Putin się przestraszył gospodarczego sukcesu Ukrainy

Jacek Piechota
Jacek Piechota, Fot. Piotr Waniorek/Żelazna studio
W ostatnich latach, dzięki integracji z Zachodem, Ukraina zaczęła się szybciej rozwijać. Wieści o tym docierały do Rosjan i Putin najwyraźniej uznał, że to dla niego śmiertelne zagrożenie - mówi Jacek Piechota, prezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej.

Z tekstu dowiesz się m.in.:   

  • Dlaczego Putin przestraszył się sukcesu gospodarki Ukrainy, który się zaczął kilka lat temu? 
  • Czy Ukraina to kraj korupcji, wewnętrznych sporów politycznych i dziurawych dróg? 
  • Dlaczego Ukraina potrzebuje nowego planu Marshalla? 

Cały tekst znajdziesz w My Company Polska lub po zalogowaniu z aktywnym dostępem do wszystkich treści na portalu mycompanypolska.pl   

 

Po co Rosji ta wojna?

Putin przestraszył się gospodarczego sukcesu niepodległej i suwerennej Ukrainy.

Przy całej sympatii dla tego kraju większości Polaków gospodarka Ukrainy kojarzy się z chaosem, korupcją i dziurawymi drogami.

To nieporozumienie. Opinia publiczna w Polsce i w Europie przegapiła, że po Euromajdanie 2014 r. kraj ten zaczął się szybciej odbijać od dna, modernizując się i jednoznacznie zmierzając na Zachód. Putin tego nie przegapił.

Na czym ten sukces polegał?

Gdy w 2014 r. Rosja napadła na Krym, Ługańsk i Donieck, Ukraińcy ostatecznie pożegnali się z dylematem, czy iść na Zachód czy na Wschód. Jeszcze w listopadzie tego samego roku podpisano umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską, a 1 stycznia 2016 r. weszła w życie umowa o pogłębionej i kompleksowej strefie wolnego handlu (DCFTA). To był początek gospodarczej rewolucji.

Jak konkretnie ten marsz na Zachód się przejawiał?

Przed 2014 r. ponad 40 proc. obrotów gospodarczych Ukraina realizowała z Rosją, 40 proc. z Chinami, a na całą Unię Europejską przypadało zaledwie 20 proc. Teraz te proporcje całkowicie się odwróciły, ostatnio aż 60 proc. wymiany handlowej przypadało już na Unię. Największym partnerem gospodarczym Ukrainy są dziś Chiny, na drugim miejscu jest Polska, a Rosja zajmuje dopiero trzecią pozycję. Przy czym zaczęła ją już doganiać Turcja i bez wojny Turcja zepchnęłaby Rosję z podium.

Wpłynęło to na poziom życia ludzi?

Oczywiście. Ukraińcy i Rosjanie mają liczne związki rodzinne, świetnie się wzajemnie komunikują. I przekaz, że dzięki integracji z Zachodem, Ukraińcom się poprawia, że mogą zarabiać w krajach Unii i że lepiej na tym wychodzą niż na wcześniejszym sojuszu z autorytarnym Kremlem, docierał do Rosjan coraz mocniej. Putin to doskonale wyczuł, uznał, że to dla niego śmiertelne zagrożenie.

Dlaczego?

Siła Putina opiera się na przekonaniu rosyjskiego społeczeństwa, że nie ma dla niego alternatywy. Uwierzyli w to nie tylko Rosjanie, ale, niestety, także wielu polityków i biznesmenów z Niemiec, Włoch czy Węgier.

Część Ukraińców też uwierzyła, dlatego Ukraina tak długo lawirowała między Wschodem a Zachodem.

Kiedyś tak rzeczywiście było, ale po napaści Rosji w 2014 r. nie ma już po tym lawirowaniu śladu. Złudzenia prysły, Moskwa stała się po prostu agresorem i okupantem. Jest w tym paradoks, ale to Putin przyspieszył cementowanie narodu ukraińskiego, popchnął Ukrainę w objęcia Zachodu. Jeszcze parę tygodni temu wielu polskich komentatorów twierdziło, że społeczeństwo ukraińskie jest podzielone, że wschodnie tereny ciążą do Rosji.

To nieprawda?

Kompletna bzdura. Dziś ten rzekomo prorosyjski Charków walczy, niszczony jest przez podwładnych Putina. Otrzymał zresztą właśnie od prezydenta Zełenskiego tytuł Miasta-Bohatera Ukrainy. Jako Polsko-Ukraińska Izba Gospodarcza realizowaliśmy kilka lat temu projekty m.in. w Mariupolu i Mikołajewie, które w pierwszych dniach wojny przeżywały brutalne oblężenie. Tam mieszkają rosyjskojęzyczni Ukraińcy, niektórzy nie umieją powiedzieć po ukraińsku jednego zdania. Jeszcze przed wojną żartowali, że postawią Putinowi pomnik. „Dzięki niemu zrozumieliśmy, że jesteśmy Ukraińcami” – tłumaczyli. Takich historii mógłbym opowiadać bez liku. Z podziwem obserwowałem, jak naród, który praktycznie nie miał historii własnej państwowości, na naszych oczach kształtuje się w ogniu.

A wracając do sukcesu ekonomicznego Ukraińców?

Oni naprawdę dokonali w swojej gospodarce gigantycznych zmian. Mamy już nieoficjalne dane, z których wynika, że w 2021 r. polsko-ukraińskie obroty wyniosły 12,5 mld dol. Gigantyczna kwota, oznaczająca wzrost o 40 proc. rok do roku! W tym czasie Ukraina zmniejszyła ujemne saldo tych obrotów w stosunku do nas aż o 600 mln dolarów. Jako Izba mieliśmy coraz więcej zapytań od polskich biznesmenów o możliwości inwestowania u naszych wschodnich sąsiadów. Ten proces zahamowała epidemia, ale widać było, że Ukraina ma wreszcie swój czas!

Wojna to wszystko zrujnuje?

Zrujnowanie miast, zniszczenia infrastruktury, straty gospodarcze są ogromne, w dniu...

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów

Masz już prenumeratę? Zaloguj się

Kup prenumeratę cyfrową, aby mieć dostęp
do wszystkich tekstów MyCompanyPolska.pl

Wykup dostęp

Co otrzymasz w ramach prenumeraty cyfrowej?

  • Nielimitowany dostęp do wszystkich treści serwisu MyCompanyPolska.pl
  •   Dostęp do treści miesięcznika My Company Polska
  •   Dostęp do cyfrowych wydań miesięcznika w aplikacji mobilnej (iOs, Android)
  •   Dostęp do archiwalnych treści My Company Polska

Dowiedz się więcej o subskrybcji

My Company Polska wydanie 4/2022 (79)

Więcej możesz przeczytać w 4/2022 (79) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY