Polski startup stworzył drona-kamikadze o ogromnym zasięgu. To będzie nowy hit eksportowy?
To, co wyróżnia ten system na tle popularnych dronów FPV, to prostota obsługi. Podczas gdy tradycyjne drony uderzeniowe wymagają od operatorów wielomiesięcznych treningów i niemal akrobatycznych umiejętności pilotażu, TASACK stawia na intuicyjność. Zastosowano w nim interfejs typu „wskaż i kliknij”, dzięki któremu operator może naprowadzić maszynę na cel bez posiadania zaawansowanych umiejętności pilota.
Imponujące możliwości i prosta konstrukcja
Konstruktorzy TASACK-a postawili na modułowość i uproszczoną architekturę. Ma to nie tylko obniżyć koszty produkcji, ale także ułatwić serwisowanie i szybkie dostosowywanie sprzętu do zmieniających się potrzeb na froncie. Płatowiec posiada modułową strukturę, która pozwala na stosowanie różnych głowic bojowych w zależności od wymagań misji.
Kluczowym elementem systemu jest stabilizowana głowica (gimbal) z kamerą dzienną oraz termowizyjną (EO/IR). Pozwala ona na precyzyjne identyfikowanie i śledzenie celu oraz wybór profilu ataku – od płaskiej trajektorii po niemal pionowe uderzenie z góry, co jest niezwykle skuteczne przeciwko pojazdom opancerzonym. Według specyfikacji producenta, dokładność wizualnego celowania (CEP50) wynosi około jednego metra.
Polska technologia w standardzie NATO
FlyFocus kładzie duży nacisk na niezależność technologiczną. Większość komponentów TASACK-a, w tym kluczowy gimbal, powstaje w Polsce. To element strategii budowania bezpiecznych łańcuchów dostaw opartych na technologiach krajowych i sojuszniczych (NATO), przy jednoczesnym zachowaniu pełnej kontroli nad kluczowymi rozwiązaniami UAV.
– TASACK został zaprojektowany wokół tego, co naszym zdaniem liczy się najbardziej w tej klasie systemów: precyzji, prostoty i możliwości produkcji na znaczącą skalę – wyjaśnia Igor Skawiński, CEO i współzałożyciel FlyFocus. – Współczesne armie potrzebują zaawansowanych możliwości, ale potrzebują też systemów, które można produkować tanio, wdrażać szybko i dostosowywać do zmieniających się warunków na polu bitwy. Naszym celem w przypadku TASACK-a jest połączenie tych wymagań w jednej platformie.
Szybki start i wspólny system sterowania
Nowy dron jest w pełni zintegrowany z ekosystemem FlyFocus. Korzysta z tego samego interfejsu sterowania, co inne maszyny tej firmy: Polaris, CableGuard oraz Striker. Dzięki ujednoliconemu środowisku pracy, przeszkolenie żołnierza do obsługi różnych klas systemów bezzałogowych jest znacznie krótsze i prostsze.
Praktyczne aspekty użytkowania również wyglądają obiecująco. Maszyna jest napędzana elektrycznie i może przebywać w powietrzu przez półtorej godziny, a jej zasięg łączności radiowej wynosi 80 kilometrów. Za nawigację odpowiadają zaawansowane systemy GNSS oraz nawigacja inercyjna, z opcją doposażenia w nawigację radiową. System może zostać przygotowany do startu w czasie od 5 do 7 minut.
Publiczna prezentacja TASACK-a odbyła się 8 września podczas targów MSPO w Kielcach. Firma zapowiada, że system ma osiągnąć pełną gotowość produkcyjną w pierwszym kwartale 2027 r.
Po milionowym finansowaniu czas na śmigłowiec. FlyFocus prezentuje autonomicznego KURIERA
Podczas targów Drone World Expo 2026 w Warszawie oczy branży zwrócone były na nową polską konstrukcję. Firma FlyFocus oficjalnie zaprezentowała KURIERA – bezzałogowy śmigłowiec logistyczny klasy 600 kg. KURIER ma być odpowiedzią na potrzeby sił specjalnych operujących w najtrudniejszych warunkach.