Wzrośnie akcyza na używane auta? Rząd chce wspierać elektromobilność

Fot. Pixabay.com Fot. Pixabay.com
- Regulacja podnosząca akcyzę na samochody używane ma sprawić, by takich aut nie opłacało się sprowadzać do Polski - powiedziała podczas konferencji prasowej Jadwiga Emilewicz, minister rozwoju.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Podczas wtorkowej konferencji prasowej o przydługiej nazwie "Innowacyjny ekosystem dla elektromobilności. Wyniki programu akceleracyjnego PilotMaker Elektro ScaleUp" podsumowano dotychczasowe działania podjęte w ramach promowania i rozwoju elektromobilności w naszym kraju. Ponadto wicepremier Emilewicz stwierdziła, że jest potrzeba powrotu do opracowanej w ubiegłej kadencji sejmu regulacji podnoszącej akcyzę na używane samochody.

Choć obecni na konferencji politycy (Jadwidze Emilewicz towarzyszył Michał Kurtyka, minister klimatu) z entuzjazmem opowiadali o rozwoju elektromobilności nad Wisłą, sytuacja nie jest wcale tak oczywista. Jak zauważa Krzysztof Grabek z portalu Facetpo40.pl, jeśli nie zostaną przyjęte nowe regulacje dotyczące używanych aut, od 2025 r. Polsce grozi zalew niechcianych w Europie Zachodniej samochodów spalinowych. Właśnie wtedy Holandia i Norwegia wprowadzą zakaz rejestracji aut z konwencjonalnym źródłem napędu. W kolejnych latach zrobią to również Niemcy, Szwecja, Francja i Wielka Brytania. Dla Polski oznacza to zwiększony wpływ tego typu pojazdów, co - jak przewiduje Grabek - zwiększy konkurencję na rynku używanych samochodów (to zaś jeszcze bardziej obniży ceny). Proces właściwie już trwa, bo Polacy wciąż chętnie sprowadzają starsze diesle zza zachodniej granicy.

Motywując swoje propozycje wicepremier stwierdziła, że obecnie "wzmożoną opłatę płacą ci, którzy mają samochód w lepszym standardzie ekologicznym". Wtórował jej Michał Kurtyka, zdaniem którego największą barierą zakupową dla rodzimych kierowców jest fakt, że auta elektryczne są droższe w zakupie. Za to - jak zauważył minister klimatu - łatwiej je utrzymać.

Przedstawiciele rządu przewidują, że już za dwa lata może nastąpić przełamanie kosztowe, a pojazdy spalinowe przestaną być tańsze niż elektryczne. Przypomniano również, że pod koniec wakacji odbyła się premiera "polskiego samochodu elektrycznego", czyli Izery.

Światowy trend jest jednoznaczny - kierowcy przesiadają się na elektryki. Jak wynika z oficjalnych danych, łączna liczba zarejestrowanych w zeszłym roku samochodów elektrycznych oraz hybryd plug-in wyniosła niecałe 8 mln - to ponad dwa razy więcej niż w 2017 roku. W Polsce jak na razie zarejestrowano niespełna 7 tys. pojazdów elektrycznych i choć ta liczba nie imponuje, to ich udział w rynku sukcesywnie rośnie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY