Reklama

Dekarbonizacja na siłę? „Projekt UE uderzy rykoszetem w polskie małe firmy”

Monika Constant
Monika Constant / Fot. materiały prasowe
Komisja Europejska chce przyspieszyć zieloną transformację flot. Nowe rozporządzenie nakłada sztywne cele na rejestrację aut zeroemisyjnych, co budzi sprzeciw branży leasingowej i rządu. O tym, dlaczego przepisy mające chronić klimat mogą zablokować rozwój polskich firm, opowiada Monika Constant, prezeska Związku Polskiego Leasingu.
ARTYKUŁ BEZPŁATNY

z miesięcznika „My Company Polska”, wydanie 3/2026 (126)

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Sejmowa Komisja ds. UE i polski rząd poparli państwa stanowisko w sprawie unijnego rozporządzenia o ekologicznie czystych pojazdach korporacyjnych (Clean Corporate Vehicles). Dlaczego ten projekt spotkał się z tak stanowczym sprzeciwem branży?

Monika Constant: Nasz sprzeciw nie wynika z niechęci do ochrony środowiska – jako sektor od lat aktywnie wspieramy zieloną transformację. Problem tkwi w przyjętych narzędziach. Dokument zakłada wyznaczenie od 2030 r. rygorystycznych, krajowych celów dotyczących udziału pojazdów zero- i niskoemisyjnych w nowych rejestracjach samochodów osobowych i dostawczych. Negatywnie oceniamy ustanowienie obligatoryjnych, odgórnych wskaźników dla państw członkowskich. Transformacja flot powinna się opierać na mądrym systemie zachęt, a nie na administracyjnie narzuconych celach, które kompletnie ignorują gospodarcze realia. Zwracamy też uwagę na ryzyko nadmiernych obciążeń sprawozdawczych i dodatkowych kosztów dla administracji oraz setek tysięcy przedsiębiorców.

Komisja Europejska twierdzi, że rygorystyczne cele dotyczyć będą tylko dużych firm, a sektor MŚP zostanie wyłączony. ZPL alarmuje, że to fikcja. Czy te przepisy uderzą w najmniejszych przedsiębiorców?

Tak, zapewnienia o wyłączeniu MŚP to w polskich warunkach rynkowych niestety tylko prawna iluzja. Projekt formalnie wyłącza małe firmy, ale w praktyce przyniesie im dramatyczne skutki. Wynika to ze specyfiki naszego rynku: pojazdy leasingowane są rejestrowane bezpośrednio na firmy leasingowe lub podmioty oferujące wynajem. To właśnie my staniemy się bezpośrednimi adresatami unijnych limitów jako podmioty kwalifikujące się jako „duże floty”. A trzeba pamiętać, że leasing pozostaje przede wszystkim narzędziem finansowania sektora MŚP. W 2025 r. aż 70,9 proc. klientów firm leasingowych stanowiły mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa.

Jeśli narzuci się nam sztywne kwoty rejestracji aut zeroemisyjnych, będziemy także zmuszeni mocno ograniczyć ofertę tradycyjnych samochodów spalinowych dla naszych klientów. Ograniczenia nałożone na podmioty finansujące błyskawicznie przełożą się na spadek dostępności niedrogich aut dla najmniejszych, lokalnych biznesów.

Wspólnie z innymi organizacjami wskazują państwo, że ten projekt to niebezpieczna ingerencja w rynek finansowy. Co to dokładnie oznacza dla firm leasingowych i wynajmu w Polsce?

To jeden z naszych kluczowych zarzutów. Rozporządzenie bardzo głęboko ingeruje w wolne mechanizmy rynkowe. Narzucanie twardych limitów na to, co dokładnie możemy finansować, uderza w swobodę naszej działalności i ogranicza dostępność kapitału inwestycyjnego w całej gospodarce. Uważamy, że w dokumencie rażąco nie doszacowano długofalowych skutków gospodarczych. Unijni urzędnicy zbagatelizowali wpływ przepisów na koszty pozyskania finansowania, politykę ryzyka instytucji finansowych i finalne ceny towarów. Narzucając finansowanie tylko jednej technologii, propozycja Komisji Europejskiej ingeruje w to, komu i na jakich warunkach będziemy mogli udzielać leasingu. A narzucone ograniczenie do jednej technologii tworzy wiele ryzyk. Tym bardziej że w leasingu to klient wybiera aktywo – niezależnie od tego, czy mówimy o pojeździe, czy o maszynie.

Czy w kraju takim jak Polska – gdzie infrastruktura ładowania raczkuje – sztywne limity nie doprowadzą do paradoksu, w którym firmy po prostu przestaną wymieniać floty na nowsze?

Widzimy tu gigantyczne ryzyko wystąpienia rynkowych efektów całkowicie odwrotnych do tych zamierzonych przez Unię Europejską. Skutkiem silnego ograniczenia oferty na tańsze pojazdy spalinowe, przy ciągle wysokich kosztach finansowania ekologicznych flot, będzie drastyczny spadek liczby nowych rejestracji w urzędach. Co w takiej trudnej sytuacji zrobi przedsiębiorca, jeśli nie będzie mógł wyleasingować taniego auta spalinowego, a na nowoczesnego elektryka po prostu nie będzie go stać? Będzie musiał sztucznie wydłużać wieloletni okres użytkowania starszych pojazdów. Zamiast transformacji ekologicznej i czystego powietrza w miastach otrzymamy niezwykle niebezpieczne starzenie się krajowego parku samochodowego i mocno spowolnioną wymianę pojazdów na bezpieczniejsze. To rykoszetem uderzy też w konkurencyjność całej naszej gospodarki logistycznej.

Dlaczego brak neutralności technologicznej w tym rozporządzeniu jest strategicznym błędem?

Każda nowoczesna gospodarka opiera się na różnorodności innowacji, a brak neutralności technologicznej całkowicie ten fakt ignoruje. Dokument promuje dziś głównie pojazdy bateryjne, pomijając nierzadko równie ważne technologie przejściowe. Moglibyśmy przecież optymalizować emisje, wykorzystując nowoczesne hybrydy, napędy wodorowe czy neutralne emisyjnie paliwa syntetyczne (e-fuels). Trwałe ignorowanie tych gotowych rozwiązań przy braku odpowiedniego tempa budowy sieci ładowarek to ślepa uliczka. Rozwiązania prawne powinny być dyktowane przez globalną inżynierię i postęp technologiczny, a nie przez sztywne, administracyjne zakazy wykluczające alternatywne ścieżki transportowe.

W Polsce leasing to często główne narzędzie inwestycyjne, pełniące funkcję substytutu kredytu. Czy Bruksela wzięła pod uwagę historyczną specyfikę naszego regionu?

Specyfika krajów Europy Środkowej i Wschodniej została w tych przepisach całkowicie zignorowana. W Polsce leasing to absolutny i niezaprzeczalny fundament rozwoju małych i średnich firm, a do tego główny i szybki substytut tradycyjnego kredytu bankowego. Z badań wynika, że aż 63 proc. małych i średnich firm wskazuje leasing jako kluczowe źródło finansowania, a dla wielu przedsiębiorstw jest on narzędziem używanym w sposób ciągły. Co więcej, leasing odpowiada za bardzo dużą część inwestycji firm – sięga nawet ok. 44 proc. finansowania inwestycji przedsiębiorstw, co jest najwyższym poziomem w Europie. Z naszą pomocą finansuje się przecież nie tylko małe samochody osobowe dla handlowców, ale też wielkie floty kurierskie i dostawcze, mocno specjalistyczny sprzęt budowlany czy ogromne maszyny rolnicze do pracy w polu. Uderzając administracyjnie w te niezwykle stabilne mechanizmy rynkowe, zjednoczona Europa celuje bezpośrednio w sprawdzone biznesowe narzędzia, dzięki którym zwinne polskie firmy przez ostatnie 30 lat skutecznie goniły bogatszą, zachodnią konkurencję. Nakładanie jednolitych i bezwzględnych przepisów w krajach o zróżnicowanej sile kapitałowej i nabywczej musi negatywnie wpłynąć na naszą rynkową elastyczność i ostatecznie niezwykle mocno pogłębić dysproporcje oraz różnice rozwojowe w całej Unii Europejskiej.

Skoro twarde nakazy to zła droga, to w jaki sposób powinniśmy realnie zachęcać lokalny biznes do sprawnej dekarbonizacji flot?

Bezboleśnie przeprowadzona dekarbonizacja musi stale bazować na naturalnych mechanizmach rynkowych. Biznes potrzebuje stabilnych i przewidywalnych ram regulacyjnych. Niezbędne są również mądre systemy finansowe i ulgi podatkowe, które faktycznie obniżą wysoki koszt nabycia aut zeroemisyjnych. Następnym filarem musi być radykalne przyspieszenie potężnych inwestycji publicznych w rozwój infrastruktury szybkiego ładowania w całym kraju. Bez bezproblemowego dostępu do sieci publicznych ładowarek firmy po prostu nie zainwestują w te technologie. Ważne jest również budowanie i systemowe wsparcie rodzącego się powoli krajowego rynku wtórnego dla używanych pojazdów elektrycznych.

Związek Polskiego Leasingu mocno zjednoczył wokół tej sprawy kluczowe organizacje. Jakie będą państwa kolejne strategiczne kroki w Brukseli i w Warszawie?

Cieszy mnie fakt, że cała branża leasingu, najmu i transportu mówi dziś jednym, silnym głosem. Wypracowaliśmy konkretne stanowisko z Polskim Związkiem Wynajmu i Leasingu Pojazdów, Związkiem Przedsiębiorców i Pracodawców oraz organizacją Transport i Logistyka Polska. Cieszy mnie także, że stanowisko RP jest w większości zgodne z tym, o co my walczymy. Deklarujemy gotowość do prowadzenia dalszych, merytorycznych rozmów z instytucjami unijnymi oraz krajową administracją państwową w Warszawie. Będziemy aktywnie uczestniczyć w tych procesach legislacyjnych, by doprowadzić do rozsądnej i rynkowej korekty tego błędnego w naszej ocenie podejścia. Jesteśmy przekonani, że ambitne cele klimatyczne mogą być realizowane bez drastycznego naruszania wolności gospodarczej oraz ograniczania dostępności leasingu dla sektora MSP.

My Company Polska wydanie 3/2026 (126)

Więcej możesz przeczytać w 3/2026 (126) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama