Reklama

Nie żyje właściciel OnlyFans. Miliarder Leonid Radvinsky miał 43 lata

Radvinsky pozostawia po sobie platformę, która uczyniła go jednym z najbogatszych ludzi w branży technologicznej
Radvinsky pozostawia po sobie platformę, która uczyniła go jednym z najbogatszych ludzi w branży technologicznej / fot. Facebook
Media obiegła smutna wiadomość o śmierci Leonida Radvinsky’ego, właściciela platformy OnlyFans. Ukraińsko-amerykański przedsiębiorca, który zrewolucjonizował branżę treści dla dorosłych, zmarł w wieku 43 lat po długiej walce z chorobą nowotworową.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Informację o śmierci miliardera przekazała firma Fenix International, będąca właścicielem platformy. Radvinsky odszedł w spokoju, a jego rodzina poprosiła o uszanowanie prywatności w tym trudnym czasie.

Człowiek, który zbudował cyfrowe imperium

Leonid Radvinsky nie był założycielem OnlyFans, ale to on uczynił z serwisu globalną potęgę. W 2018 roku odkupił większościowy pakiet udziałów od brytyjskiego duetu ojca i syna – Guya i Tima Stokelych. Pod jego rządami platforma stała się jednym z największych, choć jednocześnie najbardziej kontrowersyjnych sukcesów technologicznych ostatnich lat.

Model biznesowy OnlyFans, oparty na bezpośredniej relacji między twórcą a fanem, zmienił zasady gry w branży rozrywkowej. Twórcy otrzymują 80% przychodów, podczas gdy platforma pobiera 20% prowizji. Choć serwis kojarzony jest głównie z treściami dla dorosłych, Radvinsky starał się przyciągać również gwiazdy sportu i muzyki, takie jak tenisista Nick Kyrgios czy piosenkarka Kate Nash.

Rekordowe zyski i miliardowe dywidendy

Mimo że OnlyFans ma swoją siedzibę w Wielkiej Brytanii, większość jego zysków generowana jest na rynku amerykańskim. Radvinsky, prowadzący niezwykle skryte życie na Florydzie, regularnie pobierał jedne z najwyższych dywidend wypłacanych przez prywatne firmy w UK. Tylko w ubiegłym roku na jego konto trafiło z tego tytułu rekordowe 701 milionów dolarów.

Od momentu powstania w 2016 roku, platforma wypłaciła swoim twórcom łącznie ponad 25 miliardów dolarów. Skala biznesu jest ogromna – w ubiegłym roku „fani” wydali w serwisie łącznie 7,2 miliarda dolarów, opłacając subskrypcje, dając napiwki oraz zamawiając treści na specjalne życzenie.

Co dalej z OnlyFans?

Śmierć głównego udziałowca stawia pytania o przyszłość giganta streamingu. Już wcześniej pojawiały się doniesienia o możliwej sprzedaży większościowego pakietu udziałów za miliardy dolarów lub o planach wejścia na giełdę, co ostatecznie nie doszło do skutku w 2022 roku.

Wiadomo jednak, że od 2024 roku udziały Radvinsky’ego w firmie są zabezpieczone w specjalnym funduszu powierniczym (trust), co ma zapewnić stabilność operacyjną przedsiębiorstwa po jego odejściu.

Radvinsky pozostawia po sobie platformę, która nie tylko uczyniła go jednym z najbogatszych ludzi w branży technologicznej, ale przede wszystkim na stałe zmieniła sposób, w jaki twórcy monetyzują swoje treści w internecie.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama