Gwarancje sukcesu?

Finansowanie MSP
Finansowanie MSP, fot. Shutterstock
Jak najtańsze finansowanie stało się prawdziwym priorytetem dla polskich firm. Nowe rozwiązania na rynku sprawiają, że środki na rozwój biznesu są łatwiej dostępne.
ARTYKUŁ BEZPŁATNY

z miesięcznika „My Company Polska”, wydanie 9/2022 (84)

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Zmieniająca się sytuacja gospodarcza sprawiła, że na rynku kredytowym powstała luka w finansowaniu w sektorze mikro, małych i przedsiębiorstw. Duże i średnie przedsiębiorstwa są bardziej wiarygodnym partnerem ze względu na większe zasoby i bardziej stabilną pozycję rynkową. Nie jest to zła wola banków – po prostu mniejsze firmy znacznie trudniej jest zweryfikować: przeprowadzić analizę biznesową i określić ich zdolności kredytowe. Dotyczy to zwłaszcza młodych firm. Z tego względu banki rzadziej podejmują pozytywne decyzje kredytowe. Prowadzi to do sytuacji, w której pojawia się niezaspokojone zapotrzebowanie na finansowanie wśród młodych, mikro i małych firm.

Odpowiedź na potrzeby

Rozwiązaniem dla tego typu przedsiębiorstw są programy pomocowe BGK oraz wsparcie oferowane przez Europejski Fundusz Inwestycyjny i Europejski Bank Inwestycyjny. W większości przypadków są to gwarancje, które w przypadku udzielenia kredytu małym firmom, zdejmują częściowo ryzyko z banku. Dzięki temu banki łatwiej podejmują decyzję o przyznaniu środków, a firmy pozyskują fundusze na swój rozwój. Dodatkowo gwarancje te stanowią wysoki procent zabezpieczenia (zazwyczaj od 50 proc. do nawet 90 proc.). Dzięki temu przedsiębiorcy nie muszą stosować poręczeń czy zastawu hipotecznego.

Rozwiązanie skrojone dla sektora MSP?

To, jak duże znaczenie mają takie produkty, pokazuje historia polskiej firmy Semi Line zajmującej się produkcją przedmiotów szkolnych, artykułów podróżnych, sportowych czy galanterii skórzanej. Ma 30-letnią historię – ale jej wynikami mocno zachwiała pandemia. – Największym wyzwaniem był splot kilku niespodziewanych wydarzeń w bardzo krótkim okresie. Wymienię trzy najważniejsze. Pierwszym z nich było załamanie produkcji w Azji, głównie oczywiście w Chinach, gdzie pandemia się przecież zaczęła. Był to dla nas początkowo problem, bo stamtąd nasza firma importuje towary. Potem, gdy pandemia przeniosła się do Europy, nastąpiła gwałtowna zmiana kursów walutowych wynosząca z tygodnia na tydzień kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt procent. Trzecim problemem było drastyczne załamanie sprzedaży w okresie lockdownu – tłumaczy prezes Michał Izdebski. Firma skorzystała z rozwiązania w postaci kredytów obrotowych zabezpieczonych gwarancjami BGK. Efekt? – Dzisiaj firma wraca do swoich pierwotnych wyników, tendencja jest już pozytywna. Natomiast 2020 r. był bardzo ciężki, co odbiło się na wynikach. Był to okres szoku, jednak na szczęście relatywnie krótki – dodaje.

Dziś Semi Line boryka się z nowymi wyzwaniami, takimi jak wojna na Ukrainie czy wciąż pojawiające się problemy z dostawami z Chin. Michał Izdebski jest jednak dobrej myśli. – Planujemy zwiększanie oferty produktowej o nowe, pokrewne produkty i wejście na nowe rynki. Chcemy także otworzyć dodatkowe kanały dystrybucji, w tym poprzez internet oraz różnych niezależnych dystrybutorów – zapewnia. Problemem wciąż jest nieprzewidywalność rynków oraz inflacja. Prezes Semi Line nie zalicza do nich dostępności finansowania. Pieniądze na rozwój i ekspansję biznesu po prostu są, firma, która chce zwiększyć efektywność kosztową, powinna więc poszukać realnych alternatyw dla tradycyjnego finansowania. – Wiemy jak ważne jest otwarcie się na możliwość finansowania mikro, małych i średnich firm, dlatego od lat możemy pochwalić się współpracą z BGK, EFI oraz EBI. Na bieżąco monitorujemy sytuację rynkową, by móc dostosować naszą ofertę – dodaje Dominika Byrska, dyrektor Biura Produktów i Procesów Kredytowych Banku Pekao S.A.

My Company Polska wydanie 9/2022 (84)

Więcej możesz przeczytać w 9/2022 (84) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY