Poza biznesem. Łucja Rugor

Łucja Rugor
Łucja Rugor, founderka startupu Kosmok / Fot. mat. pras.
Łucja Rugor, founderka startupu Kosmok, próbująca łączyć naukę z biznesem. Ze swoją technologią tankowania satelit wkrótce powalczy w konkursie Rookie of the Year, a na razie zdradza swoje zajawki.

Kuba Dobroszek:nbsp;Serial, który ostatnio cię wciągnął?

Łucja Rygor:nbsp;„Star Trek: Deep Space Nine”. Klasyka science fiction i duża inspiracja dla mnie. Niewiele jest tak pozytywnych wizji przyszłości jak ludzie latający między gwiazdami, by jednoczyć cywilizacje w demokratyczną federację planet. Jednocześnie w „Star Treku” nie brakuje niuansów i mimo że te seriale mają już kilkadziesiąt lat, to wciąż potrafią zmusić do refleksji na aktualne tematy. No i nie ukrywajmy – jest to kosmos!

Skąd w ogóle zainteresowanie kosmosem?

W liceum trzeba zadać sobie pytanie: co ja chcę ze swoim życiem robić? Ja chciałam pomóc pchnąć do przodu rozwój technologii, myślałam o tematach, które za kilka lat mogą być na fali. Kilka obszarów wydawało się wtedy ciekawych, na przykład komputery kwantowe. Na kosmos padło dzięki grze komputerowej Kerbal Space Program, w której buduje się rakiety i satelity, a potem lata nimi po symulacji Układu Słonecznego. Później dzięki Studenckiemu Kołu Astronautycznemu na Politechnice Warszawskiej mogłam tę pasję przekuć w doświadczenie projektowe i szybko zacząć karierę.

Jaką osobę ze świata nauki chciałabyś poznać?

A musi być żyjąca? Dla mnie dużą inspiracją jest Carl Sagan. Oprócz wspaniałych książek, które każdy powinien przeczytać, był fantastycznym popularyzatorem nauki, szczególnie technologii i badań kosmicznych. Bardzo bym chciała porozmawiać z nim, jak ten temat tak sprawnie komunikować. Kosmos jest pod tym względem bardzo trudny, bo dla większości osób to jest totalna abstrakcja i marnowanie pieniędzy, które można przeznaczyć na bardziej dotykalne rzeczy. Trochę jako jego następcę widzę teraz Briana Coxa – z nim też chętnie bym porozmawiała.

Pierwsza nauka, jakąnbsp;wyciągnęłaś jako founderka startupu?

Błędy, kryzysy i porażki są nieodłącznym elementem robienia chyba wszystkiego, co jest warte robienia. Startup jest pod tym względem bardzo pouczający, ponieważ tu ważne decyzje podejmuje się cały czas i często nie ma czasu na szczegółowe zastanawianie się nad nimi. Często więc dopiero z czasem jasne jest, jakie są ich konsekwencje. Nie ma co marnować czasu i energii na żal, trzeba wyciągnąć wnioski i próbować dalej. To jest o tyle ważne, że gdy rozwijają się startup, słyszy się raczej częściej „nie” niż „tak”.

Książka:„Kosmos” Witolda Gombrowicza. Nie przez nazwę! Powieść pokazuje, jak bardzo subiektywnie odbieramy i regulujemy rzeczywistość, a to wszystko w bardzo lekkim i przyjemnym stylu.

Autorytet:nbsp;Mateusz Wolski. Świetny inżynier, menedżer i przedsiębiorca, a do tego inicjator wielu projektów edukacyjnych w Fundacji New Space.

Kuchnia: Polska! Ostatnio uwielbiam bary mleczne – smaczne, szybkie i tanie – a moim absolutnym faworytem jest pasztecik szczeciński.

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów

Masz już prenumeratę? Zaloguj się

Kup prenumeratę cyfrową, aby mieć dostęp
do wszystkich tekstów MyCompanyPolska.pl

Wykup dostęp

Co otrzymasz w ramach prenumeraty cyfrowej?

  • Nielimitowany dostęp do wszystkich treści serwisu MyCompanyPolska.pl
  •   Dostęp do treści miesięcznika My Company Polska
  •   Dostęp do cyfrowych wydań miesięcznika w aplikacji mobilnej (iOs, Android)
  •   Dostęp do archiwalnych treści My Company Polska

Dowiedz się więcej o subskrybcji

Więcej możesz przeczytać w 9/2025 (120) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