Big Tech zapłaci w Polsce nowy podatek. Rząd bierze się za gigantów
Do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów (nr UD385) trafiły założenia projektu ustawy o tzw. podatku rekompensującym od niektórych usług cyfrowych. Nowe przepisy mają objąć największe podmioty działające w internecie, czyli globalne platformy technologiczne.
Podatek cyfrowy ma wynosić maksymalnie 3 proc. przychodów z wybranych usług cyfrowych świadczonych na terytorium Polski. Podstawą opodatkowania będzie przychód – zarówno należny, jak i faktycznie zapłacony w danym okresie rozliczeniowym.
Kogo obejmie nowa danina?
Projekt jasno wskazuje, że nowe regulacje nie dotkną małych i średnich firm. Podatek cyfrowy będzie dotyczył wyłącznie największych graczy na rynku, spełniających określone progi:
- ponad 1 mld euro globalnych przychodów,
- ponad 25 mln zł przychodów w Polsce.
W praktyce oznacza to objęcie regulacją tzw. Big Techów – zarówno firm amerykańskich, jak i azjatyckich – niezależnie od miejsca ich siedziby czy rezydencji podatkowej.
Jakie usługi będą opodatkowane?
Nowa danina obejmie przede wszystkim kluczowe segmenty działalności cyfrowej. Chodzi o:
- reklamy internetowe kierowane do użytkowników,
- udostępnianie platform i interfejsów umożliwiających komunikację między użytkownikami,
- sprzedaż danych oraz licencji opartych na aktywności użytkowników.
To właśnie te obszary generują dziś największe przychody globalnych platform technologicznych.
Projekt ustawy o podatku od usług cyfrowych został wpisany do wykazu prac rządu. To ważny krok w stronę uczciwych zasad i nowoczesnej gospodarki. 🇵🇱💻
— Ministerstwo Cyfryzacji (@CYFRA_GOV_PL) March 24, 2026
Najwięksi cyfrowi gracze muszą uczestniczyć w budowaniu wspólnego dobra na równych zasadach. To rozwiązanie, które wzmacnia… pic.twitter.com/niBy62Xqpq
Co zostanie wyłączone z podatku cyfrowego?
Projekt przewiduje również istotne wyłączenia. Podatek cyfrowy nie obejmie:
- sprzedaży własnych produktów i usług przez internet,
- usług finansowych,
- portali informacyjnych i mediów publikujących treści redakcyjne.
Oznacza to, że klasyczny e-commerce oraz branża medialna nie zostaną objęte nową daniną.
Możliwość odliczenia CIT i przedstawiciel podatkowy
Ważnym elementem projektu jest możliwość pomniejszenia podatku cyfrowego o zapłacony w Polsce CIT. To rozwiązanie ma ograniczyć ryzyko podwójnego opodatkowania.
Firmy objęte regulacją będą mogły również ustanowić w Polsce swojego przedstawiciela podatkowego, który zajmie się rozliczeniami z fiskusem.
Cel: wyrównanie konkurencji i większe wpływy do budżetu
Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski podkreśla, że nowe przepisy mają przywrócić równowagę rynkową. Obecnie globalne platformy często płacą niższe podatki niż lokalne przedsiębiorstwa, co zaburza konkurencję.
Wprowadzenie podatku cyfrowego ma przynieść także dodatkowe dochody budżetowe oraz wesprzeć rozwój technologii i cyfryzacji w Polsce.
Co dalej z projektem ustawy?
Na razie opublikowano jedynie założenia. Kolejnym krokiem będzie przygotowanie pełnego projektu ustawy, który trafi do konsultacji społecznych. Następnie dokumentem zajmie się rząd i parlament.
Jeśli proces legislacyjny przebiegnie zgodnie z planem, nowe przepisy trafią do podpisu prezydenta. Wówczas Polska dołączy do krajów, które zdecydowały się na wprowadzenie podatku od usług cyfrowych.
Podatek katastralny już niebawem? Lewica zapowiada złożenie projektu ustawy
Lewica niebawem złoży projekt dotyczący podatku katastralnego. Anna Maria Żukowska w rozmowie z Radiem Zet zapowiedziała, że niedługo poznamy szczegóły. Podobny podatek funkcjonuje już w wielu krajach.
Ministerstwo Cyfryzacji ostrzega przed chińskim chatbotem DeepSeek
DeepSeek, darmowy chiński chatbot AI, który w styczniu wstrząsnął internetem i giełdami, znalazł się pod lupą polskiego Ministerstwa Cyfryzacji. Resort oficjalnie zaleca ostrożność w korzystaniu z tego narzędzia i jednoznacznie odradza wykorzystywanie go urzędnikom państwowym.
Big tech może wiele nauczyć. Wywiad z Natalią Siwek
Mamy w kraju niski poziom inwestycji publicznych, a przy tym nie ściągamy na większą skalę zagranicznych inwestycji prywatnych – uważa Natalia Siwek.