Reklama

AI nie zastąpi człowieka, ale może utrudnić start juniorom

AI, praca
Pracownicy boją się, że AI zabierze im pracę. / fot. Shutterstock/Roman Samborskyi
Boimy się wpływu sztucznej inteligencji na nasze zatrudnienie. Wśród najczęściej wymienianych obaw są spadek zarobków (41,3 proc.) oraz redukcja zatrudnienia ze względu na automatyzację zadań (29,3 proc.). Na razie najwięcej tracą młodzi, bo stanowiska juniorskie najłatwiej zautomatyzować.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Jedną z grup zawodowych najbardziej zagrożonych przez sztuczną inteligencję są pracownicy biurowi. Wśród nich aż 71,6 proc. wykonuje zadania możliwe do zautomatyzowania. – Nie oznacza to jednak, że te zawody znikną – mówi Filip Konopczyński, dyrektor Biura Analiz w NASK i współautor raportu Generatywna sztuczna inteligencja a polski rynek pracy. – Wykorzystanie GenAI w pracy zależy tylko od nas. Jej możliwości są ogromne, ale to wciąż tylko narzędzie. Nie będzie w stanie całkowicie zastąpić ludzi – dodaje.

Niepotrzebne, ale lepiej nie likwidować

Z danych agencji Randstad wynika, że od stycznia 2024 roku do września 2025 roku liczba ofert pracy na początkujących stanowiskach zmniejszyła się o 29 proc. w skali globalnej. AI odbiera dziś pracę początkującym pracownikom, szczególnie w branżach technologicznych, finansowych i administracyjnych. Jednym z powodów, dla których AI mocniej uderza w stanowiska juniorskie niż seniorskie, jest fakt, że doświadczeni pracownicy wiedzą, jak używać sztucznej inteligencji do rozwiązywania problemów i zwiększania swojej produktywności. Pracownikom bez takiego doświadczenia brakuje kontekstu biznesowego, by korzystać z AI równie efektywnie.

Nie oznacza to jednak, że młodzi pracownicy są skazani na bezrobocie. Konrad Grygo, starszy analityk biznesowy w OLX Praca, ostrzega pracodawców przed chęcią redukowania najniższych stanowisk, zwłaszcza tych polegających na prostych, powtarzalnych zadaniach, które łatwo zautomatyzować. Każdy pracownik, zanim stanie się specjalistą, musi zdobyć doświadczenie. Temu służą stanowiska juniorskie. Ich pochopna likwidacja może sprawić, że w niedalekiej przyszłości zabraknie odpowiednio przygotowanych kadr.

Technologia to za mało

Sztuczna inteligencja wkracza do wszystkich branż. Globalne badanie rynku pracy przeprowadzone przez Great Place To Work® wśród blisko 4000 pracowników w 25 krajach pokazuje, że 85 proc. pracowników na świecie ma dostęp do technologii AI. Jednak tylko 44 proc. z nich odczuwa ekscytację na myśl o jej używaniu lub ufa, że ich pracodawca będzie korzystał z niej w sposób odpowiedzialny. – Z naszych badań wynika, że jeśli ludzie nie ufają swoim liderom, czują niepokój i boją się, że AI ich zastąpi. Tego strachu nie da się zniwelować za pomocą oprogramowania. Rozwiązuje się go poprzez budowanie zaufania i bezpieczeństwa psychologicznego – uważa Michael C. Bush, dyrektor zarządzający w Great Place To Work.

Do podobnych wniosków doszli autorzy raportu NASK. Wdrażanie technologii opartych na sztucznej inteligencji to nie tylko wyzwanie technologiczne, ale przede wszystkim społeczne i strukturalne. – AI może wspierać wzrost produktywności i kreatywności, o ile jej wdrażanie będzie przebiegać w sposób inkluzywny i sprawiedliwy. To szansa na budowę bardziej równego rynku pracy – poprzez inwestycje w podnoszenie kwalifikacji i dostosowywanie ich do bieżących potrzeb – mówi dr Marek Troszczyński, kierownik Zespołu Analiz Strategicznych dla Cyberprzestrzeni i Cyberbezpieczeństwa w NASK-PIB.


Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama