Reklama

„Kiedy pracujesz szybciej, musisz pracować jeszcze szybciej”. UE chce zmienić przepisy AI po kontroli Amazona

Po wizycie europosłów w magazynach Amazona Unia Europejska przygotowuje nowe przepisy dotyczące wykorzystania AI do monitorowania i oceny wydajności pracowników.
Po wizycie europosłów w magazynach Amazona Unia Europejska przygotowuje nowe przepisy dotyczące wykorzystania AI do monitorowania i oceny wydajności pracowników. / Fot. Shutterstock/bluestork/FOTOGRIN
Algorytm mierzy tempo pracy, wyznacza normy i ocenia wydajność pracownika. Problem zaczyna się wtedy, gdy człowiek nie wie, jakie dane zbiera o nim pracodawca ani jak system podejmuje decyzje. Po wizycie w magazynach Amazona, również w Polsce, europosłowie ostrzegają przed nadmierną kontrolą zatrudnionych. Komisja Europejska ma na początku grudnia przedstawić propozycję przepisów, które mogą oznaczać nowe obowiązki dla przedsiębiorców korzystających z AI.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Im szybciej pracujesz, tym więcej wymaga od ciebie algorytm. Jeśli zwolnisz, system może odnotować spadek wydajności. Według relacji pracowników Amazona właśnie tak wygląda jeden z problemów związanych z automatycznym zarządzaniem pracą. – Kiedy pracujesz szybciej, musisz pracować jeszcze szybciej – powiedziała Li Andersson, przewodnicząca Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych Parlamentu Europejskiego (EMPL), w rozmowie z EUobserver.

Europosłanka określiła taki sposób nadzoru mianem „cyfrowego panoptykonu”, czyli systemu, w którym pracownik podlega niemal nieustannej obserwacji. Jej wypowiedź pojawiła się po wizycie siedmioosobowej delegacji europosłów w centrach logistycznych Amazona w Niemczech i Polsce. 27 października przedstawiciele komisji EMPL odwiedzili zakład w Sosnowcu. Rozmawiali z pracownikami i związkowcami o warunkach zatrudnienia, tempie pracy oraz systemach monitorowania wydajności.

Algorytm wie, ile pracujesz. Ale co pracownik wie o algorytmie?

W magazynach logistycznych technologie pozwalają śledzić przepływ towarów, rejestrować operacje i analizować efektywność procesów. Dane mogą pochodzić między innymi ze skanerów produktów, identyfikatorów pracowniczych czy systemów informatycznych. Tylko problemem nie jest samo zbieranie informacji, a sposób ich wykorzystania do oceny konkretnej osoby.

Li Andersson zwróciła uwagę, że pracownicy nie zawsze otrzymują wystarczające informacje o zasadach działania systemów, które oceniają ich wydajność. – Pracownicy nie byli informowani, jakiego rodzaju dane są zbierane – powiedziała w materiale PAP MediaRoom.

Według europosłanki zatrudnieni nie mają też wystarczającej wiedzy o tym, jak system wykorzystuje te informacje i na jakiej podstawie ustala indywidualne normy. W opublikowanym 28 października komentarzu Andersson opisała mechanizm, w którym cele wydajnościowe zależą od średnich wyników pracowników. Gdy zespół przyspiesza, rosną również oczekiwania wobec poszczególnych osób.

Z jej relacji wynika, że nawet krótka przerwa lub problem techniczny mogą prowadzić do interwencji przełożonego, który oczekuje zwiększenia tempa pracy. Są to obserwacje i relacje przedstawione przez europosłankę, a nie ustalenia prawomocnego postępowania, które potwierdziłoby naruszenie przepisów przez Amazon.

Amazon pod lupą. Związkowcy mówią o presji

O konsekwencjach takiego systemu mówiła również Agata Wypiór, przedstawicielka Solidarności i wiceprzewodnicząca Europejskiej Rady Zakładowej Amazona. W rozmowie z EUobserver wskazała na stałą presję oceniania pracowników, która jej zdaniem negatywnie wpływa na ich kondycję psychiczną.

Kwestia kontroli wydajności pojawiała się już wcześniej. W styczniu 2026 r. Parlament Europejski zapoznał się z informacjami dotyczącymi warunków pracy w Amazonie. Pracownicy i związkowcy zgłaszali wtedy zastrzeżenia związane z normami produktywności, bezpieczeństwem i wykorzystaniem technologii nadzoru.

