My home is my business

Prowadzenie działalności gospodarczej w domu
Prowadzenie działalności gospodarczej w domu, fot. Adobe Stock
Pracujesz tam, gdzie mieszkasz? Twój adres domowy jest również siedzibą twojej firmy i twoim biurem? Wyjaśniamy, ile możesz na tym zyskać, co możesz „wrzucić w koszty” oraz które przepisy wkrótce się zmienią.

„wBREw” – tak nazywa się Ogólnopolski Związek Zawodowy Samozatrudnionych, który został właśnie zarejestrowany przez sąd. To pierwsza tego typu organizacja. Ma reprezentować specyficzną grupę osób prowadzących działalność gospodarczą. Mogła powstać ze względu na zmianę przepisów, którą wymusił wyrok Trybunału Konstytucyjnego, kwestionując zasadę, że prawo do zrzeszania się posiadają tylko osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę. 

Optymistyczne prognozy zakładają, że już w przyszłym roku związek będzie liczył ok. 100 tys. członków – osób zarobkujących na własny rachunek na podstawie różnych form aktywności zawodowej. Tymczasem według danych Centralnej Ewidencji Działalności Gospodarczej mamy 2,529 mln jednoosobowych firm, z których ok. 20 proc. jest zawieszona. 

Aktywnych podmiotów jest więc ok. 2 mln. Z tego połowa funkcjonuje w swoim mieszkaniu. To spora grupa osób, która sama musi sobie radzić nie tylko na rynku, ale także z prowadzeniem „domowej firmy” i godzeniem tego z życiem prywatnym. Wokół jest gąszcz ciągle zmieniających się przepisów, zwłaszcza podatkowych. Konieczna jest zatem czujność, podejrzliwość i ostrożność. Każda źle podjęta decyzja może, dosłownie, bardzo słono kosztować. 

Kiedy zgoda wspólnoty 

Nasze mieszkanie jest także siedzibą firmy i biurem, w którym na co dzień pracujemy. To bardzo częste oraz typowe rozwiązanie. Czy potrzebujemy zgody wspólnoty mieszkaniowej na podjęcie takiej działalności? Nie – jeśli zamierzamy korzystać tylko z naszego mieszkania. Sąd Najwyższy w wyroku z 2009 r. jednoznacznie stwierdził, że: „właściciele lokali nie mogą zatem podejmować żadnych uchwał, które ingerowałyby w prawa odrębnej własności lokali. Wspólnota mieszkaniowa nie ma możliwości uchwalenia prawnie skutecznego regulaminu, w którym wprowadzi wymóg uzyskania zgody na prowadzenie działalności gospodarczej w mieszkaniu, w każdej sytuacji przekształcenia lokalu mieszkalnego w biurowy”. To istota problemu. Co do zasady możemy u siebie zatem bez żadnych dodatkowych formalności prowadzić „spokojny biznes” – usługi księgowe, informatyczne itp., a więc wykonywać różnego rodzaju standardowe prace biurowe zwłaszcza przy komputerze. 

Sytuacja się komplikuje w przypadku działalności, która będzie uciążliwa dla innych oraz ingerowała w życie najbliższego otoczenia. Wówczas konieczne jest przekształcenie lokalu albo jego części – z mieszkalnego w użytkowy. To kompetencja starosty i Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. Zmiana sposobu użytkowania lokalu – zgodnie z art. 71 ustawy o prawie budowlanym – następuje, gdy zostanie podjęta działalność, która spowoduje, że zmienią się warunki bezpieczeństwa pożarowego (klienci, będą powodowali zwiększone obciążenie klatki schodowej, a więc pojawi się konieczność dostosowania nieruchomości do wymogów przepisów przeciwpożarowych); powodziowego; pracy (w związku z zatrudnieniem pracowników); zdrowotne; higieniczno-sanitarne (dostosowanie instalacji do potrzeb zmienionej funkcji lokalu); ochrony środowiska; bądź zmieni się wielkość lub układ obciążeń na konstrukcję obiektu. To oczywiście przypadki raczej nietypowe, ale należy o nich pamiętać. Nieuregulowanie tych kwestii i działanie „na czarno” może skończyć się wszczęciem postępowania administracyjnego i wymierzeniem wysokiej grzywny za „samowolę lokalową”.

Co „wrzucić w koszty”

Obok przychodów każdy przedsiębiorca musi oczywiście także koncentrować swoją uwagę na „tworzeniu” kosztów. Na początku jest zawsze fundamentalne pytanie, jak i co można do nich zaliczyć? Jeszcze kilka lat temu, żeby w ogóle można było wybrać „domowy wariant biznesowy”, przede wszystkim należało trwale wydzielić część mieszkania na cele związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach w interpretacji indywidualnej z 17 grudnia 2012 r. jednoznacznie wskazał, że „podatnik ma prawo do zaliczenia wydatków na utrzymanie i eksploatację mieszkania w koszty działalności, o ile wydzielona zostanie część nieruchomości użytkowana wyłącznie w działalności gospodarczej”. Nie mogła ona zatem w ogóle służyć celom prywatnym. 

Przepisy podatkowe tego zagadnienia jednak nie wcale nie regulowały. Przełomowa okazała się zatem niepozorna odpowiedź Ministerstwa Finansów na interpelację poselską. W 2017 r. fiskus nieoczekiwanie całkowicie zmienił swoje stanowisko wyjaśniając: „Przepisy ustawy PIT nie uzależniają możliwości zaliczenia takich wydatków do kosztów uzyskania przychodów od wyodrębnienia – w dosłownym (fizycznym) sensie – pomieszczenia, w którym prowadzona jest działalność gospodarcza. Podatnik powinien...

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów

Masz już prenumeratę? Zaloguj się

Kup prenumeratę cyfrową, aby mieć dostęp
do wszystkich tekstów MyCompanyPolska.pl

Wykup dostęp

Co otrzymasz w ramach prenumeraty cyfrowej?

  • Nielimitowany dostęp do wszystkich treści serwisu MyCompanyPolska.pl
  •   Dostęp do treści miesięcznika My Company Polska
  •   Dostęp do cyfrowych wydań miesięcznika w aplikacji mobilnej (iOs, Android)
  •   Dostęp do archiwalnych treści My Company Polska

Dowiedz się więcej o subskrybcji

My Company Polska wydanie 11/2021 (74)

Więcej możesz przeczytać w 11/2021 (74) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY