Zabrakło ciepłej wody. Niemieckie miasto musiało odciąć dostęp

Hanower bez ciepłej wody / Fot. Prometheus Design,
Hanower bez ciepłej wody / Fot. Prometheus Design, Unsplash.com
W Hanowerze odcięto dostęp do ciepłej wody w budynkach użyteczności publicznej, basenach, halach sportowych i salach gimnastycznych. Rosyjskie cięcia w dostawach gazu podsycają obawy przed zimowym kryzysem energetycznym.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Hanower wyłączy również publiczne fontanny i przestanie oświetlać duże budynki nocą, ponieważ miasto dąży do zmniejszenia zużycia energii o 15%, zgodnie z tweetem burmistrza Hanoweru Belita Onaya.

Sprawdź: Youtuberzy

Onay wyjaśnił, że "jest to reakcja na zbliżający się niedobór gazu, który stanowi duże wyzwanie dla gmin - zwłaszcza dla dużego miasta takiego jak Hanower". 

Miasto skróci również czas ogrzewania w budynkach miejskich w okresie od października do marca, z wyłączeniem żłobków. Ponadto przekształci wszystkie lampy na LED-owe, zabroni przewoźnych klimatyzatorów, nagrzewnic lub grzejników oraz zainstaluje czujniki ruchu w miejscach, w których do tej pory oświetlenie było aktywne nieprzerwanie, takich jak toalety publiczne, wiaty rowerowe, korytarze i parkingi. Jeśli nie będzie ruchu, to nie będzie światła. 

Reakcja na działania związane z Nord Stream 1

Rosyjski gigant gazowy Gazprom ogłosił, że w celu konserwacji zatrzymuje kolejną turbinę w gazociągu Nord Stream 1 do Niemiec. Dalsze cięcia oznaczały, że przepływ gazu, który i tak działał już na poziomie 40% przepustowości spadł do zaledwie 20%. 

Zobacz: God of War Ragnarok

Wiele krajów europejskich do tej pory bardzo polegało na gazie z Rosji, a Niemcy w największym stopniu. Kiedy Putin zdecydował się na inwazję na Ukrainie i do tej pory zabija tam niewinnych ludzi i dzieci pod pretekstem "denazyfikacji" kraju, inne państwa zareagowały sankcjami na Rosję. Niestety Rosja również potrafi się bronić i wprowadziła sankcje dla innych krajów, bez problemu tłumacząc się propagandowymi mediami i bzdurami pokroju "musimy prowadzić prace konserwacyjne", aby przypadkiem nie powiedzieć wprost, że ucina gaz, bo nie chce aby inne kraje pomagały Ukrainie. 

Robert Habeck, niemiecki minister gospodarki, określił uzasadnienie Gazpromu "farsą", a przywódcy UE oskarżyli Kreml o wykorzystywanie państwowego Gazpromu jako broni w odwecie za zachodnie sankcje za rosyjską wojnę na Ukrainie.

Niemcy są jednak silnie uzależnione od rosyjskiego gazu i już wprowadzają odpowiednie ograniczenia, aby "jakoś przetrwać okres zimowy". Poza Hanowerem również Lipsk, Kolonia czy Monachium realizują podobne ograniczenia. 

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY