Sekrety ludzi sukcesu. Dariusz Grzeszczak

Dariusz Grzeszczak Dariusz Grzeszczak, fot. B. Pawlik
Poprosiliśmy znanych przedsiębiorców i sportowców, żeby opowiedzieli nam jak osiągnąć sukces. Tym razem odpowiada Dariusz Grzeszczak, prezes Erbud.
ARTYKUŁ BEZPŁATNY

z miesięcznika „My Company Polska”, wydanie 5/2021 (68)

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Jak osiągnąć sukces: Obserwuj trendy

Wydawałoby się, że moja branża taka nudna. Ten lejący się beton, stal i cegły, żadnych influenserów, followersów i bitcoinów. Ale my w Erbudzie zawsze chcieliśmy wbijać flagę dalej. Z ojcem w latach 90. robiliśmy po 40 proc. marży z budowania stanów surowych. Mógłbym wówczas zaklinać rzeczywistość i łudzić się, że ten strumień pieniędzy będzie do nas płynął wiecznie. Ale świat się zmienił, a ja nie planowałem inwestować w dorożki, gdy ludzie już dawno przesiedli się do samochodów. Obserwuję trendy, szukam nowych obszarów, patrzę w tabelki, słucham ludzi. 

A propos słuchania – ostatnio w firmie pracowaliśmy nad „audiobrandingiem” i specjaliści puszczali nam dźwięki cegieł opadających na piasek czy szum lania betonu. Tak, to nadal dźwięki ERBUD-u, zgodzę się, ale ja przy mojej firmie słyszę też szum wiatru z farmy wiatrowej czy ścinanego drewna wykorzystywanego do ekologicznego budownictwa modułowego. Niemcy oszaleli na jego punkcie, a będą szaleć jeszcze bardziej. Japończycy chcą z drewna wybudować 350-metrowiec w centrum Tokio. Unia sypie tony euro na ten cel, bo wierzy, że tak jak świat odwraca się plecami od diesli i kupuje elektryki, tak i my zaczniemy budować ekologicznie.

 

Jaki masz stosunek do social mediów?

Podobno dziś trendem jest kasowanie kont na Facebooku – tak więc śmiało mogę powiedzieć, że w dziedzinie social mediów jestem trend-setterem, bo nigdy konta tam nie miałem. Nie mam też Instagrama, TikToka, no może kiedyś założę sobie LinkedIna, żeby móc „lajkować” sukcesy mojego zespołu. Nie mam też w telefonie e-maila. To mój wybór, żeby nie było, że nie umiem go używać. Skasowałem kilka lat temu, bo po prostu z niektórych rzeczy się wyrasta.

Masz jakiś rytuał po przebudzeniu?

Mam swoje zasady. Numer jeden: nie dotykać telefonu. Najlepiej w ogóle nie brać go do sypialni. Lepiej poleżeć i pogapić się w ścianę. Jako ludzkość nie umiemy się nudzić, a przecież nuda sprzyja kreatywności. Pozwólmy sobie na nudę chociaż przez te kilka chwil o poranku, to duży luksus. Zasada numer dwa: o poranku wypijam sok z cytryny z miodem. To eliksir młodości i odporności, a ta jest ważna w pandemii. 

Co zrobiłeś w zeszłym roku dla rozwoju samego siebie?

Dowiedziałem się, kim jest Pan Blowek, Pan Gonciarz, ale też Pan Innocent czy Pani Kinga Kujawska. Wiem, na czym polega Counter Strike i że w Korei Południowej ludzie wpisują w CV, w jaką grę komputerową grają, bo to zdradza ich „skille” w pracy. Nie odwróciłem głowy na trend, którego mogę nie rozumieć, mogę go nawet do końca nie pochwalać, ale muszę go zauważać. 

Pozostałe wypowiedzi w ramach cyklu "Jak osiągnąć sukces", można znaleźć TUTAJ.

My Company Polska wydanie 5/2021 (68)

Więcej możesz przeczytać w 5/2021 (68) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY