SPOKO rusza z kolejną rundą finansowania. Firma rozpoczęła globalny etap ekspansji

SPOKO rusza z kolejną rundą finansowania. Firma rozpoczęła globalny etap ekspansji
20 mln złotych chce pozyskać SPOKO.app, czyli aplikacja umożliwiająca przelewy pieniężne dla emigrantów. W październiku do oferty polskiego fintechu dołączyło kolejnych 30 krajów.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

- Naszą misją jest oferowanie łatwych w obsłudze przekazów gotówki, przede wszystkim z miejsc zamieszkiwanych przez rzesze imigrantów do ich rodzinnych krajów. Dlatego bardzo ważne było dla nas dotarcie z naszą ofertą do krajów południowoamerykańskich, afrykańskich i azjatyckich - tłumaczy Evgeny Chamtonau, prezes SPOKO.app. Choć aplikację rozwija głównie z Warszawy, sam również jest imigrantem z Białorusi.

Zasięg SPOKO.app powiększył się o  kraje Bliskiego Wschodu (Bahrajn, Zjednoczone Emiraty Arabskie), Boliwię, Ekwador czy Kostarykę. Twórcy aplikacji SPOKO.app planują też zwiększyć swoje zaangażowanie wśród Nigeryjczyków oraz migrantów południowoazjatyckich (Indonezja, Indie, Filipiny, Pakistan).

Obecnie przelewy natychmiastowe za pośrednictwem SPOKO.app można przelawać z 32 krajów do 45 krajów. Niektóre - jak Polska - się pokrywają: przelewy można dokonywać i “z Polski” (np. przez mieszkających tu imigrantów z Ukrainy, Białorusi, Indii) i “do Polski” (to oferta dla Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii czy Niemczech). Dlatego mowa o około 75 krajach.

Z aplikacji korzysta już 160 tys. osób na całym świecie. Większość wciąż stanowią Ukraińcy mieszkający w Polsce. To dla nich aplikacja była rozwijana przez ostatnie lata (pod poprzednią nazwą Pay Ukraine).

Większościowym udziałowcem w SPOKO.app jest notowana na NewConnect spółka FinTech Ventures. Pozostałe udziały należą do założycieli firmy: Evgenija Chamtonau i Aliaksandra Horlacha. Spółka planuje pozyskanie kolejnej rundy inwestycyjnej w wysokości około 20 mln zł. Kwota ta pozwoli rozwijać technologię oraz intensywniej budować rozpoznawalność marki w nowych krajach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY