Andrzej Niedzielski: "Musimy podjąć kroki, jeśli chodzi o zachowanie dyscypliny społecznej"

Fot. Adam Guz/KPRM Fot. Adam Guz/KPRM
Rząd chce podjąć zdecydowane kroki, by powstrzymać rozprzestrzenianie się trzeciej fali koronawirusa - powiedział podczas konferencji prasowej minister zdrowia, Andrzej Niedzielski.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Głównym narzędziem, który ma zwiększyć dyscyplinę społeczną, jest zmiana zasady dotyczącej zakrywania nosa i ust. Nie będzie nakazu korzystania z maseczek medycznych, ale rząd chce wycofać możliwość zastępowania maseczek np. za pomocą przyłbic czy chust.

Przypomnijmy, dyskusja o możliwości zaostrzenia przepisów w zakresie zakrywania twarzy rozpoczęła się po wypowiedzi prof. Andrzeja Horbana, głównego doradcy premiera ds. walki z COVID-19. Na antenie TVN24 mówił on o "pseudoochronie", jaką dają alternatywy dla maseczek. 

Dlatego rząd chce wycofać możliwość zastępowania maseczkami innymi rozwiązaniami. Jak doprecyzował minister zdrowia, nie będzie nakazu noszenia maseczek medycznych i chirurgicznych. Będzie to jedynie "rekomendacja". 

Odnosząc się do tematu "dyscypliny społecznej" minister zdrowia stwierdził, że nie jest ona jednoznacznie powiązana z konkretnym czynnikiem, np. do otworzenia galerii handlowych czy hoteli. - Ona jest powiązana ze wszystki, z czym mamy do czynienia.

Obostrzenia. Czy biznes zostaną zamknięte?

Nie wiadomo jeszcze, jaką decyzję w sprawie zamknięcia lub otwarcia biznesów podjął rząd. Przypomnijmy, otwarcie hoteli czy stoków narciarskich ma potrwać tylko dwa tygodnie - do końca lutego.

Nieoficjalne informacje w tej sprawie pozyskał RMF FM. Według relacji dziennikarzy, jeśli ponad dwukrotnie wzrosną dzienna liczba nowych zakażeń, rząd nie tylko doprowadzi do zamknięcia hoteli, stoków czy kin oraz teatrów (czyli wycofa się z ostatniego kroku dot. luzowania obostrzeń), ale również zamknie szkoły czy sklepy w galeriach handlowych. Najbardziej prawdopodobny do niedawna wydawał się być scenariusz, zgodnie z którym zamknięte zostałyby stoki narciarskie.

W praktyce decyzja rządu ma zależeć od nowych zakażeń i dostępności łóżek covidowych w szpitalach. Według ustaleń RMF FM, decyzja o zastrzeniu obostrzeń ma zostać podjęta, jeśli dzienny bilans nowych zakażeń przekroczy 10 tys. Zamknięcie szkół możliwe będzie wtedy, kiedy liczba przekroczy poziom 20 tys.

 

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY