Reklama

Miliardy euro płyną do Europy Środkowej. To tu fundusze Private Equity szukają dziś zysków

Kapitał prywatny wraca do gry.
Kapitał prywatny wraca do gry. / fot. Shutterstock / claudenakagawa
– Kapitał prywatny nie tylko wraca do gry – to on napędza rozwój Europy – podkreśla Eric de Montgolfier, CEO Invest Europe, wskazując na dynamicznie dojrzewający rynek Private Equity w naszym regionie. Europa Środkowo-Wschodnia (CEE) stała się pełnoprawnym celem dla globalnych funduszy, które szukają tu już nie tylko bezpieczeństwa, ale przede wszystkim obiecujących stóp zwrotu.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Przez lata mapa inwestycji PE w tej części kontynentu była dość przewidywalna – główne role grały Polska, Czechy, Rumunia oraz Węgry. Dziś jednak krajobraz ten staje się znacznie bogatszy. Inwestorzy coraz śmielej zaglądają w nowe miejsca, a szczególną uwagę przyciąga obecnie subregion adriatycki, który staje się nowym, gorącym punktem na inwestycyjnej mapie.

Kto rozdaje karty? Cztery profile funduszy

Rynek Private Equity w regionie CEE można podzielić na cztery wyraźne grupy, z których każda ma swoją specyfikę i poluje na inne okazje:

  • Globalni giganci: To głównie fundusze z USA i Wielkiej Brytanii. Interesują ich wyłącznie największe transakcje, w których wartość przedsiębiorstwa (EV) przekracza 500 milionów euro.
  • Fundusze paneuropejskie: Pochodzą najczęściej z Europy Zachodniej (Wielka Brytania, Francja, Niemcy). Skupiają się na tzw. segmencie midcap, czyli firmach wycenianych na 100–500 milionów euro.
  • Regionalni liderzy CEE: Fundusze z siedzibami w Warszawie, Pradze, Wiedniu czy Londynie. Ich naturalnym środowiskiem jest sektor MŚP i transakcje o wartości od 20 do 100 milionów euro.
  • Gracze lokalni: Operują na rynkach krajowych, celując w mniejsze, dynamiczne firmy o wartości od 5 do 20 milionów euro.

Mniej transakcji, ale znacznie większa skala

Najnowszy raport Forvis Mazars „Investing in CEE: inbound M&A report 2025/2026”, opracowany we współpracy z Mergermarket, pokazuje jasny trend: rynek staje się bardziej selektywny, ale i bardziej wartościowy. W 2025 roku ogłoszono transakcje o łącznej wartości 7,7 miliarda euro, co oznacza imponujący wzrost o 19% rok do roku. Co ciekawe, stało się to przy jednoczesnym spadku liczby transakcji – było ich 142, podczas gdy rok wcześniej odnotowano ich 174.

Podobną tendencję widać w przypadku wyjść z inwestycji (exitów). Choć ich liczba spadła o 8% (59 transakcji), to ich łączna wartość osiągnęła astronomiczne 7,1 miliarda euro. To aż o 60% więcej niż w 2024 roku.

Dominacja lokalnych graczy i globalne rekordy

Jeśli spojrzymy na to, kto najczęściej kupował w ciągu ostatnich dwóch lat, prym wiodą fundusze wywodzące się z naszego regionu. W pierwszej piątce najbardziej aktywnych podmiotów znalazły się polskie Enterprise Investors, Abris Capital i Innova Capital oraz czeski Genesis Capital.

Jednak gdy w grę wchodzą największe kwoty, na scenę wchodzą gracze z USA i Wielkiej Brytanii, tacy jak Advent, GTCR, CVC, Cinven czy Carlyle. To właśnie oni stoją za największymi przejęciami. Rekordem ubiegłego roku był zakup czeskiej grupy farmaceutycznej Zentiva przez amerykański fundusz GTCR za kwotę 4,1 miliarda euro. Inną spektakularną transakcją była sprzedaż rumuńskiego operatora opieki zdrowotnej Regina Maria fińskiej grupie Mehiläinen za 1 miliard euro.

Co napędza ten boom?

Eksperci wskazują na kilka kluczowych fundamentów, które sprawiają, że CEE jest tak atrakcyjne:

  1. Dostęp do rynku UE i strefy euro: Stabilność prawna i ogromna baza konsumentów.
  2. Zasoby talentów: Wysoko wykwalifikowana kadra, szczególnie w IT i inżynierii, dostępna przy wciąż niższych kosztach niż na Zachodzie.
  3. Nearshoring przemysłowy: Produkcja i łańcuchy dostaw masowo przenoszą się z Azji i Europy Zachodniej do CEE, co wspierają fundusze unijne na nowoczesną infrastrukturę.
  4. Wielka fala sukcesji: Ponad 70% firm w regionie wciąż znajduje się w rękach pierwszego pokolenia założycieli. Transfer własności staje się palącym wyzwaniem, co otwiera drogę do transakcji typu management buyout (MBO). Dzięki wsparciu funduszy PE menedżerowie przejmują pakiety większościowe, zabezpieczając przyszłość spółek.
  5. Konsolidacja sektorowa: Silna aktywność w branżach takich jak energetyka (OZE), opieka zdrowotna, telekomunikacja, technologie, dobra konsumpcyjne oraz obronność.

Perspektywy na 2026 rok: Ostrożny optymizm

Mimo świetnych wyników, rynek nie jest wolny od wyzwań. Pozyskiwanie kapitału w CEE wciąż odbywa się wolniej niż na Zachodzie, a wielu właścicieli spółek wstrzymuje się ze sprzedażą, czekając na jeszcze wyższe wyceny. Inwestorzy muszą się też liczyć z napięciami geopolitycznymi, presją fiskalną i relatywnie wysokimi stopami procentowymi.

Niemniej jednak, sentyment rynkowy pozostaje pozytywny. Rynek Private Equity w regionie odpowiada obecnie za mniej niż 0,5% regionalnego PKB, co pokazuje, jak ogromna przestrzeń do wzrostu wciąż przed nami. Dla globalnych graczy CEE to miejsce z wyższym potencjałem wzrostu i niższymi kosztami wejścia niż rynki dojrzałe. Dodatkowym impulsem w nadchodzących latach może być także nadchodząca odbudowa Ukrainy, która stworzy zupełnie nowe możliwości dla całego ekosystemu finansowego.

Innova Capital sprzedaje udziały w OSHEE. Spółka zwiększyła przychody prawie czterokrotnie

Innova Capital sprzedaje udziały w OSHEE. Spółka zwiększyła przychody prawie czterokrotnie

Fundusz private equity Innova/6 z grupy Innova Capital ogłosił sprzedaż udziałów w OSHEE – spółki dostarczającej napoje oraz przekąski funkcjonalne – na rzecz międzynarodowego funduszu MidEuropa. W ciągu blisko siedmiu lat współpracy z Innova Capital, spółka niemal czterokrotnie zwiększyła organicznie przychody, osiągając ponad 750 mln zł w 2025 r. W tym czasie wynik EBITDA spółki wzrósł ponad pięciokrotnie.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama