Reklama

Od szkolnej praktyki do własnego biznesu: Żabka to ciągły rozwój i świetna lekcja przywództwa

Karolina Ambrożak-Siekanowicz
Karolina Ambrożak-Siekanowicz / Fot. materiały prasowe
W 2018 r. była praktykantką. Dziś zarządza własną placówką w Lesznie, jest ambasadorką sieci i szkoli kolejne pokolenia przedsiębiorców. O biznesowej odwadze, przełamywaniu barier, wsparciu technologii i zgranym zespole rozmawiamy z Karoliną Ambrożak-Siekanowicz, franczyzobiorczynią Żabki.
ARTYKUŁ BEZPŁATNY

z miesięcznika „My Company Polska”, wydanie 3/2026 (126)

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Pani droga do własnego biznesu jest niezwykle ciekawa. Od praktykantki do własnego sklepu i trenerki nowych franczyzobiorców. Jak do tego doszło?

Rzeczywiście, moja historia w Żabce zatoczyła piękne koło. Zaczynałam od praktyk szkoły branżowej w sklepie, którym obecnie zarządzam. Wtedy myślałam o ścieżce szkoleniowca BHP. Po pewnym czasie otrzymałam jednak propozycję poprowadzenia sklepu i się zgodziłam. Mój rozwój szybko przyspieszył i od czterech lat jestem też trenerką. Uczę nowych franczyzobiorców i sama z dumą przyjmuję na praktyki uczniów ze szkół branżowych, dając im taką samą szansę i wsparcie, jakie kiedyś otrzymałam.

Przeskok z pracownika na szefową w tym samym zespole musiał być potężnym wyzwaniem menedżerskim.

Zdecydowanie. Nagle z koleżanki stałam się przełożoną, co dla części ówczesnego zespołu było trudne do zaakceptowania. Musiałam wykazać się stanowczością i szybko zbudować załogę na nowo. To była przyspieszona lekcja przywództwa, brania pełnej odpowiedzialności i odnajdywania się w roli liderki. Prawdziwym testem okazała się pandemia. Pracownicy bali się o zdrowie, na początku zostałam w sklepie sama. Przetrwałam dzięki wsparciu męża i partnera sprzedażowego ze strony Żabki. To doświadczenie mnie uodporniło jako przedsiębiorczynię.

Własna firma to często wysoka bariera finansowa. Dlaczego wybrała pani franczyzę, a nie budowę autorskiej marki?

Decydującym argumentem był bardzo mały wkład własny na start. Będąc na początku drogi zawodowej, po prostu nie dysponowałam kapitałem na niezależny projekt handlowy. W modelu Żabki otrzymujemy w pełni wyposażony i zatowarowany sklep. Niezwykle istotne jest też to, że nie ponosimy kosztów serwisu urządzeń. W razie awarii chłodni czy pieca, zgłaszamy problem, a serwis ekspresowo i bezpłatnie go naprawia. To zdejmuje ciężar. Dodatkowo nowi kandydaci mają do dyspozycji programy wdrożeniowe pozwalające sprawdzić się w handlu przed podjęciem ostatecznej decyzji.

Jak nowoczesne narzędzia wspierają panią w zarządzaniu biznesem?

Technologia to podstawa. Sklepem zarządzam z poziomu intuicyjnego tabletu i nowoczesnych aplikacji. Mamy tam wszystkie dane sprzedażowe, co optymalizuje pracę. Korzystamy też z asystenta AI. Wpisujemy hasło z problemem, a algorytmy natychmiast podpowiadają rozwiązanie lub odsyłają do bazy wiedzy. Do tego dochodzą kasy samoobsługowe rozładowujące kolejki oraz rewelacyjny, nowoczesny sprzęt w strefie Żabka Café, jak zaawansowane piece i ekspresy. To ogromna wygoda.

Prowadzenie sklepu bywa wymagające. Jaki jest przepis na lojalną załogę i zdrowy work–life balance?

Mój przepis na świetną załogę to szczera komunikacja i wsparcie. Pracownicy wiedzą, że mogą na mnie liczyć, a ja mogę polegać na nich. Natomiast kluczem do zachowania balansu między pracą a życiem prywatnym jest dobre zarządzanie czasem i umiejętność poprawnego delegowania zadań. To absolutna podstawa, by szefowa miała też czas dla siebie i rodziny.

Jakaś rada dla osoby, która marzą o własnej firmie, ale paraliżuje ją strach?

Strach ma wielkie oczy, wystarczy tylko zrobić pierwszy krok. Radzę nie wierzyć w anonimowe opinie na forach. Świetnym przykładem jest mit o rzekomym „zarzucaniu” towarem. W rzeczywistości dorzuty asortymentowe, których nie sprzedamy w terminie, możemy bez problemu zwrócić. Jako ambasadorka sieci często zapraszam niezdecydowanych kandydatów bezpośrednio do mojego sklepu. Pokazuję im na żywo, jak nasza praca wygląda od kuchni. Po szczerej rozmowie ich obawy całkowicie znikają.

My Company Polska wydanie 3/2026 (126)

Więcej możesz przeczytać w 3/2026 (126) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama