Polskie medtechy dorastają

z miesięcznika „My Company Polska”, wydanie 9/2025 (120)
Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!
Obserwuję branżę nowych technologii już ponad 16 lat. Przyznam, że rzadko widziałam w niej tak dynamiczną transformację, jak ta, która zachodzi ostatnio w polskim sektorze medycznym. W 2022 r. 30 proc. startupów deklarowało wykorzystanie AI, co wydawało się już imponujące. Dziś, zgodnie z raportem „Top Disruptors in Healthcare 2025”, odsetek ten wzrósł do 62 proc., czyli niemal się podwoił w ciągu trzech lat. Pytanie, czy jako społeczeństwo jesteśmy gotowi na tę rewolucję?
Polskie medtechy dorastają – i to szybko! Najważniejszy jest nie tylko wzrost liczby firm wykorzystujących AI, lecz także dojrzałość ekosystemu. Aż 38 proc. startupów działa na rynku już od dwóch do pięciu lat, a kolejne 27 proc. – od pięciu do 10 lat. Nie mamy więc do czynienia z krótkotrwałym kapitałem spekulacyjnym, ale stabilnym i rosnącym rynkiem. Wzrasta także znaczenie wyrobów medycznych – ich udział zwiększył się z ok. 35 proc. do 44 proc.
Szczególnie intrygują wybory specjalizacji: kardiologia (21 proc.), onkologia (19 proc.) oraz psychiatria i psychologia (17 proc.) to dziedziny, w których AI może przynieść największe przełomy kliniczne. Równocześnie specjalizacje takie jak medycyna rodzinna, diagnostyka laboratoryjna, rehabilitacja i ginekologia (po 15 proc.) pokazują, że startupy myślą systemowo o digitalizacji całej opieki zdrowotnej.
Wyzwania – o czym się nie mówi
Wspomniany raport wskazuje, że aż 49 proc. startupów boryka się z trudnościami w pozyskaniu finansowania. To zrozumiałe – medtech to branża o długim cyklu rozwoju produktów, restrykcyjnych regulacjach i wysokich kosztach badań klinicznych. Niepokój budzi spadek liczby firm faktycznie osiągających przychody z rynków zagranicznych - z ok. 22 do 13 proc., choć jednocześnie rośnie liczba startupów planujących ekspansję (z 52 do 61 proc.). To klasyczny przykład ambition-execution gap – chcemy wyjść na rynki międzynarodowe, ale brakuje nam doświadczenia lub skutecznej komunikacji.
Komunikacja – serce każdej innowacji
Najlepsza technologia to ta, którą ludzie rozumieją i akceptują. W medycynie to szczególnie ważne. Algorytm diagnostyczny z 96-procentową skutecznością jest niczym, jeśli lekarz mu nie zaufa, pacjent się go przestraszy, a system płatniczy nie doceni jego wartości. Czy AI rozpozna, że starszy pacjent przychodzi na wizytę po rozmowę, a nie tylko po receptę? Czy zrozumie terapeutyczną rolę „narzekania”? To kwestie, które wymagają humanistycznego spojrzenia na technologię.
Optymistycznie patrzę na młode pokolenie specjalistów oraz rosnącą otwartość na innowacje i partnerskie podejście do AI. Na blogu anitakijanka.pl w cyklu „HealthTech of the week” mam możliwość co tydzień prezentować rozwiązania, które nie tylko inspirują, lecz przede wszystkim są realne do wdrożenia w polskiej i światowej ochronie zdrowia. Właśnie ta różnorodność inicjatyw i pomysłów pokazuje, że nowe pokolenie lekarzy, inżynierów i przedsiębiorców zaczyna traktować AI nie jako zagrożenie, ale naturalnego partnera w pracy. Im więcej mówimy o automatyzacji, tym bardziej pacjenci doceniają humanistyczny kontakt z lekarzem. Może więc właśnie dzięki AI lekarze zyskają czas na rozmowę z pacjentem?
Rekomendacje dla branży
Polski medtech potrzebuje dzisiaj przede wszystkim trzech rzeczy. Po pierwsze, programów finansowania dostosowanych do specyfiki medycznego rynku, z długoterminowym podejściem i cierpliwością wymaganą w tej branży. Po drugie, systemowego wsparcia internacjonalizacji. Wiele świetnych rozwiązań pozostaje na szczeblu lokalnym z powodu braku umiejętności sprzedaży i budowania zaufania na rynkach zagranicznych. Po trzecie, kompleksowej edukacji interesariuszy: lekarzy, pacjentów i płatników. Lekarze muszą rozumieć sztuczną inteligencję i ufać jej, pacjenci przestać się jej bać, a płatnicy uznać jej wartość ekonomiczną.
Kluczowe pytanie nie brzmi, czy wykorzystamy sztuczną inteligencję w medycynie, ale jak to zrobimy. Albo uciekniemy od zmian, albo będziemy je świadomie kształtować. Doświadczenia z innych sektorów, takich jak finanse czy e-commerce, pokazują, że wygrywają ci, którzy innowacje adaptują z rozwagą i świadomością. W medycynie nie ma miejsca na pozostanie w tyle. To kwestia zdrowia nas wszystkich, naszych bliskich oraz kolejnych pokoleń. Dlatego każdy z nas – lekarz, pacjent, polityk czy przedsiębiorca – powinien wziąć odpowiedzialność za tę transformację.
AI w medycynie to nie fikcja naukowa, ale rzeczywistość dziejąca się już teraz. Od nas zależy, czy będziemy jej twórcami, czy tylko biernymi obserwatorami.
Anita Kijanka – twórczyni Come Creations Group, hubu komunikacyjnego specjalizującego się w branżach nowych technologii.

Więcej możesz przeczytać w 9/2025 (120) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.