Reklama

Hakerzy podglądają Polaków przez kamery. W sieci pojawiły się nagrania

rodzina, kamera
Źle zabezpieczone kamery IP mogą umożliwić cyberprzestępcom podglądanie życia prywatnego rodzin w ich własnych domach. / Fot. Shutterstock
Kamery monitoringu mają zwiększać bezpieczeństwo, ale źle zabezpieczone mogą stać się narzędziem podglądu. NASK ostrzega, że cyberprzestępcy – w tym prorosyjscy haktywiści – przejmują dostęp do kamer IP i publikują nagrania w sieci. Wśród materiałów pojawiają się również obrazy, które mogą pochodzić z Polski.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

W połowie lutego NASK poinformował o niepokojącym zjawisku pojawiającym się w sieci. W internecie zaczęły krążyć oferty sprzedaży dostępu do przejętych kamer IP z różnych części świata – także z Polski.

Według ekspertów z zespołu Dyżurnet.pl cyberprzestępcy uzyskują wgląd w prywatne i firmowe systemy monitoringu, a następnie udostępniają nagrania w sieci lub sprzedają dostęp do transmisji.

Jak wskazał Maciej Kępka z Dyżurnet.pl, wśród przejętych materiałów znajdują się m.in. nagrania przedstawiające m.in. śpiące dzieci w domach prywatnych, osoby starsze w mieszkaniach, a także pacjentów w placówkach medycznych. Zdarza się również, że intruzi wykorzystują głośniki w kamerach, aby przestraszyć użytkowników – krzyczą do nich lub emitują niepokojące dźwięki.

Co istotne, przejęcie urządzeń często nie wymaga zaawansowanych metod hakerskich. W wielu przypadkach wystarczy wykorzystanie domyślnych loginów i haseł pozostawionych przez użytkowników.

Materiały z polskich kamer pojawiają się w sieci

W ostatnich miesiącach nagrania z przejętych kamer publikowali także prorosyjscy haktywiści działający w serwisie Telegram. Grupa ta była wcześniej odpowiedzialna m.in. za ataki na polską infrastrukturę wodociągową.

Wśród materiałów pojawiło się nagranie z pomieszczenia przemysłowego, w którym pracownicy obsługują maszyny przypominające prasy krawędziowe. Na innych zrzutach ekranu widać kamery z budynków administracji publicznej.

Cyberprzestępcy opublikowali również nagrania z obiektów przypominających prywatne domy lub niewielkie hostele. Kamery były skierowane m.in. na łóżka w pokojach, co pokazuje skalę naruszenia prywatności.

Bar, salon fryzjerski i infrastruktura

Na kolejnych nagraniach – które haktywiści opisali jako pochodzące z Polski – widać m.in.:

  • bar lub restaurację z klientami i obsługą, z widoczną wodą mineralną polskiej marki

  • salon fryzjerski z produktami polskich marek,

  • salę bankietową,

  • obiekt przypominający zaporę wodną lub infrastrukturę techniczną.

Eksperci podkreślają jednak, że część materiałów może mieć charakter propagandowy. W wielu przypadkach trudno jednoznacznie potwierdzić kraj pochodzenia nagrania.

Sam dostęp do obrazu z kamer nie oznacza jeszcze przejęcia całego systemu informatycznego organizacji. Może jednak stanowić narzędzie do działań informacyjnych lub dezinformacyjnych.

Kamery IP mogą być celem rosyjskiego wywiadu

Z raportu współtworzonego przez ABW i SKW wynika, że kamery IP znajdują się również w zainteresowaniu rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU.

Według Ministerstwa Cyfryzacji przejęty obraz z kamer – zwłaszcza z przejść granicznych czy punktów logistycznych – może służyć do monitorowania ruchu transportów, w tym transportów pomocowych.

Jak zabezpieczyć kamery monitoringu?

Eksperci podkreślają, że wiele incydentów można ograniczyć poprzez stosowanie podstawowych zasad cyberbezpieczeństwa.

Do najważniejszych należą:

  • zmiana domyślnych loginów i haseł,

  • regularne aktualizowanie oprogramowania urządzeń,

  • ograniczenie dostępu do kamer z internetu,

  • korzystanie z VPN przy zdalnym dostępie.

Specjaliści przypominają także o zdrowym rozsądku. Instalowanie kamer w sypialniach czy innych prywatnych przestrzeniach może prowadzić do poważnych naruszeń prywatności w przypadku włamania.

Odpowiednia konfiguracja i cyberhigiena sprawiają, że monitoring rzeczywiście zwiększa bezpieczeństwo – zamiast stawać się narzędziem dla cyberprzestępców.



Cyberataki biją rekordy. Co czwarty Polak wciąż ignoruje podstawowe ryzyko

Cyberataki biją rekordy. Co czwarty Polak wciąż ignoruje podstawowe ryzyko

Ponad połowa cyberataków wymierzona jest w sektory kluczowe dla funkcjonowania państw Unii Europejskiej, a jednocześnie świadomość użytkowników wciąż pozostaje niewystarczająca. Z badań wynika, że 23 proc. Polaków w ogóle nie zwraca uwagi na kraj pochodzenia wykorzystywanego oprogramowania i usług online. W realiach rosnących zagrożeń cyfrowych to poważna luka w systemie bezpieczeństwa.

Cyberatak może sparaliżować firmy szybciej niż blackout. Wywiad z Grzegorzem Latosińskim

Cyberatak może sparaliżować firmy szybciej niż blackout. Wywiad z Grzegorzem Latosińskim

Cyberataki na energetykę, presja ze strony państwowych aktorów, dezinformacja i realne ryzyko dla biznesu – to już nie futurystyczne scenariusze, lecz codzienność firm działających w Polsce. Grzegorz Latosiński, dyrektor zarządzający Palo Alto Networks w Polsce, tłumaczy w rozmowie z My Company Polska jak wygląda dziś cyfrowa odporność infrastruktury krytycznej, dlaczego nawet krótkie zakłócenia mogą być kosztowne dla przedsiębiorstw oraz czemu cyberbezpieczeństwo coraz częściej staje się tematem na poziomie zarządów, a nie wyłącznie działów IT.

Atak hakerski storpedował wybory w partii Szymona Hołowni? Ekspert nie ma wątpliwości

Atak hakerski storpedował wybory w partii Szymona Hołowni? Ekspert nie ma wątpliwości

Wewnętrzne wybory w partii Polska 2050, w których głosowano na Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz oraz Paulinę Hennig-Kloskę, zostały unieważnione. Oficjalnie powodem jest podejrzenie cyberataku. Jednak nowe informacje wskazują, że do systemu mogły masowo wejść osoby z zewnątrz po tym, jak poseł Marek Uss opublikował publiczny link do głosowania. Sprawa rodzi pytania o poziom zabezpieczeń cyfrowych w ugrupowaniu Szymona Hołowni.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama