Reklama

Efekt wypalonego lidera. Zaangażowanie pracowników szoruje po dnie, a managerowie tracą blask [RAPORT]

kontakt
Wypaleni liderzy to obraz polskiej przedsiębiorczości / Fot. shutterstock / Yuliia Yuliia
Mniej znaczy więcej” przestaje być tylko modnym hasłem z pogranicza minimalizmu, a staje się strategią przetrwania w nowoczesnym biznesie. Najnowsze dane z raportu State of the Global Workplace 2026 są alarmujące: świat ogarnęła epidemia braku zaangażowania, która swój początek bierze tam, gdzie dotąd szukano ratunku – u samej góry hierarchii.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Z tego tekstu dowiesz się:

  • O drastycznym spadku motywacji. Globalne zaangażowanie pracowników spadło do poziomu zaledwie 20% w 2025 roku.
  • O kryzysie na szczycie. Zaangażowanie managerów, czyli osób mających inspirować innych, runęło aż o 9 punktów procentowych w ciągu trzech lat.
  • O efekcie domina. Dlaczego „wypalony” lider to prosta droga do cichego odchodzenia (quiet quitting) całych zespołów.
  • O nowej kompetencji przyszłości. Dlaczego paradoksalnie to „umiejętność odpuszczania”, a nie kolejna strategia wzrostu, może uratować wyniki Twojej firmy.

W ostatnich latach biura zamieniły się w laboratoria benefitów. Owocowe czwartki, pakiety wellbeingowe i nowoczesne systemy do zarządzania projektami miały być paliwem dla efektywności. Rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te starania. Z danych wynika, że w 2025 roku zaangażowanie pracowników wyniosło zaledwie 20%. To spadek o 3 punkty procentowe w porównaniu z latami 2022-2023.

Manager na krawędzi. Spadek o 9 punktów procentowych

Prawdziwa przyczyna kryzysu kryje się jednak głębiej. To managerowie, dotychczasowi strażnicy motywacji, sami zaczynają funkcjonować „na oparach”. Statystyki są nieubłagane: od 2022 do 2025 roku zaangażowanie kadry zarządzającej zmniejszyło się aż o 9 punktów procentowych. Tylko w ostatnim roku (2024-2025) odnotowano zjazd z 27% do zaledwie 22%.

To zjawisko znajduje potwierdzenie w szerszym kontekście rynkowym. Według badań platformy Slack (Workforce Index), blisko 43% managerów średniego szczebla deklaruje wypalenie zawodowe, co jest wynikiem gorszym niż w przypadku pracowników liniowych czy kadry C-level.

– Nie zapalisz innych, jeśli sam nie płoniesz – zauważa Aga Olszewska, mentorka liderów – Jeśli lider funkcjonuje w ciągłym pośpiechu, przeciążeniu i pod presją, bardzo szybko przechodzi na tryb zadaniowy. Przestaje być obecny, zaczyna zarządzać „na autopilocie”. W takiej sytuacji zaangażowanie w zespole nie znika nagle. Ono po prostu powoli wygasa.

Kultura „co jeszcze?” zabija refleksję

Współczesny lider znalazł się w kleszczach oczekiwań. Z jednej strony musi być twardym strategiem dowożącym wyniki, z drugiej – empatycznym coachem i mediatorem. Ten dualizm ról, w połączeniu z kalendarzami wypełnionymi spotkaniami „back-to-back”, sprawia, że czas na krytyczną refleksję przestał istnieć.

W wielu korporacjach wciąż dominuje paradygmat ciągłego przyspieszania. Pytanie: „Co możemy zrobić szybciej?” całkowicie wyparło znacznie ważniejsze: „Z czego powinniśmy zrezygnować?”. To prowadzi do sytuacji, w której firmy realizują cele, tracąc jednocześnie swój najcenniejszy fundament – kapitał ludzki.

– Zaangażowanie nie znika z dnia na dzień. Najpierw spada ciekawość, potem inicjatywa, a następnie odpowiedzialność. Na końcu zostaje już tylko automatyczne wykonywanie zadań – ostrzega Aga Olszewska.

„Umiejętność odpuszczania” – nowa kompetencja w CV?

Eksperci podkreślają, że ratunkiem nie są kolejne szkolenia z „zarządzania czasem”, które często uczą jedynie, jak upchnąć więcej zadań w tej samej godzinie. Potrzebna jest radykalna zmiana systemowa i odwaga do... zatrzymania się.

W dobie powszechnego nacisku na reskilling i upskilling, kluczową kompetencją staje się paradoksalnie umiejętność redukcji. Według koncepcji „Essentialism” autorstwa Grega McKeowna, która zyskuje coraz większe uznanie w kręgach biznesowych, tylko eliminacja nieistotnych zadań pozwala na realny przełom w tych najważniejszych (źródło: hbr.org).

– Zamiast kolejnych spotkań na temat tego, jak robić więcej, potrzebne są rozmowy o tym, z czego powinniśmy zrezygnować, bez czego możemy nadal sprawnie funkcjonować, co możemy zrobić wolniej, jak możemy pracować mądrzej– tłumaczy właścicielka LeadAsU.

Jak odwrócić ten trend?

Zalecenia dla organizacji są jasne, choć wymagają odwagi:

  • Audyt „autopilota”. Managerowie muszą zadać sobie pytanie: „W jakim stanie jestem jako lider?”.
  • Powrót do podstaw. Szczera rozmowa i uważność na potrzeby zespołu budują więcej zaangażowania niż najdroższy system premiowy.
  • Redukcja spotkań. Eliminacja zbędnych procesów uwalnia przestrzeń na myślenie strategiczne.

Zmiana ta jest trudna, bo wymaga przyznania, że dotychczasowy model „więcej, szybciej, mocniej” przestał działać. Jednak bez odzyskania zaangażowania managerów, każda firma – niezależnie od branży – buduje swoją przyszłość na kruchym piasku.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama