Fala dezinwestycji. Kiedy ceny aktywów przestaną spadać?

fot. Adobe Stock fot. Adobe Stock
Choć wybuch pandemii koronawirusa spowodował spadek liczby potencjalnych kupujących, zainteresowanych transakcjami, przedsiębiorstwom udało się w ostatnich latach wzrostu zakumulować rekordowe poziomy gotówki, co może mieć interesujący wpływ na rynek fuzji i przejęć w najbliższym czasie - uważają eksperci Deloittte. Mimo to póki co ceny transakcyjne wciąż są niższe od oczekiwanych.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

- Ograniczona liczba oferentów jest głównym powodem, dla którego proponują oni wartość transakcji niższą od oczekiwanej. Odpowiedziało tak aż 65 proc. naszych ankietowanych. Zwykle w sytuacjach kryzysowych nabywców jest mniej, co dodatkowo podkreśla potrzebę uczynienia aktywów jak najbardziej atrakcyjnymi przed i w trakcie procesu transakcyjnego – mówi Michał Wróblewski, Partner Associate w Dziale Doradztwa Podatkowego Deloitte.

Transgraniczne transakcje są podatne na coraz częściej pojawiające się tendencje protekcjonistyczne, mające na celu ochronę krajowych przedsiębiorstw przed przejęciami przez kapitał zagraniczny, przez co zdaniem ekspertów Deloitte daje się zaobserwować zwrot w stronę rynków krajowych. Dotyczy to przede wszystkim funduszy private equity.

- Choć koronawirus zmienił powody i tempo wykorzystania dezinwestycji, ich podstawowe założenia nie ulegną zmianom. W perspektywie krótkoterminowej będą wykorzystywane zarówno ofensywne, jak i defensywne strategie transakcyjne, zmierzające do zabezpieczenia pozycji rynkowej firm, przyspieszające transformację i umożliwiające osiągnięcie pozycji lidera rynkowego. W dłuższej perspektywie, kluczowe dla długotrwałego sukcesu biznesowego i zachowania pozycji mimo potencjalnych kryzysów w przyszłości, będzie stworzenie odpornego portfela aktywów, efektywnego niezależnie od okoliczności – mówi Agnieszka Zielińska, Partner w Dziale Doradztwa Finansowego Deloitte.

Jeszcze przed wybuchem kryzysu wywołanego koronawirusem, wielu ekspertów rozważało możliwość nadejścia spowolnienia gospodarczego na rynku transakcyjnym. Z badania „2020 Global Divestiture Survey” firmy badawczej Deloitte wynika, że przedsiębiorstwa przewidujące konieczność dostosowania się do rzeczywistości, którą przyniosła pandemia, powinny przygotować się na motywowane biznesowo dezinwestycje. Za największą przeszkodę w ich przeprowadzeniu 49 proc. badanych uznaje zmiany zachodzące w otoczeniu rynkowym.

Załamanie rynkowe, choć spodziewane po długotrwałym okresie wzrostu w obszarze fuzji i przejęć (M&A), nadeszło w nieoczekiwanych okolicznościach – pandemii koronawirusa. Po podjęciu wstępnych działań zaradczych, firmy muszą w wielu przypadkach zmienić swój sposób funkcjonowania. Dezinwestycje, czyli działania, mające poprawić sytuację firmy poprzez zmiany w posiadanym majątku i strukturze jej własności są kluczowe w defensywnych strategiach transakcyjnych i w wyborze aktywów odpowiednich w „nowej normalności”.

Zdaniem respondentów, obecnie firmy rzadziej oceniają zasoby przeznaczone do sprzedaży w kontekście osiąganych przez nie wyników lub pozycji strategicznej. W najnowszym badaniu Deloitte odpowiedziało tak 45 proc. z nich, podczas gdy w 2017 roku odsetek ten wynosił 53 proc. Powszechniej stosowaną metodą jest regularna weryfikacja portfolio przedsiębiorstwa w ramach szerszej strategii optymalizacyjnej.

