Celną kozę wyprowadzono

Wydawało się, że okres kanikuły będzie sprzyjał uspokojeniu sytuacji na rynkach finansowych, ale tak się nie stało. Można wręcz powiedzieć, że wydarzeń, które mogły wpływać na zachowanie rynków było bez liku. Wydaje się jednak, że najlepiej zacząć od geopolityki, bo to wydarzenia z nią związane miały spory wpływ na zachowanie akcji i walut w Polsce.
Już w pierwszym tygodniu sierpnia dowiedzieliśmy się, że 15 sierpnia na Alasce ma się odbyć spotkanie Trump–Putin z ewentualnym udziałem prezydenta Zełenskiego i że te trzy strony są bliskie porozumienia w sprawie zawieszenia broni na Ukrainie. To był doskonały pretekst do przedłużenia hossy na GPW. Okazało się jednak, że „produktywne” spotkanie Trump–Putin nie przyniosło zawieszenia broni. Podobno wiele rzeczy ustalono, ale nie wiemy jakich. Trump twierdzi, że jest kilka spornych punktów i że decyzja o porozumieniu zależy od Zełenskiego. Skutki dla rynków? Żadne lub niewielkie. Świat będzie czekał na ciąg dalszy rozmów.
Wracając na rynki można powiedzieć, że w USA posiedzenie FOMC (Federalny Komitet Otwartego Rynku) kończące się 30 lipca teoretycznie nie należało do tych bardzo ważnych posiedzeń, bo to nie było posiedzenie, po którym pojawia się SEP, czyli kwartalny raport publikowany przez Rezerwę Federalną. Poza tym prawie nikt nie oczekiwał obniżki stóp procentowych. Rzeczywiście obniżki nie było, ale dwoje członków FOMC głosowało inaczej – za obniżka stóp (Christopher Waller i Michelle Bowman).
Podczas konferencji prasowej Powella nie dało się wyłowić „gołębich” akcentów, czyli wpływu prezydenckiej presji na Fed. Powell twierdził, że komunikat FOMC jest „umiarkowanie restryktywny”, a Fed jest daleki od określenia dokąd zdąża gospodarka USA. Jak zwykle mówił też o obserwowaniu kolejnych danych makro i o tym, że obecny wpływ ceł na inflację jest na początkowym etapie. Dodał też, że sytuacja jest wyjątkowa, a zagrożenia dla osiągnięcia celu Fed płyną z dwóch stron (inflacji z powodu ceł i rynku pracy).
Czy Fed będzie niezależny?
Oczywiście prezydent Donald Trump nadal obrzucał obelgami szefa Fed, zarzucając mu błędy w polityce monetarnej i domagając się obniżki stóp procentowych.
Trump mówił nawet, że stopy powinny spaść do poziomu 1 proc. (do lipca był to przedział 4,25–4,50 proc.). Prezydent mówił też nadal, że we wrześniu może wskazać kolejnego szefa Fed, który już w maju (koniec kadencji Powella) obejmie kierowanie Fed.
W sierpniu na czoło czwórki kandydatów na to stanowisko wysunął się podobno (tak informował Bloomberg) Christopher Waller, czyli jak wyżej pisałem jeden z członków FOMC głosujący za obniżką stóp. Gdyby to jego wybrał prezydent...
Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów
Masz już prenumeratę? Zaloguj się
Kup prenumeratę cyfrową, aby mieć dostęp
do wszystkich tekstów MyCompanyPolska.pl
Co otrzymasz w ramach prenumeraty cyfrowej?
- Nielimitowany dostęp do wszystkich treści serwisu MyCompanyPolska.pl
- Dostęp do treści miesięcznika My Company Polska
- Dostęp do cyfrowych wydań miesięcznika w aplikacji mobilnej (iOs, Android)
- Dostęp do archiwalnych treści My Company Polska
Więcej możesz przeczytać w 9/2025 (120) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.