Reklama

Big Tech zapłaci w Polsce nowy podatek. Rząd bierze się za gigantów

big tech krzysztof gawkowski
Giganci technologiczni pod lupą rządu. Nadchodzi nowy podatek cyfrowy. / Fot. Shutterstock
Rząd szykuje nową daninę dla największych firm technologicznych. Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało założenia podatku cyfrowego, który ma objąć m.in. reklamy online i usługi platformowe. Stawka wyniesie do 3 proc. przychodów osiąganych w Polsce, a celem zmian jest wyrównanie konkurencji między globalnymi gigantami a lokalnymi firmami.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów (nr UD385) trafiły założenia projektu ustawy o tzw. podatku rekompensującym od niektórych usług cyfrowych. Nowe przepisy mają objąć największe podmioty działające w internecie, czyli globalne platformy technologiczne.

Podatek cyfrowy ma wynosić maksymalnie 3 proc. przychodów z wybranych usług cyfrowych świadczonych na terytorium Polski. Podstawą opodatkowania będzie przychód – zarówno należny, jak i faktycznie zapłacony w danym okresie rozliczeniowym.

Kogo obejmie nowa danina?

Projekt jasno wskazuje, że nowe regulacje nie dotkną małych i średnich firm. Podatek cyfrowy będzie dotyczył wyłącznie największych graczy na rynku, spełniających określone progi:

  • ponad 1 mld euro globalnych przychodów,
  • ponad 25 mln zł przychodów w Polsce.

W praktyce oznacza to objęcie regulacją tzw. Big Techów – zarówno firm amerykańskich, jak i azjatyckich – niezależnie od miejsca ich siedziby czy rezydencji podatkowej.

Jakie usługi będą opodatkowane?

Nowa danina obejmie przede wszystkim kluczowe segmenty działalności cyfrowej. Chodzi o:

  • reklamy internetowe kierowane do użytkowników,
  • udostępnianie platform i interfejsów umożliwiających komunikację między użytkownikami,
  • sprzedaż danych oraz licencji opartych na aktywności użytkowników.

To właśnie te obszary generują dziś największe przychody globalnych platform technologicznych.

Co zostanie wyłączone z podatku cyfrowego?

Projekt przewiduje również istotne wyłączenia. Podatek cyfrowy nie obejmie:

  • sprzedaży własnych produktów i usług przez internet,
  • usług finansowych,
  • portali informacyjnych i mediów publikujących treści redakcyjne.

Oznacza to, że klasyczny e-commerce oraz branża medialna nie zostaną objęte nową daniną.

Możliwość odliczenia CIT i przedstawiciel podatkowy

Ważnym elementem projektu jest możliwość pomniejszenia podatku cyfrowego o zapłacony w Polsce CIT. To rozwiązanie ma ograniczyć ryzyko podwójnego opodatkowania.

Firmy objęte regulacją będą mogły również ustanowić w Polsce swojego przedstawiciela podatkowego, który zajmie się rozliczeniami z fiskusem.

Cel: wyrównanie konkurencji i większe wpływy do budżetu

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski podkreśla, że nowe przepisy mają przywrócić równowagę rynkową. Obecnie globalne platformy często płacą niższe podatki niż lokalne przedsiębiorstwa, co zaburza konkurencję.

Wprowadzenie podatku cyfrowego ma przynieść także dodatkowe dochody budżetowe oraz wesprzeć rozwój technologii i cyfryzacji w Polsce.

Co dalej z projektem ustawy?

Na razie opublikowano jedynie założenia. Kolejnym krokiem będzie przygotowanie pełnego projektu ustawy, który trafi do konsultacji społecznych. Następnie dokumentem zajmie się rząd i parlament.

Jeśli proces legislacyjny przebiegnie zgodnie z planem, nowe przepisy trafią do podpisu prezydenta. Wówczas Polska dołączy do krajów, które zdecydowały się na wprowadzenie podatku od usług cyfrowych.

Ministerstwo Cyfryzacji ostrzega przed chińskim chatbotem DeepSeek

Ministerstwo Cyfryzacji ostrzega przed chińskim chatbotem DeepSeek

DeepSeek, darmowy chiński chatbot AI, który w styczniu wstrząsnął internetem i giełdami, znalazł się pod lupą polskiego Ministerstwa Cyfryzacji. Resort oficjalnie zaleca ostrożność w korzystaniu z tego narzędzia i jednoznacznie odradza wykorzystywanie go urzędnikom państwowym.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama