Reklama

Zadłużony jak Polak na święta? Zatrważające dane

rodzina przy świątecznym stole
Polacy chętnie zadłużają się na święta / Fot. Shutterstock/Dean Drobot
Choć większość Polaków deklaruje, że sfinansuje święta z własnych środków, rośnie grupa osób gotowych sięgnąć po kredyt lub pożyczkę. Najnowsze dane pokazują, że na zewnętrzne finansowanie decydują się nie tylko osoby o niskich dochodach, ale coraz częściej także dobrze zarabiający. Eksperci tłumaczą, z czego wynika ten trend i dlaczego grudzień to kluczowy moment dla banków i firm pożyczkowych.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Zdecydowana większość Polaków (76,8 proc.) zapewnia, że nie zamierza korzystać z zewnętrznego finansowania przy organizacji świąt Bożego Narodzenia. Jednocześnie 16 proc. respondentów deklaruje, że planuje zaciągnąć pożyczkę lub kredyt. W banku, parabanku albo u rodziny czy znajomych. Kolejne 5 proc. badanych wciąż się waha i może podjąć decyzję dopiero w ostatniej chwili. 2,2 proc. ankietowanych w ogóle nie obchodzi świąt.

Takie wnioski płyną z raportu współautorstwa Shopfully Poland, który objął zarówno wydatki na żywność i prezenty, jak i ewentualne wyjazdy świąteczno-noworoczne.

Dlaczego Polacy się zadłużają przed świętami?

— Większość Polaków nie potrzebuje wsparcia zewnętrznego, aby zorganizować święta. Osoby, które decydują się na pożyczki, myślą nie tylko o samym Bożym Narodzeniu, ale o całym dwutygodniowym okresie obejmującym Sylwestra, Nowy Rok i Święto Trzech Króli — komentuje Stanisław Gomułka, główny ekonomista Business Centre Club i były wiceminister finansów.

Jak dodaje ekspert, wydatki konsumentów na przełomie roku są tradycyjnie wyższe, co sprzyja sięganiu po dodatkowe źródła finansowania, nawet jeśli nie wynika to z realnego braku pieniędzy.

Skala zadłużenia może być większa niż deklaracje

Zdaniem Roberta Biegaja z Shopfully Poland, rzeczywista liczba osób korzystających z pożyczek może być wyższa niż deklarowane 16 proc.

— Część respondentów niechętnie przyznaje się do zamiaru pożyczania pieniędzy, często z powodów wizerunkowych lub z poczucia wstydu. Dodatkowo decyzje o finansowaniu zapadają nierzadko dopiero tuż przed świętami, gdy realne wydatki okazują się wyższe od planowanych — wskazuje ekspert.

Dane historyczne potwierdzają tę tezę. Według deklaracji za 2023 r., 12,9 proc. konsumentów faktycznie się zadłużyło, choć wcześniej zapowiedzi były ostrożniejsze.

Grudzień. Złoty czas dla banków i firm pożyczkowych

Eksperci zwracają uwagę, że sezon świąteczny to kluczowy okres sprzedażowy dla sektora finansowego. W grudniu banki i parabanki intensyfikują kampanie reklamowe, kusząc klientów promocjami: obniżonymi prowizjami, „pierwszą pożyczką za darmo”, wyższymi limitami czy uproszczonymi procedurami.

— Choć część ofert bywa korzystniejsza niż standardowe warunki, ich głównym celem jest wykorzystanie zwiększonego popytu na dodatkowe środki w tym okresie — zaznacza Biegaj.

Kto najczęściej bierze pożyczkę na święta?

Chęć zaciągnięcia zobowiązania częściej deklarują mężczyźni niż kobiety, a także osoby w wieku 25–34 lat. Co istotne, są to najczęściej respondenci z dochodem netto przekraczającym 9 tys. zł miesięcznie, mieszkający w mniejszych miejscowościach liczących od 5 do 19 tys. mieszkańców.

— Wysoki udział osób z najwyższymi dochodami wynika z utrzymywania wysokiego standardu świąt lub finansowania dodatkowych wydatków, takich jak wyjazdy zagraniczne. W ich przypadku pożyczka jest raczej narzędziem wygody i zarządzania płynnością, a nie koniecznością — wyjaśnia Biegaj.

Kto unika zadłużenia przed świętami?

Zaciągania pożyczek częściej unikają kobiety, osoby w wieku 65–74 lat oraz respondenci z dochodami 3000–4999 zł netto. Taką postawę deklarują głównie mieszkańcy dużych miast, liczących od 200 do 499 tys. mieszkańców.

— Najubożsi Polacy często korzystają z pomocy społecznej lub inicjatyw charytatywnych. W okresie świątecznym nawet 20–30 tys. rodzin w Polsce otrzymuje wsparcie od innych. Zaciągnięcie zobowiązania finansowego zawsze pozostaje kwestią wyboru — podsumowuje prof. Gomułka.

Tuż przed świętami Dino kusi promocjami. Spore przeceny i dużo gratisów

Tuż przed świętami Dino kusi promocjami. Spore przeceny i dużo gratisów

Dino rozpoczyna przedświąteczną ofensywę promocyjną. Od 17 grudnia w sklepach sieci pojawiły się liczne obniżki cen, akcje „1+1 gratis” oraz popularne oferty „3+2 gratis”. Klienci mogą taniej kupić świąteczne słodycze, kawę, margarynę, a także produkty typowo wigilijne, w tym karpia. Promocje obowiązują do wtorku 23 grudnia.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama