Meta chciała uciszyć autorkę książki o Facebooku. Teraz Sarah Wynn-Williams pozywa giganta
Sarah Wynn-Williams przez blisko siedem lat pracowała w Facebooku, dziś Meta, jako jedna z osób odpowiedzialnych za politykę publiczną firmy. Po odejściu z koncernu napisała książkę „Careless People: A Cautionary Tale of Power, Greed, and Lost Idealism”, w której opisała kulturę organizacyjną Facebooka, kulisy ekspansji firmy, relacje z politykami i działania wobec Chin. W Polsce książka ukazała się nakładem wydawnictwa Znak.
Publikacja szybko stała się głośna, nie tylko ze względu na treść, ale także na reakcję Meta. Według „The Wall Street Journal” książka trafiła na pierwsze miejsce listy bestsellerów „The New York Times”, a w USA sprzedała się w ponad 130 tys. egzemplarzy drukowanych. Jednocześnie autorka od ponad roku ma być objęta zakazem publicznego komentowania swojej pracy i promowania książki.
Pozew przeciwko Meta: spór o arbitraż i klauzulę milczenia
Wynn-Williams złożyła pozew w sądzie federalnym w północnej Kalifornii. Domaga się uchylenia nakazu arbitrażowego, zatrzymania postępowania arbitrażowego oraz unieważnienia porozumienia zawartego po jej odejściu z Facebooka w 2017 r. Jej zdaniem umowa była nieważna, bo została podpisana pod presją, a Meta wykorzystuje zapisy o niedyskredytowaniu firmy i arbitrażu, by ograniczyć jej wolność wypowiedzi.
Jak podaje WSJ, spór dotyczy m.in. zapisów severance agreement, czyli umowy odprawowej, która obejmowała klauzulę niedyskredytowania firmy i obowiązkowy arbitraż. Po publikacji książki Meta wystąpiła o działania egzekwujące te zapisy, twierdząc, że Wynn-Williams naruszyła warunki porozumienia. Aribter nakazał jej tymczasowo powstrzymać się od komentarzy „dyskredytujących, krytycznych lub w inny sposób szkodliwych” wobec Meta, jej właściciela i pracowników.
Autorka chce także odszkodowania za utracone przychody ze sprzedaży książki, wystąpień publicznych i innych aktywności promocyjnych, które - jak twierdzi - zostały zablokowane przez działania Meta.
Meta: była pracownica wykorzystuje proces, by sprzedawać książkę
Meta odrzuca zarzuty. Rzecznik firmy Andy Stone powiedział, że była pracownica „próbuje wykorzystać proces prawny do sprzedaży książek”, a arbitrator miał już uznać, że naruszyła umowę podpisaną przy przyjęciu dużego rozliczenia finansowego po odejściu z firmy. Stone wcześniej określał książkę jako „fałszywą i zniesławiającą”.
Meta nie przedstawia więc sprawy jako sporu o cenzurę, ale jako egzekwowanie kontraktu. Firma twierdzi, że Wynn-Williams świadomie złamała warunki porozumienia, a książka jest sposobem na komercyjne wykorzystanie konfliktu z dawnym pracodawcą. Według doniesień mediów Meta domaga się sankcji, które mogą wynosić 50 tys. dolarów za każde naruszenie zakazu.
Najcięższe zarzuty: Chiny, dane, kultura władzy i molestowanie
W książce Wynn-Williams opisuje szereg zarzutów wobec kierownictwa Facebooka. Według relacji WSJ autorka twierdzi m.in., że firma była gotowa daleko posunąć się w zabiegach o wejście na chiński rynek, włącznie z działaniami dotyczącymi danych obywateli USA i Chin. W pozwie i książce pojawiają się też zarzuty dotyczące molestowania seksualnego oraz kultury pracy wokół najważniejszych menedżerów Facebooka, w tym Joela Kaplana i Sheryl Sandberg. Meta zaprzecza tym oskarżeniom.
Sprawa wyszła poza rynek książki. Wynn-Williams zeznawała przed komisją Senatu USA, mówiąc, że kierownictwo Facebooka miało podważać deklarowane wartości wolności słowa i narażać interesy bezpieczeństwa narodowego USA w pogoni za dostępem do rynku chińskiego. W pisemnym wystąpieniu przed komisją przedstawiła się jako osoba, która od 2011 r. przez niemal siedem lat pracowała jako Director of Global Public Policy w Facebooku.
Efekt Streisand po facebookowemu
Paradoks tej sprawy polega na tym, że próba prawnego ograniczenia promocji książki mogła tylko zwiększyć jej rozpoznawalność. Zamiast wyciszyć temat, Meta stworzyła wokół niego historię o konflikcie jednostki z jedną z najpotężniejszych firm technologicznych świata.
Najbardziej symboliczny był epizod z Hay Festival w Walii. Wynn-Williams pojawiła się na scenie, ale - według relacji brytyjskich mediów - nie mogła swobodnie mówić o książce ze względu na ryzyko prawne. Organizatorzy i uczestnicy przedstawiali to jako gest solidarności z osobą „uciszoną” przez korporację.
W tym sensie „Careless People” przestało być tylko książką o Facebooku. Stało się testem tego, jak daleko mogą sięgać korporacyjne klauzule poufności, arbitraż i zapisy o niedyskredytowaniu firmy, gdy po drugiej stronie stoi były pracownik opisujący sprawy ważne z punktu widzenia interesu publicznego.
Poniżej możesz przeczytać fragment książki Wynn-Williams.
Facebook i czerwona książeczka
Wysiłek, produktywność i poświęcenie dla pracy wszystkiego innego w życiu są w Facebooku gloryfikowane i idealizowane. Czuję, że nie mam innego wyjścia i muszę się dostosować.