Amazon przekonuje natomiast, że automatyzacja i robotyzacja ograniczają wysiłek fizyczny, zmniejszają konieczność ręcznego przenoszenia towarów i poprawiają bezpieczeństwo. W wypowiedzi dla serwisu Rapporteur przedstawiciel Amazona podkreślił też znaczenie przejrzystości oraz współpracy z reprezentacją pracowników. Firma zapewnia, że zatrudnieni mają prawo należeć do związków zawodowych.

UE chce nowych przepisów. Co może zmienić Quality Jobs Act?

Na początku grudnia 2026 r. Komisja Europejska ma przedstawić projekt Quality Jobs Act, czyli inicjatywy dotyczącej jakości zatrudnienia w Unii Europejskiej. Jednym z jej obszarów będzie zarządzanie pracownikami za pomocą algorytmów i sztucznej inteligencji. Bruksela chce zwiększyć przejrzystość automatycznych decyzji oraz ograniczyć nadmierny monitoring.

Li Andersson wskazuje na potrzebę ustalenia zasad dotyczących danych, których pracodawcom nie wolno zbierać, dostępu pracowników do informacji na własny temat oraz konsultowania wdrożeń technologii. I nie chodzi tylko o firmy technologiczne. Podobne mechanizmy mogą występować w logistyce, produkcji, handlu, centrach obsługi klienta czy przedsiębiorstwach, które automatycznie przydzielają zadania i analizują efektywność zespołów.

Nie tylko Amazon. Nowe zasady mogą objąć tysiące firm

Andrzej Buła, europoseł i członek komisji EMPL, podkreśla, że pracownik powinien wiedzieć, kiedy ocenia go algorytm oraz na jakiej podstawie. – Firma powinna poinformować pracownika, że będzie oceniany przez algorytm – powiedział PAP MediaRoom. Jako przykład podał konieczność wyjaśnienia zasad pomiaru czasu potrzebnego na zeskanowanie produktu. Wskazał także na rolę związków zawodowych i Państwowej Inspekcji Pracy w rozmowach o systemach wpływających na sposób wykonywania obowiązków.

Co przedsiębiorca powinien zrobić już teraz?

Dokładnego zakresu nowych obowiązków jeszcze nie znamy. Projekt Komisji Europejskiej będzie dopiero początkiem procesu legislacyjnego, a nie wejściem nowych przepisów w życie. Ale przedsiębiorca może już dziś ustalić, jakie dane o pracownikach zbiera oprogramowanie, kto ma do nich dostęp i czy algorytm wpływa na ocenę wydajności, premie, awanse lub przydzielanie zadań.

Obowiązki związane z ochroną danych osobowych i prawami pracowników wynikają już z obowiązujących przepisów, w tym RODO. Nowa inicjatywa może je uzupełnić o bardziej szczegółowe zasady zarządzania algorytmicznego.

Amazon stworzy pod Łodzią centrum logistyki e-commerce

Amazon stworzy pod Łodzią centrum logistyki e-commerce

Amazon powiększy liczbę swoich inwestycji w Polsce o nowe centrum logistyki e-commerce w Łodzi. To już druga inwestycja firmy w regionie łódzkim. Centrum będzie odpowiedzią na rosnący popyt ze strony klientów, rozszerzy ofertę produktów Amazon i wesprze większą liczbę sprzedawców w ramach usługi „Fulfillment by Amazon”.

Okiem eksperta. Amazon nie podbije polskiego rynku e-commerce

Okiem eksperta. Amazon nie podbije polskiego rynku e-commerce

Doniesienia o planowanym partnerstwie Amazona z Pocztą Polską pokazują, że zamiary amerykańskiego giganta wobec naszego rynku są poważne i wyciąga on wnioski z nieudanego podboju Polski przez eBay sprzed kilkunastu lat - pisze w komentarzu Artur Halik, manager działu sprzedaży w Shoper.

Efekt Amazona. Usługi logistyczne dla e-commerce rosną wraz z serwisem Jeffa Bezosa

Efekt Amazona. Usługi logistyczne dla e-commerce rosną wraz z serwisem Jeffa Bezosa

Rynek e-commerce rozkwita, eMarketer szacuje, że do 2020 r. wielkość sprzedaży wzrośnie o 1/5 i osiągnie 4 bln USD. Winny tej zbrodni na handlu tradycyjnym jest sprytny duet, który bez siebie żyć nie może – Amazon i globalizacja. Okazuje się, że straszakiem, który najskuteczniej motywuje do rozwoju branżę logistyki dla e-commerce jest amerykański serwis Jeffa Bezosa.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama