Oddasz mu wiadomości i zakupy? Meta rusza z Muse
Muse zadebiutował 8 września. Można z niego korzystać we własnej aplikacji usługi lub przez WhatsApp. Podstawowa wersja jest bezpłatna, a abonamenty dla osób potrzebujących większych limitów kosztują 20 i 100 dolarów miesięcznie - informuje „Financial Times”.
Zapamięta preferencje i zaproponuje działanie
Według zapowiedzi Mety asystent może organizować podróże, wypełniać formularze i przygotowywać plany realizacji długoterminowych celów. Ma również zapamiętywać preferencje użytkownika i wychodzić z sugestiami bez osobnego polecenia. Przykładowo: zamieni zapisany na Instagramie przepis w listę zakupów lub zaproponuje menu spotkania, uwzględniając ograniczenia dietetyczne gości.
Muse może kontynuować zadanie po zamknięciu aplikacji. Gdy potrzebuje decyzji lub zatwierdzenia, wraca do użytkownika. Zakupy umożliwia integracja z należącym do Stripe rozwiązaniem płatniczym Link.
Do jakich wiadomości zajrzy Muse?
Asystent będzie mógł korzystać z prywatnych wiadomości na Instagramie i Facebooku. Inaczej wygląda sytuacja w WhatsAppie: ze względu na szyfrowanie Muse otrzyma wyłącznie informacje bezpośrednio mu udostępnione.
Użytkownik ma decydować, które aplikacje podłączy i jakie uprawnienia przyzna agentowi. Może też odłączyć usługę oraz usunąć zapamiętane informacje. Meta deklaruje, że rozmowy i dane ze środowiska Muse nie będą przekazywane do jej systemów reklamowych.
Zgoda przed zakupem i wysłaniem e-maila
Przed wykonaniem wrażliwych czynności, takich jak zakup czy wysłanie wiadomości e-mail, Muse ma prosić o zgodę. Użytkownik otrzyma również rejestr działań asystenta. Osobny system nazwany Sentinel ma kontrolować jego komunikację z internetem - wyjaśnia Meta.
Premiera następuje jednak po problemach podczas testów. Według Reutersa wykryto luki bezpieczeństwa, ryzyko ujawnienia prywatnych danych i problemy z niezawodnością. Pierwotny, kwietniowy termin debiutu przesunięto, aby poprawić zabezpieczenia. Firma twierdzi, że produkt spełnił wymagane minimum bezpieczeństwa.
Muse jest częścią strategii Marka Zuckerberga, który chce uczynić osobistych agentów jednym z głównych zastosowań AI w usługach Mety. Spółka liczy, że dostęp do miliardów użytkowników pomoże jej konkurować z OpenAI i Anthropic.