Koniec historii okazał się złudzeniem. Wywiad z Łukaszem Tarnawą

Łukasz Tarnawa
Łukasz Tarnawa, główny ekonomista BOŚ, fot. Michał Mutor
– Za bardzo uwierzyliśmy w idealny świat zglobalizowanej gospodarki. Tymczasem okazało się, że 30 lat względnego spokoju, jaki przeżyliśmy po upadku komunizmu, to raczej wyjątek niż reguła – mówi Łukasz Tarnawa, główny ekonomista Banku Ochrony Środowiska.

No to mamy kolejną plagę, która spadła na naszą gospodarkę.

To prawda. Już pandemia wywróciła nasz świat do góry nogami. I kiedy wydawało się, że powoli wszystko wraca do normy, wybuchła wojna w Ukrainie. To dla nas kolejna lekcja pokory.

Na czym ta lekcja polega?

Przed COVID-em za bardzo uwierzyliśmy w idealny świat zglobalizowanej gospodarki. Stworzyliśmy z pozoru perfekcyjny system oparty na globalnej sieci łańcuchów dostaw. Panowało przekonanie, że żyjemy w świecie pokoju, stabilizacji i przewidywalności. W takim świecie poszczególne elementy procesu produkcji mogły być geograficznie bardzo odległe od siebie, gdyż surowce, podzespoły i produkty końcowe docierały do odbiorców dokładnie o określonym czasie, pozwalając na precyzyjne zaplanowanie całego łańcucha produkcji i dystrybucji. 

To się długo udawało.

To prawda. Sprzyjało to ograniczeniu zapasów, kosztów, cen i śrubowaniu zysków ku zadowoleniu konsumentów, przedsiębiorców i akcjonariuszy. Pandemia z następującymi po sobie lockdownami w różnych częściach świata pokazała, że taki system jest bardzo podatny na destabilizację. W szczycie pandemii w 2020 i 2021 r. naruszona została światowa sieć dostaw skrojona na czas stabilnej globalizacji. Kolejnym ciosem jest wzrost ryzyka geopolitycznego.  

No właśnie – COVID-19 pokazał, że natura może nas zaskoczyć. Ale wojna pokazuje, że także ludzie.

Tak jak wielki kryzys finansowy z 2008 r. pokazał, że nie doszacowano ryzyka skomplikowanych instrumentów finansowych oferowanych jako „bezpieczne”, tak najpierw pandemia, a następnie wojna w Ukrainie pokazały, że w niewystarczającym stopniu uwzględnialiśmy ryzyko operacyjne. Innymi słowy – ogłoszony w 1989 r. przez Francisa Fukuyamę koniec historii z powszechną demokracją i wolnym rynkiem okazał się złudzeniem. Autorytaryzmy nadal istnieją i mają się dobrze, świat dzieli się na geopolityczne bloki, które ze sobą rywalizują. Także w postaci konwencjonalnej wojny w Europie, którą przedwcześnie posłaliśmy na karty podręczników historii.  Okazało się, że           30  lat względnego spokoju, jaki przeżyliśmy po upadku komunizmu, to raczej wyjątek niż reguła. 

Pesymistyczne to wszystko.

Na rzeczywistość nie możemy się obrażać. Nie na wszystko mamy wpływ – na przykład na to, jak się rozwinie sytuacja geopolityczna. Najważniejsze jednak, by tam, gdzie jest to możliwe, wyciągnąć z ostatnich lekcji wnioski. 

Powie pan więcej o tych wnioskach?

Musimy udoskonalić system zarządzania ryzykiem w przedsiębiorstwach. Choć warto podkreślić, że polscy przedsiębiorcy poradzili sobie z kolejnym już kryzysem nadspodziewanie dobrze.

Dlaczego?

Są z zasady dość konserwatywni, mają w sobie wrodzony sceptycyzm, zapewne będący wynikiem trudnej historii. Stąd utrzymywane wysokie bufory płynnych środków finansowych czy niechęć do nadmiernego lewarowania. Wcześniej wydawało się nawet, że ta nasza ostrożność jest pewnym obciążeniem.

To znaczy?

Że przez tę przesadną ostrożność tracimy możliwości i szanse. W warunkach kryzysu taki konserwatyzm okazuje się jednak przewagą, bo daje bufor bezpieczeństwa. Ale na nowe realia to już nie wystarczy.

Jednym z wyzwań, z jakim się mierzymy w trakcie kryzysu, jest inflacja. Na początku kwietnia Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopy procentowe aż o 100 punktów bazowych. Większość komentatorów skala tej podwyżki zaskoczyła. Skąd więc taka decyzja banku centralnego?

Wojna w Ukrainie jest niewątpliwie szokiem, który mocno podbija inflację… 

Która już wcześniej była wysoka.

Ujmując w największym skrócie – pandemiczne naruszenie łańcuchów dostaw spowodowało ograniczoną dostępność, czyli mniejszą...

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów

Masz już prenumeratę? Zaloguj się

Kup prenumeratę cyfrową, aby mieć dostęp
do wszystkich tekstów MyCompanyPolska.pl

Wykup dostęp

Co otrzymasz w ramach prenumeraty cyfrowej?

  • Nielimitowany dostęp do wszystkich treści serwisu MyCompanyPolska.pl
  •   Dostęp do treści miesięcznika My Company Polska
  •   Dostęp do cyfrowych wydań miesięcznika w aplikacji mobilnej (iOs, Android)
  •   Dostęp do archiwalnych treści My Company Polska

Dowiedz się więcej o subskrybcji

My Company Polska wydanie 5/2022 (80)

Więcej możesz przeczytać w 5/2022 (80) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY