do środowiska.

Powstały nawóz zawiera wszystkie pierwiastki potrzebne glebie. To ważne, bo intensywne uprawy wyjaławiają ziemię, przez co plony są słabsze niż kiedyś, a sytuację pogarsza susza. Biostra chce działać na glebę regenerująco i długofalowo. W przeciwieństwie do nawozów sztucznych, które według firmy dają szybki, ale krótkotrwały efekt i szkodzą glebie, jej produkt ma zapewnić stabilne plony przez lata.

Profesor z Poznania i trzech biznesmenów

Za technologią stoi prof. Jean Diatta z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, gdzie kieruje Katedrą Chemii Rolnej i Biogeochemii Środowiska. Nad formułą pracował wiele lat, ale długo szukał sposobu, by wprowadzić ją na rynek.

Projektem zainteresowali się Marcin Motyka, Paweł Klimek i Kazimierz Strzyżewski. Razem z profesorem współtworzą spółkę i zasiadają w jej zarządzie. Przez blisko dwa lata sprawdzali, czy rynek jest zainteresowany takim rozwiązaniem. Okazało się, że tak: chętnych do pozbycia się bioodpadów w Polsce nie brakuje, a skorzystać mogą też rolnicy, którzy kupią nawóz.

Biostra jest laureatem konkursu EEC Startup Challenge organizowanego przez grupę PTWP, w kategorii Environment.

Zamieniamy koszt w czysty zysk. Jak Biostra podbija rynek technologii ekologicznych

Zamieniamy koszt w czysty zysk. Jak Biostra podbija rynek technologii ekologicznych

Przetwarzają bioodpady w certyfikowany nawóz w zaledwie kilka minut – bez chemii, bezkosztowo dla środowiska i bez uciążliwego zapachu. Biostra, czyli startup, który zajął 2. miejsce w V edycji Huawei Startup Challenge #TechForAgrinnovation, chce udowodnić, że da się zarobić tworząc produkty ekologiczne. O przełamywaniu barier biurokratycznych, globalnym skalowaniu w modelu licencyjnym i podboju Bliskiego Wschodu rozmawiamy z Marcinem Motyką, prezesem zarządu spółki.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama