Pracownicy ElevenLabs mogą zostać milionerami. Ta technologia podbija świat, ale czy prawo jej nie zatrzyma?
22 mld dolarów – to liczba, która może przyprawić o zawrót głowy, bo jeszcze pięć miesięcy temu, podczas oficjalnej rundy finansowania, firma była wyceniana na „zaledwie” 11 mld. Jeśli te negocjacje się potwierdzą, ElevenLabs w ciągu niecałych dwóch lat zanotuje 20-krotny wzrost wartości. To tempo, w którym firma „puchnie” finansowo niemal z miesiąca na miesiąc: od miliarda dolarów na początku 2024 r., przez kolejne progi 3, 6 i 11 mld, aż po dzisiejsze 22.
Czym jest „tender offer” i dlaczego to ważne?
Warto jednak zajrzeć za kulisy tej wyceny. To nie jest zwykłe zbieranie funduszy na rozwój. Mamy do czynienia z tzw. ofertą przetargową (tender offer). Jest to mechanizm, który pozwala pracownikom i wczesnym inwestorom sprzedać swoje udziały i „wyjąć” z firmy gotówkę bez czekania na wejście spółki na giełdę.
Dla firmy to bardzo wygodne rozwiązanie: do jej kasy nie wpływają nowe pieniądze, nie musi emitować nowych akcji ani – co kluczowe – nie musi publikować szczegółowych sprawozdań finansowych, których wymagałoby publiczne debiutowanie na giełdzie. To dlatego wycena na poziomie 22 mld jest na razie liczbą umowną, ustaloną w prywatnych negocjacjach między kupującymi a sprzedającymi, która ma zostać sfinalizowana do września.
Czy 500 mln dol. przychodu uzasadnia taką wycenę?
Inwestorzy patrzą jednak na twarde dane. ElevenLabs zakończyło 2025 r. z przychodem na poziomie 330 mln dolarów, a w maju 2026 r. licznik ten pokazał już 500 mln dolarów rocznego powtarzalnego przychodu (ARR).
Mimo to, wycena 22 mld dolarów oznacza, że inwestorzy płacą za firmę aż 44-krotność jej rocznych przychodów. W świecie oprogramowania to stawka uznawana za bardzo wysoką (standardy rynkowe są zazwyczaj znacznie niższe). Dlaczego więc giganci tacy jak Nvidia, BlackRock czy Sequoia Capital tak chętnie wykładają pieniądze? Inwestują w przekonanie, że ElevenLabs stało się „warstwą infrastrukturalną” dla całego internetu – domyślnym systemem, na którym opierać się będzie głosowa sztuczna inteligencja na całym świecie.
Tutaj warto nadmienić, że jeśli ktoś zainwestował w ElevenLabs, gdy firma była warta 100 mln dol. i sprzeda udziały przy wycenie 22 mld dol., to jego kapitał urośnie 220-krotnie. To są zwroty, które budują legendy funduszy venture capital.
Kurs na klienta korporacyjnego
Strategia firmy jest jasna: przestać być tylko ciekawostką dla internautów, a stać się fundamentem dla wielkiego biznesu. Już teraz wśród klientów ElevenLabs znajdziemy takie marki jak Cisco, Deutsche Telekom, Revolut, Meta czy Salesforce. Nawet prestiżowy The Washington Post korzysta z ich technologii.
Plan jest ambitny: do 2027 r. aż 70% przychodów firmy ma pochodzić od wielkich korporacji. Takie kontrakty są znacznie stabilniejsze i trudniejsze do wypowiedzenia niż subskrypcje od indywidualnych użytkowników. Twórcy firmy – Mati Staniszewski i Piotr Dąbkowski – walczą też o rynek audiobooków – ich aplikacja ElevenReader ma już w ofercie 200 tysięcy pozycji czytanych przez AI i rzuca wyzwanie gigantowi, jakim jest należące do Amazona Audible.
Ryzykowne trzy sekundy i polityczna burza
Sukces biznesowy idzie jednak w parze z ogromną odpowiedzialnością i ryzykiem. Technologia ElevenLabs jest tak doskonała, że wystarczą zaledwie trzy sekundy nagrania, by system stworzył niemal nieodróżnialny od oryginału klon głosu. Ta niesamowita wydajność stała się jednak bronią w rękach przestępców.
Amerykańska senator Maggie Hassan wszczęła dochodzenie w sprawie firmy, pytając wprost: jak zamierzacie powstrzymać oszustów? FBI alarmuje, że oszustwa wykorzystujące AI kosztowały ofiary w 2025 r. niemal 900 mln dolarów. Hassan wezwała firmę ElevenLabs (oraz inne platformy klonujące głos za pomocą sztucznej inteligencji) do zaostrzenia zabezpieczeń przed oszustami.
Opisywane są dramatyczne historie, jak ta z New Hampshire, gdzie rodziny słyszały w telefonie głosy swoich bliskich błagających o pomoc, co okazywało się perfekcyjnie przygotowaną manipulacją*.
Sądowa bitwa o „biometryczny odcisk” głosu
To jednak nie koniec problemów, bo poza osobami prywatnymi, są jeszcze poszkodowane osoby publiczne. W maju 2026 r. ruszyła lawina pozwów. Dziennikarze, aktorzy i podcasterzy oskarżyli ElevenLabs o to, że firma „ukradła” ich głosy, wykorzystując publiczne nagrania do trenowania swojej sztucznej inteligencji bez ich zgody (podobne zarzuty skierowano m.in. przeciwko gigantom takim jak Google, Meta, Microsoft czy Amazon).
W grę wchodzą przepisy stanu Illinois (BIPA), które traktują głos jako dane biometryczne – równie chronione jak odciski palców. Jeśli sądy uznają winę ElevenLabs, kary mogą być liczone w miliardach dolarów. Inwestorzy, którzy dziś wyceniają firmę na 22 mld dol., muszą więc wierzyć, że firma wyjdzie z tych batalii obronną ręką, a jej technologiczna przewaga zrównoważy prawne i etyczne turbulencje, które dopiero się zaczynają.
---
* W Polsce niestety też mamy do czynienia z podobnymi przestępstwami. Mój 94-letni dziadek niedawno usłyszał w słuchawce telefonu głos swojego syna błagającego o pieniądze, bo jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Syn znajdował się wtedy w pokoju obok. Szok i przerażenie nie tylko rodziny, ale przede wszystkim dziadka – zapamiętamy na długo. Technologia może być użyteczna, ale jak widać w nieodpowiednich rękach jest ogromnie niebezpieczna, doprowadzając nie tylko do oszustw finansowych, ale także do pogorszenia stanu zdrowia osób starszych czy bardzo wrażliwych.
Miejmy nadzieję, że autorzy technologii głosowych i ustawodawcy znajdą rozwiązanie, by ucinać możliwości podobnych przestępstw i sowicie karać sprawców tego rodzaju incydentów.
ElevenLabs pozyskał 42 mln zł na budowę AI Lab Poland – jednego z najważniejszych ośrodków innowacji na świecie
Fundusz Vinci, spółka z grupy Banku Gospodarstwa Krajowego, oficjalnie został pierwszym polskim inwestorem instytucjonalnym w ElevenLabs. Wartość transakcji opiewa na 11 mln dol., czyli 42 mln zł. Tym samym polski podmiot dołączył do grona światowych funduszy, takich jak Andreessen Horowitz, Sequoia czy BlackRock, które wspierają rozwój tego globalnego lidera w dziedzinie sztucznej inteligencji audio.