Powody działalności dezinwestycyjnej

Jak pokazuje badanie Deloitte, obecnie znacznie częściej powodem aktywności dezinwestycyjnej jest zmiana otoczenia rynkowego i działalność konkurencji – tak wskazało 56 proc. respondentów (wzrost z 44 proc. w 2017 r.). Trzy lata temu najczęstszą odpowiedzią (57 proc.) było pozbywanie się niekluczowych aktywów, co jest teraz istotne dla 47 proc. badanych. Wzrósł też odsetek odpowiedzi dotyczących wykorzystania przez zainteresowanych sprzyjającej sytuacji (z 16 proc. do 29 proc.) oraz potrzeby pozyskania dodatkowych funduszy (z 18 proc. do 24 proc.). Obecnie firmy są też znacznie mniej podatne na naciski udziałowców dotyczące sprzedaży aktywów – spadek od 2017 roku o 7 pp.

- Procesy dezinwestycyjne nie należą do najłatwiejszych i doświadczenie kadry zarządzającej pokazuje, że ich staranne planowanie pomaga nie tylko w bezproblemowym przeprowadzeniu transakcji, ale też zwiększa zyski zbywającego. Jak wynika z naszych danych, zaledwie 8 proc. sprzedających planuje przygotowania krótsze niż trzymiesięczne. Trzy czwarte z nich uważa, że należy na to poświęcić od 4 do 12 miesięcy, z czego większość skłania się do tego dłuższego okresu – mówi Piotr Siezieniewski, radca prawny, Partner w kancelarii Deloitte Legal.

Badanie Deloitte pokazuje też, że do najważniejszych kwestii wymagających przygotowania przed zaoferowaniem aktywów na rynku należą: opracowanie wyodrębnionych sprawozdań finansowych (60 proc.), przeprowadzenie szczegółowej analizy wyceny (57 proc.), zbadanie potencjalnych wersji umowy (50 proc.), rozważenie możliwości podatkowych i prawnych (41 proc.) oraz określenie planu motywującego zarządzenie zakładanymi celami (39 proc.).

Technologia w służbie akwizycji

Rozwój technologiczny i wykorzystanie innowacyjnych rozwiązań w obszarze zarządzania biznesem najlepiej widać po blisko dwukrotnym od 2017 r. wzroście liczby danych wytwarzanych co roku na świecie. Jest ich 25 razy więcej niż 10 lat temu. Sprzedający coraz częściej potrzebują wnikliwych analiz zebranych informacji, aby móc docierać do bardziej doświadczonych nabywców i efektywnie kształtować procedurę zbycia. Brak takiego badania na wczesnym etapie sprzedaży może spowolnić przepływ informacji lub stworzyć zaskakujące sytuacje na późniejszym etapie tego procesu, potencjalnie prowadząc do spadku ceny.

15 proc. badanych przez Deloitte deklaruje, że nie skorzystało z analizy danych podczas swoich transakcji. Gdy jednak sięgali po takie narzędzia, najczęściej było to modelowanie potencjalnych scenariuszy transakcyjnych (58 proc.), badanie danych rynkowych (53 proc.), modelowanie popytu/podaży (35 proc.) i analiza potencjału siły roboczej (33 proc.).

- Coraz powszechniejsze wykorzystanie analizy danych przez sprzedawców, w celu odpowiedniego zaprezentowania wartości zbywanych aktywów, oznacza także technologiczne usprawnienie procesów fuzji i przejęć. Dzieje się tak dzięki możliwości wykorzystania potencjału analityki do szybkiego tworzenia modeli opartych o aktualne dane, szybkiego adresowania różnych zakresów zapytań kupujących wraz z postępem negocjacji, ograniczenia potencjalnych zagrożeń i niespodzianek oraz ostatecznie zwiększeniu zysku uzyskiwanego przez sprzedającego. Jednocześnie, choć sprzedający mają świadomość korzyści wynikających z wykorzystania zaawansowanej analityki danych, jest to dla nich nadal dużym wyzwaniem – mówi Ścibor Łąpieś, dyrektor, Technology M&A Deloitte.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY